Karol Wilczyński nie jest już przewodniczącym Rady Miasta - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Karol Wilczyński nie jest już przewodniczącym Rady Miasta

Przeczytaj także

Fot. kielce.eu

Karol Wilczyński przestał być przewodniczącym kieleckiej Rady Miasta. Za jego odwołaniem w tajnym głosowaniu opowiedziało się 13 osób, 11 było przeciw. 

Jak poinformowaliśmy jako pierwsi, Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odwołanie Karola Wilczyńskiego. Oprócz członków klubu PiS, pod wnioskiem podpisali się także radni niezrzeszeni – Monika Kowalczyk i Maciej Jakubczyk.

Głosowanie odbyło się w czwartek 15 stycznia. 13 osób opowiedziało się za odwołaniem przewodniczącego Rady Miasta. – Spodziewałem się tego. Chciałbym podziękować za czas, gdy pełniłem rolę przewodniczącego. Dla mnie to był satysfakcjonujący okres. Dziękuję radnym, którzy mnie wybrali. Taką decyzję podjęła większość. Starałem się spłacić to zaufanie, które otrzymałem od różnych klubów – powiedział Karol Wilczyński, radny klubu Koalicji Obywatelskiej.

Podziękował również zarządowi miasta. – To była wielka przyjemność. Padły argumenty, że być może ta przyjaźń była elementem, który blokował debatę. Ja tej przyjaźni nigdy się nie wstydziłem. Nie tylko z panią prezydent, ale z całym środowiskiem, które zasiada w Radzie Miasta. To była dla mnie wielka przyjemność, że mogłem z państwem współpracować – przekazał.

Podziękował również urzędnikom. – Dziękuje państwu za wsparcie, za zaufanie. Dziękuje też urzędnikom biura Rady Miasta, bo to była grupa z którą najbliżej mogłem współpracować w okresie, kiedy pełniłem rolę przewodniczącego Rady. Ta współpraca układała nam się niezwykle owocnie i myślę, że tak to będzie wyglądać dalej. Niezależnie od tego, kto będzie wybrany – poinformował.

Życzył radnym rozsądku i mądrości w podejmowaniu decyzji w sprawie jego następcy. – Decyzja, którą ja też będę podejmował. Na pewno będę trzymał kciuki za osobę, która zostanie nowym przewodniczącym. Po to, aby mogła w odpowiedzialny sposób pełnić swoją funkcję. W sposób, który odpowiada godności Rady Miasta. W sposób, który odpowiada ambicjom mieszkańców Kielc, bo to oni pośrednio decydują, wybierając nas w celu reprezentowania ich interesów. Na pewno będę wspierał osobę, która będzie nowym przewodniczącym – dodał.

Po zakończeniu swojej przemowy, Karol Wilczyński doczekał się braw ze strony radnych. Wilczyński był przewodniczącym od maja 2024 roku, czyli od początku obecnej kadencji. W tajnym głosowaniu 19 osób poparło wtedy Wilczyńskiego,  głosów „wstrzymuję się” oddano 5.

Według informacji portalu wKielcach.info jego następcą może być Maciej Jakubczyk, radny niezrzeszony. 

Michał Piasecki: Wrzutka polityczna, utrudnienie pracy i współpracy Rady Miasta z prezydent Wojdą

Jeszcze przed głosowaniem swoje zdanie wyraził Michał Piasecki, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. – Rzucono projekt uchwały dotyczący osoby pełniącej najważniejszą funkcję w Radzie Miasta i nikt go nie uzasadnia, przechodzimy z tym do porządku dziennego. To jest tylko i wyłącznie wrzutka polityczna, aby wprowadzić destabilizację i chaos. Po to, żeby utrudnić pracę i współpracę Rady Miasta z panią prezydent Agatą Wojdą – zaznaczył.

Powiedział, że PiS nie podał oficjalnego kandydata, który mógłby zastąpić Karola Wilczyńskiego. – Tutaj mamy chyba do czynienia z brakiem zaufania w waszych szeregach. Macie tyle osób z dużym doświadczeniem, dwóch byłych przewodniczących Rady Miasta. Pana Dariusza Kozaka i Jarosława Karysia. Jest też trójka przewodniczących komisji Rady Miasta, macie obecną wiceprzewodniczącą Rady Miasta i byłego wiceprzewodniczącego w tej kadencji. A nie jesteście w stanie wskazać kandydata z PiS, który byłby alternatywą do prowadzenia obrad – powiedział.

Marcin Stępniewski: Niezbędny jest przewodniczący kompromisowy

Do słów radnego Michała Piaseckiego odniósł się Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS. Wskazał on, że podstawową funkcją Rady Miasta jest kontrola i nadzór nad pracą prezydent miasta Kielce.

– Ciężko, żeby w sposób niezwykle skrupulatny robił to Karol Wilczyński, będący bliskim kolegą Agaty Wojdy, z jej środowiska politycznego. Jeśli chcemy wyprowadzić politykę z tej sali, to w końcu musimy spróbować poszukać szerszego porozumienia. Dla was najlepszym rozwiązaniem jest przewodniczący z klubu KO, reprezentujący jedno środowisko polityczne. My jesteśmy za znalezieniem kompromisu i poszukiwaniem rozwiązań, które przyczynią się do tego, że pani prezydent zamiast „tupać nóżką” i obrażać się na rzeczywistość, zacznie po prostu rozmawiać z radnymi – powiedział.

Dodał, że brak zaproponowania kandydata z PiS jest pokazem tego, że klubowi nie zależy na stanowiskach. – Niezbędny jest przewodniczący kompromisowy – stwierdził.

Przeczytaj także