Stępiński: Czym mniej będziemy tracić energii na obserwowanie warunków, tym lepiej - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Stępiński: Czym mniej będziemy tracić energii na obserwowanie warunków, tym lepiej

Przeczytaj także

– Czym mniej będziemy tracić energii na obserwowanie warunków i rozmawianie o tym, czy mecz się odbędzie czy nie, tym lepiej dla nas. Nie lubię tracić energii na takie rzeczy. Wolę ją zachowywać na to, co ma znaczenie – mówi Mariusz Stępiński, napastnik Korony Kielce przed niedzielnym meczem z Legią Warszawa.

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa po zimowej przerwie wraca w mroźnej aurze. W sobotę i niedzielę piłkarze zmierzą się z silnymi mrozami. Podczas meczu na Łazienkowskiej temperatura ma spaść do minus 15 stopni Celsjusza. –Jak mawiali klasycy: jest zima, to musi być zimno. Trudno w styczniu udawać zaskoczonego, że temperatura jest minusowa. Gra w piłkę przy takiej aurze nie jest komfortowa. Sam jestem ciekawy, jak to będzie wyglądało. Jeszcze się z tym nie zmierzyliśmy. Do tej pory mieliśmy tylko zajawki: minus parę stopni, wiatr. Teraz temperatura będzie zdecydowanie niższa. Zrobimy wszystko, aby być odpowiednio przygotowani – wyjaśnia Jacek Zieliński, trener kieleckiej drużyny.

Na razie w planach nie ma odwoływania całej kolejki. Ekstraklasa do każdego meczu będzie podchodziła indywidualnie. PZPN wyraził zgodę, aby rezerwowi mogli spędzać czas w szatni, a rozgrzewać się w większej liczbie. – Kiedy zawodnicy na boisku rozgrzeją się, wejdą w rytm, to myślę, że ruszą. Z rezerwowymi może być problem. Trzeba będzie się nagłowić, co będzie najlepszym rozwiązaniem. Ze strony PZPN-u jest pozwolenie, aby piłkarze przebywali w tym czasie w szatni. To niecodzienne i może sprawić trochę problemów. Jeśli będą mogli się wszyscy rozgrzewać, to będzie lepiej. Grałem już przy takich warunkach, osiem lat temu, kiedy z Termaliką byłem w Gdańsku. Tam było minus piętnaście. Grało się bardzo ciężko. Druga połowa to była gra przypadków przy mega zmrożonym boisku, bo podgrzewanie nie spełniało swojej funkcji. Liczę na to, że przy Łazienkowskiej, przy dobrej frekwencji, atmosfera będzie bardzo gorąca – tłumaczy szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Dopiero w piątek na stadionie przy Łazienkowskiej zakończyła się wymiana murawy. – Myślę, że nowo położona nawierzchnia będzie bardzo dobra. To gwarant tego, że będzie jak stół, ale nie wiemy, jak zareaguje na tak silne mrozy – tłumaczy Jacek Zieliński.

W niedzielę piłkarze będą musieli zadbać o jak najlepsze rozgrzanie. – Dla mnie osobiście temperatura nie stanowi problemu. Tym największym są zmarznięte stopy. Przy minusowych temperaturach marznie też piłka. Ciężko nią operować. W piątek testowałem podgrzewane wkładki. Nie wiem, czy to będzie miało sens. Zobaczymy, ile będzie na minusie. Będziemy się dostosowywać. Legia będzie miała takie same warunki. Mogą decydować detale. Sztab przygotuje nas jak najlepiej, aby te warunki przemóc – wyjaśnia Mariusz Stępiński.

Niedzielny mecz Legia – Korona rozpocznie się o godz. 17.30.

fot. Paula Duda

Przeczytaj także