Industria Kielce rozpoczyna walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzów - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce rozpoczyna walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzów

Przeczytaj także

Piłkarze ręczni Industrii Kielce w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzą się w czwartek na wyjeździe z OTK Bank-Pick Szeged. Ich trener Tałant Dujszebajew uważa, że kluczem do sukcesu będzie powstrzymanie liderów węgierskiej ekipy i koncentracja przez pełne 120 minut dwumeczu.

Przed szczypiornistami Industrii najważniejsza część sezonu, którą zaczną od rywalizacja w 1/8 finału Ligi Mistrzów. – Przyszedł ten moment, kiedy już każdy mecz jest o coś. W grupie stracone punkty można nadrobić w następnych pojedynkach. Teraz takiej możliwości nie będzie. Nasz cel jest jasny, chcemy wygrać w tych dwóch spotkaniach i awansować dalej – powiedział obrotowy wicemistrza Polski Arciom Karaliok.

Choć Pick Szeged zajął w swojej grupie szóste miejsce, w Kielcach nikt nie lekceważy rywala. Trener Dujszebajew zwrócił uwagę, że pozycja w tabeli nie oddaje rzeczywistej siły węgierskiej drużyny, która podobnie jak Industria zmagała się z licznymi urazami. –To naprawdę niesamowity zespół. Na każdej pozycji ma dwóch, a czasami nawet trzech zawodników światowej klasy. Aby ją pokonać, musimy zagrać najlepiej jak tylko potrafimy, z koncentracją przez pełne 120 minut – chwalił najbliższego rywala Kirgiz.

Szkoleniowiec podkreślił potencjał kadrowy przeciwnika, wspominając o takich graczach, jak: Lazar Kukić, Janus Smarason, Bence Banhidi, Imanol Garciandia czy bramkarze Roland Mikler i Tobias Thulin.

Kielecki zespół spodziewa się, że w czwartek rywale wystąpią w najmocniejszym składzie. Karalek przewiduje, że mimo niedawnych problemów zdrowotnych, liderzy – jak Banhidi czy Smarason – pojawią się na boisku.

– Nawet jeżeli ktoś będzie miał jakąś lekką kontuzję, to na pewno zagra. Tym bardziej, że Smarason to zawodnik, który robi różnicę na boisku. Banhidi miał trochę czasu, aby dojść do pełnej dyspozycji. Nie ma co ukrywać, że czeka nas bardzo trudne zadanie. Na naszej drodze do ćwierćfinału stoi bardzo dobry zespół – przestrzegł białoruski obrotowy.

W starciu tak utytułowanych drużyn trudno o wielkie niespodzianki taktyczne. Dujszebajew stawia na rzetelność i realizację sprawdzonych schematów. Zaznaczył, że oba zespoły znają się doskonale i trudno będzie czymś zaskoczyć przeciwnika. Jego zdaniem zadecyduje dyspozycja dnia.

– Kluczem do sukcesu będzie defensywa i zatrzymanie Smarasona, Kukicia i Banhidiego. To oni w węgierskiej ekipie trzymają rytm gry i stanowią największe zagrożenie – podkreślił Karaliok.

Industria wykorzystała reprezentacyjną przerwę na bardzo ciężką pracę fizyczną, szczególnie w przypadku zawodników, którzy nie wyjechali na zgrupowania drużyn narodowych.

– Te dwa tygodnie były bardzo ciężkie, dużo siłowni i duże biegania. Czujemy pozytywną różnicę w wydolności przed czwartkowym meczem – zapewnił Białorusin.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to do rytmu meczowego wraca Daniel Dujshebaev. Młodszy syn trenera Industrii znalazł się w kadrze ma mecz w Szeged.

– Ta przerwa była wykorzystana bardzo dobrze przez Mariusza Skutę (trener przygotowania fizycznego – PAP). Dani miał czas, aby się zregenerować i potrenować. Włączyć się w rytm meczowy nie jest łatwo, ale da radę – powiedział Dujszebajew.

Na Węgrzech zabraknie natomiast drugiego z jego synów – Alexa, który przechodzi rehabilitację po kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Trener Industrii podkreślił, że klub nie będzie panikował i czeka na „zielone światło” od sztabu medycznego, przypominając jak długo trwały powroty do formy Szymona Sićki.

– Najważniejsze, żeby ludzie byli zdrowi i w formie. To nie jest tak, że ktoś wraca do treningu i od razu jest maszyną – wspomniał szkoleniowiec.

Zarówno on, jak i zawodnicy podchodzą do dwumeczu z ogromną pokorą i świadomością, że wynik w Szegedzie to dopiero połowa drogi.

– To będzie dopiero pierwsza odsłona rywalizacji. Na Węgrzech musimy zrobić możliwie najlepszy wynik. Najważniejsze, żebyśmy po 120 minutach byli lepsi przynajmniej o jedną bramkę – podkreślił Dujszebajew.

Mecz OTK Bank-Pick Szeged z Industrią Kielce rozpocznie się w czwartek o godz. 18.45.

Przeczytaj także