W eliminacjach mistrzostw Europy 2028 rywalem polskich piłkarzy ręcznych będzie m.in. reprezentacja Francji, której szkoleniowcem jest Tałant Dujszebajew. Trener Industrii Kielce nie kryje, że będą to dla niego wyjątkowo mecze, ale zapowiada walkę o pierwsze miejsce w grupie.
Losowanie grup eliminacyjnych ME, które odbyło się w czwartek w Lizbonie, skrzyżowało drogi dwóch reprezentacji szczególnie bliskich Dujszebajewowi. Francja, której trenerem został niedawno nominowany, trafiła do grupy z Polską, Rumunią oraz Łotwą. Dla szkoleniowca, który od 2014 roku prowadzi kielecką Industrię, a w przeszłości był selekcjonerem biało-czerwonych, będzie to powrót do emocji związanych z rywalizacją przeciwko „swoim”.
Mimo sentymentów, Dujszebajew jasno określa sportowy cel swojej drużyny. Francuzi chcą zdominować grupę, aby zapewnić sobie korzystniejsze rozstawienie w turnieju głównym. – Celem numer jeden jest wyjście z grupy z pierwszego miejsca. To jest bardzo ważne, bo może mieć duży wpływ na losowanie grup turnieju finałowego – zaznaczył szkoleniowiec.
Jak przewiduje, o dwa czołowe miejsca premiowane awansem powalczą trzy zespoły: Francja, Polska i Rumunia, przy „całym szacunku” dla ekipy Łotwy.
Dla Dujszebajewa czwartkowe losowanie było kolejnym elementem niezwykłej trenerskiej drogi. Jak sam zauważył, życie pisze dla niego przewrotne scenariusze. Pierwszy mecz towarzyski w roli selekcjonera Francji zagrał przeciwko Hiszpanii, swojej drugiej ojczyźnie, a teraz los skojarzył go z Polską. –Tylko brakuje mi, żeby na mistrzostwach świata byliśmy w grupie z Węgrami i wtedy los już będzie kompletny – podkreślił, nawiązując do faktu, że prowadził w przeszłości także kadrę Madziarów.
Spotkania zaplanowane na marzec przyszłego roku będą dla trenera Industrii ogromnym przeżyciem emocjonalnym. Fakt, że od kilkunastu lat mieszka i pracuje w Kielcach, sprawia, że Polska stała się dla niego drugim domem.
– To będą dla mnie wyjątkowe mecze, tym bardziej że w przyszłym roku, jeśli nadal będę trenerem Industrii, minie 13 lat od kiedy jestem w Kielcach. To będzie coś niesamowitego zagrać przed polską publicznością i przeciw reprezentacji Polski – przyznał.
Dujszebajew, który z biało-czerwonymi zajął czwarte miejsce w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku, z pesymizmem patrzy na szanse szybkiego powtórzenia tego sukcesu przez Polaków. Jego zdaniem na powrót do światowej czołówki kibice będą musieli długo czekać.
– Kluczem jest tutaj słowo „cierpliwość”. Ta złota generacja zawodników, która dała Polsce tyle radości, musiała skończyć kariery. Dali z siebie już wszystko dla reprezentacji i dla kraju. Teraz trzeba będzie poczekać na ich następców – mówił Kirgiz.
Szkoleniowiec krytycznie ocenił brak długofalowego myślenia w polskiej piłce ręcznej. Zauważył, że obecnie zbyt często patrzy się jedynie na to, co jest „tu i teraz”.
Wybór Dujszebajewa na trenera reprezentacji Francji był ruchem historycznym. W dziejach tamtejszej federacji tylko raz, w 1958 roku, kadrę prowadził obcokrajowiec – Niemiec Bernhard Kempa.
Decyzja władz o jego zatrudnieniu wynikała z potrzeby zmiany podejścia i tchnięcia nowej energii w zespół, który zawsze mierzy w najwyższe laury. Zadanie postawione przez francuską federację przed trenerem Industrii jest klarowne.
– Muszę poukładać wszystko tak, aby Francja wróciła na szczyt, aby wygrywała każdy turniej, w którym będzie uczestniczyła – powiedział szkoleniowiec.
Pierwsze kroki w tym kierunku zostały już zrobione – przygoda z „Trójkolorowymi” rozpoczęła się od zwycięstwa i remisu (29:26 i 25:25) w towarzyskim dwumeczu z silną Hiszpanią.
Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach 13-30 stycznia 2028 roku w Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii. W turnieju wystąpią łącznie 24 drużyny. Gospodarze imprezy, a także obrońca tytułu – Dania, zostali zwolnieni z rywalizacji w eliminacjach. O pozostałe 20 miejsc będą walczyć 32 narodowe drużyny w ośmiu czterozespołowych grupach. Do turnieju finałowego awansują po dwie czołowe reprezentacje z każdej grupy oraz cztery najlepsze ekipy z trzecich miejsc.







