Dujszebajew: Im więcej jesz, tym więcej chcesz - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Dujszebajew: Im więcej jesz, tym więcej chcesz

Przeczytaj także

W czwartek Industria Kielce wznowi rozgrywki w Lidze Mistrzów. W czterech pozostałych meczach fazy grupowej może powalczyć nawet o 3. miejsce. W drodze do tego, warunkiem jest pokonanie One Veszprem. Do tego może dojść w czwartek w Hali Legionów. – Chcemy powalczyć, aby być jak najwyżej – mówi Tałant Dujszebajew, trener kieleckiego zespołu.

Po dziesięciu kolejkach sytuacja w grupie A jest bardzo ciekawa. Fuechse Berlin i Aalborg raczej mogą szykować się do gry w ćwierćfinale, ale za ich plecami stoczy się walka o korzystniejsze rozstawienie w play-offach. One Veszprem ma na koncie 12 punktów – o dwa więcej od Sportingu Lizbona,  trzy od Industrii Kielce i cztery od HBC Nantes.

W czwartek podopieczni Tałanta Dujszebajewa zagrają o pozostanie w walce o podium. – Wiemy, kto do nas przyjeżdża. Veszprem to klub z wielką historią. Jeden z trzech z taką renomą, który zawsze jest faworytem. Obok niego to Barcelona i Kiel. Cieszymy się, że możemy z nimi zagrać i przekonać się, w którym miejscu jesteśmy – tłumaczy trener kieleckiej drużyny.

Za Industrią Kielce trzy mecze po przerwie na mistrzostwa Europy. Dopiero w sobotę drużyna zagrała w bardziej optymalnym składzie. Za Veszprem również trzy pojedynki, wszystkie pewnie wygrane: z Budakalaszem 43:19, Gyongyosi 41:30 i Ferencvarosem 43:29. Po EURO dyspozycja poszczególnych zawodników i drużyn stoi pod znakiem zapytania. Podobnie jak skład personalny. W wymienionych pojedynkach rywali do gry nie wrócił jeszcze były rozgrywający kieleckiego klubu – Nedim Remili. – Musimy wyjść i skoncentrować się na sobie, aby zagrać jak najlepiej. Veszprem ma wiele atutów. Nie gra jeden, to jest drugi o podobnych umiejętnościach. W naszym pierwszym spotkaniu nie było Heshama i Cindricia. Teraz będą. Mają niezwykłe bogactwo i bardzo szeroki skład – przekonuje Tałant Dujszebajew.

Industria Kielce ma na koncie dziewięć punktów. Zaliczyła obiecującą końcówkę poprzedniej rundy, która dała nadzieję, że zespół może włączyć się w walkę o wyższe cele niż tylko wyjście z grupy. – Im więcej jesz, tym więcej chcesz. Za nami bardzo trudny czas. We wrześniu i październiku mieliśmy wiele problemów kadrowych. W listopadzie było trochę lepiej. Przy tych warunkach, naszym głównym celem było wyjście z grupy. Mamy duże możliwości, aby być na wyższej pozycji w grupie – wyjaśnia trener „żółto-biało-niebieskich”.

Mimo wszystko, faworytem czwartkowego spotkania jest zespół Veszprem, który po raz kolejny, od długich lat, walczy o historyczny triumf w Lidze Mistrzów.

– Veszprem to jeden z faworytów do gry w Final4. Wiemy, że obecnie najwięcej szans na występ tam mają drużyny, które są na dwóch czołowych miejscach. U nas to Fuechse i Berlin, w drugiej grupie Magdeburg i Barcelona. To słyszę najczęściej. Pewnie 99 procent osób ma rację, ale ten jeden procent trzeba zostawić pozostałym, w tym nam i Płockowi. Chcemy wpaść w takie okienko i powalczyć o nasze marzenia – przekonuje Tałant Dujszebajew.

W pierwszym spotkaniu na Węgrzech, Industria Kielce przegrała 33:35. Zagrała bardzo słabą pierwszą połowę. W drugiej ambitnie goniła, a w ostatnich sekundach zmarnowała szansę na remis.

– W poprzedniej rundzie mieliśmy problem z równą grą przez cały mecz. Czasami lepiej wychodziła pierwsza, częściej druga. Tam przy minus jeden zgubiliśmy piłkę w kontrze cztery na dwa. Przez to nie mogliśmy wywalczyć punktu. Teraz musimy patrzeć na siebie, do przodu. To, co było, to historia. Pamiętam też taki scenariusz z tym rywalem, gdzie przez 47 minut graliśmy bardzo źle, a w końcu wygraliśmy. Gdybyśmy nie przespali tego czasu, to może nie wygralibyśmy Ligi Mistrzów? To tylko ewentualności. Po końcowym gwizdku można zyskać najlepszą odpowiedź. Będziemy starać się grać jak najlepiej potrafimy – kwituje Tałant Dujszebajew.

Czwartkowy mecz Industria Kielce – One Veszprem w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.45.

Przeczytaj także