Kielecki walec bez najmniejszych problemów rozbił "Pomarańczową Ścianę" - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kielecki walec bez najmniejszych problemów rozbił „Pomarańczową Ścianę”

Przeczytaj także

W sobotni meczu 20. serii Orlen Superligi, Industria Kielce pokonała przed własną publicznością Zagłębie Lubin 43:26. MVP spotkania został autor dziewięciu goli – Arciom Karaliok. 

W porównaniu z czwartkowym spotkaniem z One Veszprem zabrakło jedynie Klemena Ferlina. Do gry nie wrócił jeszcze Łukasz Rogulski, który w ostatnich dniach zmagał się z drobnym urazem. Od poniedziałku ma wznowić treningi ze stuprocentowym obciążeniem.

Mecz w bramce udanie rozpoczął Adam Morawski, który szubko zatrzymał rzuty karne Jana Czuwary i Mateusza Drozdalskiego. Do tego dołożył dwie interwencje z gry. Jego koledzy z pola mieli trochę problemów z dokładnością z przodu, ale po sześciu minutach prowadzili 4:1.

W ósmej minucie na pierwszego karnego wszedł Piotr Jarosiewicz, który ostatnio zaliczył sześć skutecznych prób. Tym razem, na start, pomylił się na dzień dobry. Za kilka chwil trafił z siódmego metra na 9:6. Po kwadransie Industria Kielce prowadziła 13:7. Skuteczni byli Arkadiusz Moryto i Arciom Karaliok, którzy zdobyli odpowiednio pięć i cztery bramki.

Po zmianach podopieczni Tałanta Dujszebajewa utrzymywali rytm. Dobrze w mecz wprowadził się Theo Monar. W 21. minucie zdobył swojego trzeciego gola, a gospodarze prowadzili 18:9.

Kielczanie mieli pełną kontrolę nad meczem. W bramce solidnie prezentował się Adam Morawski. W końcówce pierwszej części po stronie gospodarzy pojawiło się kilka nietrafionych rzutów, ale na przerwę schodzili przy prowadzeniu 25:14.

Zagłębie zaczęło drugą połowę od prowadzenia 3:0. Przebojową akcją odpowiedział Michał Olejniczak, a za kilka chwil pierwszą obronę na swoim koncie zapisał Bekir Cordalija. Między słupkami „Miedziowych” solidnie spisywał się Miłosz Krukiewicz.

Sobotni mecz był wyjątkowy dla Dawida Krysiaka. Lewoskrzydłowy Zagłębia przekroczył w nim barierę 1000 bramek w Orlen Superlidze. Kielczanie nie ściągali nogi z gazu. W ataku błyszczał Arciom Karaliok, który kwadrans przed końcem zaliczył swoje dziewiąte trafienie, a gospodarze prowadzili 36:20. Jarosław Hipner poprosił o przerwę.

W ostatnim fragmencie tempo wyraźnie spadło. Po obu stronach pojawiło się więcej błędów i niecelnych rzutów.

W czwartek Industria Kielce zagra na wyjeździe z Fuechse Berlin.

Industria Kielce – Zagłębie Lubin 43:26 (25:14)

Kielce: Morawski, Cordalija – Nahi, Jarosiewicz 2, Latosiński 5, D. Dujszebajew, Sićko 2, Olejniczak 4, Vlah 2, A. Dujszebajew 4, Maqueda 2, Moryto 6, Kounkoud 1, Karaliok 9, Monar 6

Przeczytaj także