W sobotnim meczu 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce przegrała przed własną publicznością z Cracovią 0:1. W 55. minucie fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Konstantinos Soteriou, który z zimną krwią wykorzystał Ajdin Hasić. W pierwszej części rzut karny zmarnował Antonin. Spotkanie z urazem mięśnia dwugłowego uda zakończył Stjepan Davidović.
Jacek Zieliński przeprowadził dwie zmiany w składzie. Zawieszonego za żółte kartki Bartłomieja Smolarczyka zastąpił Slobodan Rubezić. Na prawe wahadło wrócił Wiktor Długosz. Miejsce w środku pola utrzymał Wojciech Kamiński. Po raz pierwszy w sezonie na ławce zaczął Martin Remacle.
Korona przeprowadziła pierwszą dobrą akcję w czwartej minucie. Błyskawicznie przeszła z obrony do ataku. Świetnie w pole karne wpadł Tamar Svetlin i wyłożył piłkę do Antonina. Hiszpan uderzył, ale został wyblokowany przez jednego z obrońców. Za kilka chwil, Marcel Pięczek dośrodkował z rzutu wolnego. W „szesnastce” najlepiej odnalazł się Pau Resta. Hiszpan uderzył z głowy, ale minimalnie obok słupka.
Drużyny narzuciły sporą intensywność. Piłka często zmieniała posiadanie. Na boisku działo się sporo, ale brakowało dłuższych akcji i groźnych sytuacji.
W 26. minucie ten obraz zmieniała Cracovia, która wyprowadziła kontratak. Mikkel Maigaard trafił do siatki, ale we wcześniejszym etapie był spalony. Z biegiem czasu Korona miała więcej problemów z wyprowadzeniem piłki. Przy niej częściej utrzymywali się goście. Podopieczni Jacka Zielińskiego byli bardzo solidni w niskiej obronie.
W 42. minucie Korona wywalczyła rzut karny. Po główce Slobodana Rubezicia ręką zagrał Mateusz Praszelik. Patryk Gryszkiewicz wskazał na jedenastkę po analizie VAR. Antonin uderzył źle, a jego intencje wyczuł Sebastian Madejski.
Ta sytuacja mogła się szybko zemścić. Cracovia przeprowadziła bardzo dobry atak. W jego finalnej części Ajdin Hasić wycofał piłkę do Martina Mincewa. Bułgar uderzył bardzo mocno, ale kapitalną interwencję zaliczył Xavier Dziekoński.
Po wznowieniu Cracovia przeprowadziła dwie dobre akcje lewą stroną. Najpierw dobrą interwencją popisał się Xavier Dziekoński, a za kilka chwil dobrze zaasekurował go jeden z obrońców.
W 55. minucie Korona fatalnie rozegrała piłkę od własnej bramki. Konstantinos Soteriou zagrał ryzykownie do Wojciecha Kamińskiego. Na niego dobrze nacisnął Ajdin Hasić. Bośniak wpadł w pole karne i z łatwością otworzył wynik.
Korona ruszyła do odrabiania strat. Na lewej stronie dobrze zachował się Marcel Pięczek, który zagrała piłkę do Antonina. Hiszpan zdołał uderzyć, ale na posterunku był czujny bramkarz.
W 65. minucie podopieczni Jacka Zielińskiego stworzyli kolejną akcję. Dobry odbiór zanotował Wiktor Długosz. Podprowadził piłkę kilka metrów, a następnie zagrał ją do Antonina. Napastnik „żółto-czerwonych” uderzył z 17 metrów, ale niecelnie.
W 70. minucie urazu mięśnia dwugłowego uda doznał Stjepan Davidović. Korona starała się atakować. Nie mogła poradzić sobie z dobrze zorganizowanym przeciwnikiem. Podopieczni Luki Elsnera skutecznie wybijali „żółto-czerwonych” z rytmu, często przerywali grę faulami.
W 89. minucie gospodarze mogli dopiąć swego. Stworzyli prawdziwy kocioł w polu karnym. W 89. minucie przed szansą stanął Tamar Svetlin. Jego strzał zatrzymał jednak Sebastian Madejski.
Cracovia przerwała serię czterech meczów bez zwycięstwa, czym wyprzedziła Koronę w tabeli. Ma 25 punktów i wskoczyła na 5. miejsce. „Żółto-czerwoni” spadli na siódmą lokatę. W czwartek powalczą o ćwierćfinał Pucharu Polski. Ich rywalem na wyjeździe będzie drugoligowa Chojniczanka Chojnice.
Korona Kielce – Cracovia 0:1 (0:0)
Bramki: Hasić 55’
Korona: Dziekoński – Rubezić, Soteriou, Resta – Długosz, Svetlin, Kamiński (61’ Remacle), Pięczek – Davidović (73’ Nikołow), Antonin, Nono (61’ Niski)
Cracovia: Madejski – Sutalo, Henriksson, Wójcik – Minczew (85’ Olafsson), Praszelik (73’ Knap), Al Ammari, Perković – Hasić (90′ Piła), Stojilković (85’ Zahiroleslam), Maigaard
Żółte kartki: Henriksson, Madejski
fot. Mateusz Kaleta







