Przeczytaj także
Dwudziesta pierwsza kolejka PKO BP Ekstraklasy rozpocznie się od kielecko-radomskiej „Świętej Wojny”. W piątek o godz. 18, Radomiak zagra z Koroną. – Dobrze, że gramy tak szybko. Jest w nas duża żądza rewanżu, rehabilitacji za tę porażkę. Wiemy, że daliśmy ciała. Teraz trzeba to odrobić – mówi trener Jacek Zieliński.
Przed tygodniem „żółto-czerwoni” wypuścili z rąk prowadzenie z Zagłębiem Lubin. Mimo, że przez większość meczu dominowali, to przegrali 1:2 po dwóch błędach przy bronieniu stałych fragmentów. – Dogłębnie przeanalizowaliśmy to spotkanie. Mam nadzieję, że wyciągnięte wnioski będą owocne i pomocne. W drugiej połowie, w pewnym momencie, straciliśmy kontrolę. Punktem zwrotnym była kontuzja Pau Resty. Wdaliśmy się w grę, w jaką zaproponował przeciwnik. Było dużo stałych fragmentów, piłki w powietrzu. Musimy być konsekwentni, bardzo powtarzalni i lepiej zarządzać pewnymi fragmentami spotkania – przyznał Jacek Zieliński.
Przed Koroną prestiżowe starcie z Radomiakiem, który z racji na historię obu miast ma derbowy charakter. Na stadionie przy ul. Struga po raz pierwszy po remoncie zasiądzie komplet publiczności. Pierwsze spotkanie „wiosny” z Arką Gdynia został odwołany z powodu awarii oświetlenia.
W piątek zabraknie kibiców Korony, którzy muszą odbyć karę, która została nałożona za nich trzy lata temu. Decyzję Komisji Ligi skrytykował szkoleniowiec „żółto-czerwonych”, uważając, że brak fanów jednej ze stron zabija klimat derbowej rywalizacji. WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE MOŻNA PRZECZYTAĆ TUTAJ.
Piłkarsko spotkają się sąsiedzi z tabeli. Obie drużyny mają po 27 punktów. Radomiak plasuje się na wyższym, ósmym miejscu, bo ma lepszy bilans bramkowy. W pierwszym, sierpniowym meczu na Exbud Arenie Korona wygrała 3:0. Drużyna z Radomia dobrze spisuje się pod wodzą Gonzalo Feio. Na swoim stadionie nie przegrała sześciu kolejnych meczów. W niedzielę bezbramkowo zremisowała z Rakowem w Częstochowie. – Od naszego ostatniego meczu sporo uległo zmianie. Radomiak gra dobrą piłkę. To poukładana drużyna z dużą dozą umiejętności. Jesteśmy przygotowani na ciężkie starcie – wyjaśnia Jacek Zieliński.
Radomiak dysponuje jakościową jedenastką, złożoną przede wszystkim z zagranicznych zawodników. – Jest tam paru wyróżniających się graczy w warunkach naszej ligi. To m.in. Capita. Rafał Wolski notuje najlepszy sezon od kilku lat. Do tego solidna linia obrony. Janek Grzesik, który jest wiodącym zawodnikiem, bez względu na jakiej gra pozycji. Są powtarzalni w zachowaniach zespołowych – tłumaczy trener „żółto-czerwonych”.
Sami zawodnicy również chcą zrehabilitować się za ostatnią domową porażkę. Mają świadomość, że spotkania z Radomiakiem znaczą bardzo dużo dla kibiców. – Ostatnia porażka popsuła nam humory. Na gorąco czuliśmy rozgoryczenie i dużą złość sportową. Od poniedziałku zaczęliśmy skupiać się na Radomiaku. Mam nadzieję, że wygramy. Po naszym ostatnim spotkaniu powstała otoczka wielkiego zawodu. Przed nami jeszcze wiele meczów i sporo do zyskania. Teraz czeka nas trudne spotkanie, dzięki temu będzie jeszcze więcej do zyskania – wyjaśnia Konrad Matuszewski.
Lewowahadłowy decennia klasę najbliższego rywala, zwracając uwagę na możliwości szybkościowe ich zawodników. – W pierwszym składzie mają dużo jakości. Szczególnie na bokach. Ich skrzydłowi charakteryzują się sporą dynamiką. Nie możemy dopuścić ich do rozpędzenia. Musimy grać albo blisko i wysoko, albo cofnąć się. Musimy zneutralizować ich atuty, a uwypuklić swoje. Środek może być zagęszczony. Każda z drużyn jest dobrze przygotowana taktycznie i często przedzierać się przez tę strefę – przyznał.
Piątkowy mecz Radomiak – Korona rozpocznie się o godz. 18.








