Przeczytaj także
Na najbliższej czwartkowej sesji Rady Miasta ma zostać poruszony temat współpracy Korony Kielce z miastem, głównie w odniesieniu do rozbudowy infrastruktury. „Żółto-czerwony” klub chce zbudować akademię z prawdziwego zdarzenia. Nie uda się to bez wsparcia samorządu. Ten może ubiegać się o państwowe dofinansowanie w wysokości połowy wartości inwestycji. W piątek portal wKielcach.info porozmawiał Piotrem Borysem, wiceministrem Sportu i Turystyki. – Priorytetem musi być inwestycja w szkolenie młodzieży – powiedział przedstawiciel resortu, który z trybun Exbud Areny oglądał mecz z Zagłębiem Lubin.
Damian Wysocki: – Jesteśmy na stadionie Korony. W kwietniu minie 20 lat od jego otwarcia. Wiem, że był pan na meczu z Zagłębiem Lubin w kwietniu 2006 roku. Jak dzisiaj wypada ten obiekt na tle innych nowoczesnych aren, które powstały w kolejnych latach?
Piotr Borys: – To prawda, byłem na otwarciu. To symboliczny, pierwszy nowoczesny stadion w Polsce, który rozpoczął wielki pęd w budowie infrastruktury. Dzisiaj możemy chwalić się Narodowym i arenami, które powstały na EURO, a następnie kolejnymi pięknymi obiektami. Należy jednak pamiętać o tych odważnych ludziach, którzy zdecydowali się na budowę tego stadionu.
– W ostatnich latach w Polsce rozwinęła się również infrastruktura szkoleniowa. Kilka klubów może pochwalić się akademiami z kilkoma boiskami, odpowiednią bazą. Rezerwy w tym obszarze są jednak ogromne, bo wiele ośrodków czeka na taką budowę.
– Odpowiednie, pełne zaplecza dla akademii piłkarskich to podstawa. To duża motywacja do działania dla Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wspieramy takie projekty, bo stworzenie odpowiedniego systemu szkolenia pozwoli, aby kibice na boiskach mogli oglądać jak największą liczbę wychowanków. Nie chcemy sytuacji, w których w drużynie piłkarskiej jest dziesięciu obcokrajowców. Chcemy pomagać klubom w budowie infrastruktury. To kluczowe, szansa na rozwój.
Do tego dochodzi stworzenie systemów, które będą promowały zarówno certyfikację szkółek, wsparcie drużyn występujących w Centralnych Ligach Juniorów, a także grę młodzieżowców. Musimy patrzeć szeroko, aby kluby mogły wychowywać zawodników, którzy są gotowi do gry na najwyższym poziomie. Jeśli gracze dobrze wejdą w ligę, to później szybko mogą przechodzić do innych mocniejszych drużyn. Pojawiają się transfery, a to pomaga w zarabianiu i dalszym rozwoju. Zdolną młodzież trzeba jednak dostarczać regularnie, a to jest możliwe tylko przy odpowiednich warunkach. W ten sposób kluby budują również swoją tożsamość. Kibice wolą oglądać na trybunach swoich ludzi.
– Na akademię z prawdziwego zdarzenia czekają Kielce. W przeszłości pojawiały się już projekty jej budowy. Teraz, jest to jeden z priorytetów nowego właściciela. Jednak bez wsparcia samorządu i państwa jest to zadanie trudne do zrealizowana. Jak wygląda obecnie możliwość finansowania ze strony ministerstwa?
– Nasze wsparcie, już tradycyjnie dotyczy 50 procent dla każdej inwestycji sportowej. Dla nas budowa akademii piłkarskich to projekt strategiczny. Szczególnie ważne jest tworzenie rozwiniętej infrastruktury przez kluby ekstraklasy i pierwszej ligi. Z władzami obu lig, a także PZPN-em finalizujemy ustalenia dotyczące również miękkiego, finansowego wsparcia systemu, którego efektem ma być jak największa grupa wychowanków grających w pierwszej drużynie.
