W sobotnim meczu 19. kolejki Orlen Superligi, Industria Kielce pokonała na wyjeździe Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn 38:25. Podopieczni Tałanta Dujszbajewa długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu, ale w ostatnich 25 minutach zdecydowanie odskoczyli od niżej notowanego, ale bardzo ambitnego rywala.
Tałant Dujszebajew zabrał do Kwidzyna 13 zawodników. Zgodnie z zapowiedziami, do składu wrócili gracze, którzy najdłużej przebywali na mistrzostwach Europy. „Wolne” dostali Bekir Cordalija, Piotr Jarosiewicz, Arciom Karaliok, Łukasz Rogulski. Zabrakło również kontuzjowanego Piotra Jędraszczyka. Przy tych nieobecnościach koło z Theo Monarem współdzielił Dylan Nahi.
Kielczanie zaliczyli dobry początek. Po ośmiu minutach prowadzili 6:3. Szybko dwie obrony na swoim koncie zapisał Klemen Ferlin. Jednak gospodarze szybko złapali bezpośredni kontakt. Grali mocno w obronie. Konrad Pilitowski nadawał odpowiedniego tempa ich atakom. W efekcie, w 14. minucie był remis 7:7.
W grze kielczan brakowało dokładności. Dodatkowo skuteczne interwencje zaczął notować Łukasz Zakreta. W 18. minucie MMTS wyszedł na prowadzenie 10:9 po golu Piotra Papaja. Gospodarze mieli okazję na plus dwa, ale zgubili piłkę, a z kontry wyrównał Marcel Latosiński.
Z upływem czasu, sytuacja nie ulegała zmianie. Gospodarze dobrze organizowali powrót do obrony, a w niej grali bardzo twardo. W atakach kielczan brakowało płynności. Były mocno szarpane. Wynik oscylował w okolicach remisu. Tuż przed zejściem do szatni goście wypracowali dwie bramki przewagi – 16:14.
Drugą część bardzo dobrze rozpoczął MMTS. Szybko dwie kolejne interwencje zanotował Łukasz Zakreta, a do remisu doprowadzili Konrad Pilitowski i Piotr Papaj. Gospodarze mogli prowadzić, ale na wysokości zadania stanął Adam Morawski. Pierwszą bramkę w drugiej części dla kielczan, po trzech minutach, rzucił Alex Dujszebajew.
W kolejnych akcjach prawy rozgrywający z Hiszpanii i Szymon Sićko brali odpowiedzialność za zdobywanie bramek. W 38. minucie po trafieniu drugiego z nich z rzutu karnego zrobiło się 22:19.
Kielczanie w końcu złapali dobry rytm również w obronie, zaczęli szybciej biegać do przodu. W 42. minucie swojego szóstego gola rzucił Alex Dujszebajew, a przy wyniku 25:20 o czas poprosił Bartłomiej Jaszka.
Po wznowieniu obraz gry nie uległ zmianie. Po gospodarzach było widać coraz większe zmęczenie. Kielczanie bronili i wyprowadzali szybkie ataki. Ich łupem padło pięć kolejnych bramek. Dopiero w 50. minucie niemoc miejscowych przerwał Piotr Lewczyk. Końcówka była formalnością.
Industria Kielce rozegra kolejny mecz w czwartek. W 11. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów podejmie w Hali Legionów One Veszprem (godz. 18.45).
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – Industria Kielce 25:38 (14:16)
Kielce: Ferlin, Morawski – Latosiński 7, Nahi 1, Sićko 7, D. Dujszebajew 4, Vlah 5, Olejniczak, A. Dujszebajew 6, Maqueda 2, Moryto 2, Monar 4







