Przeczytaj także
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że nowy klub parlamentarny, jaki będą tworzyć parlamentarzyści, którzy opuścili Polskę 2050, będzie nazywał się Centrum. Poinformowała, że deklaracje przystąpienia do klubu zgłosiło 18 osób. W tym gronie znalazł się świętokrzyski poseł – Rafał Kasprzyk.
– Zakładamy klub parlamentarny, który będzie nazywał się Centrum, bo centrum to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy – oświadczyła w środę Hennig-Kloska.
Podkreśliła, że nowy klub chce, by Polska była w centrum ich pracy i uwagi. – Centrum to jest miejsce, w którym zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele – powiedziała Hennig-Kloska.
Senator Piotr Masłowski poinformował, że z pięcioosobowej grupy senatorów, czterech opuszcza Polskę 2050. – A trójka zasili nowy klub Centrum – powiedział Masłowski.
Ćwik podkreślił, że nowy klub skupi się na merytorycznej pracy. – Staramy się pamiętać tylko to, co dobre, skupiamy się na przyszłości – mówił poseł.
– Dzisiaj tworzymy, klub który będzie klubem bez kagańca – dodał poseł Rafał Kasprzyk. Mówił, że sobotnia uchwała Rady Krajowej Polski 2050 przelała czarę goryczy. Dodał, że jest więcej niezadowolonych osób z sytuacji w Polsce 2050, również w regionach, np. w woj. świętokrzyskim, gdzie nie ma przewodniczącego struktur.
Kasprzyk dodał, że celem nowego klubu jest to, by wyborcy zobaczyli sprawczość polityków.
Posłanka Aleksandra Leo zapewniła, że klub Centrum będzie miejsce, gdzie każdy będzie szanowny i nie będzie podziału na lepszych i gorszych. Dodała, że decyzje będą podejmowane demokratycznie, przez większość, a nie w sposób siłowy. Oceniła też, że klub Polski 2050 dobrze funkcjonował pod przywództwem Mirosława Suchonia.
Rafał Kasprzyk: To jedna z trudniejszych decyzji w mojej parlamentarnej pracy
O zmianach świętokrzyski poseł Rafał Kasprzyk poinformował również za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.
– Przez dwa lata w Sejmie i cztery poza Sejmem pracowałem bardzo intensywnie. Dziesiątki wystąpień, setki godzin na komisjach, tysiące rozmów z mieszkańcami regionu. Chcę tę pracę kontynuować w atmosferze dialogu, partnerskiej współpracy i podmiotowości regionów. Podmiotowości, a nie kagańca narzuconego nam przez panią przewodniczącą – wskazał Kasprzyk.
Napisał również, że klub Centrum „tworzymy po to, by odzyskać merytoryczną pracę, demokratyczne standardy i szacunek dla różnicy zdań” i że będzie to miejsce bez decyzji podejmowanych jednoosobowo i „bez zamykania ust regionom”.
– Pozostajemy lojalnym i stabilnym partnerem w Koalicji 15 Października. Chcemy realizować zobowiązania z 2023 roku, pracować konstruktywnie i odbudowywać zaufanie wyborców. W centrum naszej pracy ma być Polska – nie stołki i wewnętrzne spory – podkreślił.
Zaznaczył, że choć jest teraz częścią klubu parlamentarnego Centrum, to wszystkie ważne sprawy dla województwa świętokrzyskiego będzie kontynuował „z równą stanowczością i determinacją”.