Dalej będziemy utrzymywać stałość programów certyfikacji. Chcemy, aby kluby miały możliwość szkolenia na wysokim poziomie, aby później miały podstawy do zaufania młodym piłkarzom. Na rynku jest wielu gotowych zagranicznych zawodników. Nasza młodzież musi stać na odpowiednim poziomie, aby się przebić. Chcemy, aby naszych rodzimych zawodników na najwyższych szczeblach było jak najwięcej, bo bez tego nie zbudujemy silnej polskiej piłki. Widzimy, że utalentowanych chłopaków nie brakuje. Cieszymy się z wyników młodzieżówki, która świetnie spisuje się w eliminacjach do mistrzostw Europy. Produkcja talentów musi być oparta na silnych akademiach.
Niebawem ruszy program wsparcia przez Double Pass, a więc przez Belgów, którzy ustawiali kilka krajów szkoleniowo. Inwestycja w trenerów, tworzenie odpowiednich systemów przyniesie jeszcze większe efekty.
Kluczem jest też to, aby dawać szansę całym regionom. Korona jest najważniejszym klubie w Świętokrzyskim. Ona może być zasilana przez całe województwo. My finansujemy certyfikacje szkółek na wszystkich poziomach. Później ci najbardziej uzdolnieni mogą trafiać do ekstraklasowych klubów. Kluczem jest zbudowanie odpowiedniego systemu. Z przeprowadzonych rozmów cieszę się, że w Kielcach pojawił się nowy właściciel, który też chce stawiać na rozwój młodych graczy.
– Spędził pan w Kielcach kilka godzin, zapoznał się m.in. z obecną infrastrukturą, spotkał się również z prezydent Agatą Wojdą. Czuje pan, że ze strony klubu i miasta jest taka sama chęć inwestycji w akademię?
– Tak, absolutnie. Prezydent Agata Wojda i prezes Leszek Czarny podczas spotkań mówią jednym głosem, że stworzenie infrastruktury jest bardzo potrzebne, a priorytetem musi być inwestycja w szkolenie młodzieży. Korona to duma całych Kielc. To miasto, które jest tożsame z tym klubem, podobnie jak z drużyną Iskry Kielce i Targami Kielce. To wasze najważniejsze marki, które są znane w Polsce.
W szkoleniu kluczową rolę spełnia budowa infrastruktury. Jak już wspomniałem, finansujemy zaplecze szkoleniowe w 50 procentach wartości inwestycji. Tworzymy takie programy w każdym roku. One mają charakter strategiczny, nie inaczej jest w tym roku.
Podam przykład, który pokazuje tylko dobrą skalę. Akademia Piłkarska Miedzi Legnica. Tam również jest właściciel prywatny. My przeznaczyliśmy 5 milionów złotych na dofinansowanie. Właściciel dołożył taką samą kwotę, a miasto dwa miliony i grunty. Zostały wybudowane piękne pełnowymiarowe boiska trawiaste i ze sztuczną nawierzchnią, a trzecie pod balonem. Do tego całe zaplecze szatniowe.
Chodzi o to, żeby każde miasto, każdy klub znalazły swoją najlepszą formułę. Wiem, że tutaj grunty są już przygotowane (te na stadionie przy ulicy Prostej – przyp. red.). Strony muszą ustalić wspólną koncepcję, stworzyć projekt. My z przyjemnością dokładamy się do takich inwestycji, bo wiemy, jak to ważne dla rozwoju polskiej piłki. Dzięki temu możliwa realizacja elementów, o których mówiłem wcześniej. Również w Kielcach liczymy na efektowną pracę.

– Spinając naszą rozmowę klamrą, wróćmy do stadionu. On ma 20 lat i wymaga infrastruktury? Czy przy takich pracach też jest możliwe wsparcie ze strony ministerstwa? Zapytam również o Halę Legionów, która również ma swoje lata i coraz większe problemy ze spełnianiem norm EHF. O możliwości jej przebudowy mówi się od lat, czy może w tym przypadku są na to szanse?
– Jeśli chodzi o hale to finansujemy albo współfinansujemy remonty, ale przede wszystkim budowy takich obiektów. Jeśli chodzi o stadiony, to tutaj co do zasady, nie robimy takich kroków. Pomagamy np. w poprawie nawierzchni, ale tylko w systemie szkoleniowym. Stan obiektów piłkarskich pozostaje w gestii ich właścicieli.
– Dziękuję za rozmowę.







