Przeczytaj także
Slobodan Rubezić notuje udany czas. Czarnogórzec wskoczył do wyjściowego składu Korony Kielce, a ostatnio zagrał w swojej reprezentacji, w której również ma odgrywać ważną rolę pod wodzą nowego selekcjonera. – Każdy piłkarz potrzebuje cierpliwości. Należy ciężko wykonywać swoją pracę. W końcu przychodzi dobry moment i zaczynasz grać – wyjaśnia 26-latek.
Slobodan Rubezić zagrał w jednym z dwóch meczów towarzyskich podczas ostatniego okienka reprezentacyjnego. Zaprezentował się w wygranym 2:0 starciu z Andorą. Przegrany 2:3 mecz ze Słowenią przesiedział na ławce rezerwowych. – Dla mnie to było bardzo dobre zgrupowanie. Dużo nacisk kładziony był na taktykę. Mamy nowego trenera. Nie od teraz, ale nie pracujemy z nim długo. Chcieliśmy wiedzieć, czego oczekuje od piłkarzy, jak mamy grać. On chce dużo zmienić, więc było to naprawdę dobre zgrupowanie – wyjaśnia Slobodan Rubezić.
Od jesieni poprzedniego roku za wyniki Czarnogóry odpowiada Mirko Vucinić. –Był świetnym piłkarzem. Grał we włoskiej Seri A. Tam był legendą. Kiedy z nim rozmawiam, to mówi, że wszystko jest dobre, ale potrzebuję jeszcze czasu. Najważniejsze, żebym grał w klubie – tłumaczy obrońca „żółto-czerwonych”.
Slobodan Rubezić zagrał w czterech ostatnich meczach Korony w wyjściowym składzie. Na pozycji pół-prawego obrońcy zastąpił Bartłomieja Smolarczyka. Czarnogórzec przez całą jesień zaliczył sześć spotkań, w tym trzy w rozgrywkach Pucharu Polski. – Każdy piłkarz potrzebuje cierpliwości. Należy ciężko wykonywać swoją pracę. W końcu przychodzi dobry moment i zaczynasz grać. Może być też słabsza chwila. Kiedy tylko chcesz, to możesz wszystko. Młodzi piłkarze często mówią: „nie gram, nie gram”. Spokojnie. Kiedy będzie odpowiedni czas, to zagrasz. Nie lubię mówić o takich sprawach. W piłce nie można myśleć tylko o sobie. Zespół jest najważniejszy – przyznaje Slobodan Rubezić i podkreśla, że regularne granie dodaje pewności:
– Każdy piłkarz potrzebuje minut na boisku. To daje pewność siebie. Ona też idzie z twojego wnętrza. Musisz wierzyć w siebie. Zawsze. Każdy następny mecz jest najważniejszy. Wszyscy pamiętają twoje ostatnie spotkanie, nie to co było. Lubię rywalizować. Najważniejsze jest mieć wszystko poukładane w głowie, również w trudnych momentach.
Korona przystępuje do decydującej fazy sezonu. Do rozegrania pozostało osiem spotkań. „Żółto-czerwoni” plasują się na ósmym miejscu. Tabela jest jednak mocno spłaszczona. Kielczanie mają 36 punktów. Od miejsca pucharowego dzielą ich trzy „oczka”. Nad strefą spadkową mają sześć punktów przewagi.
– Dla mnie to pierwsza taka sytuacja. Nie widziałem jeszcze takiej ligi. Przegrasz jeden mecz i idziesz w dół. Wygrasz jeden i jesteś blisko europejskich pucharów. To szalone. Mamy nasz plan i wiemy, co chcemy robić. Musimy pokazać to na boisku. Wierzę, że Korona może zrobić historyczny wynik. Mamy dobry zespół i to możliwe – mówi Slobodan Rubezić.
W Poniedziałek Wielkanocny Korona zagra na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Gdyby nie ujemne pięć punktów, to drużyna znad morza zajmowałaby czwarte miejsce. Ekipa Johna Carvera ma najlepszą ofensywę w lidze. Strzeliła już 51 bramek. Pewne jest, że obrońców czeka dużo pracy.
– Dla mnie wszystko idzie od obrony. Kiedy masz ją na dobrym poziomie, to możesz zrobić wszystko. Wiemy, że oni mają dobrą ofensywę. Grałem przeciwko Aleksandarowi Ćirkoviciowi z Serbii. To bardzo dobry piłkarz na ekstraklasowe warunki. Musimy patrzeć jednak na siebie, aby wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafimy. Jeśli to zrobimy, nie będziemy mieć problemów – wyjaśnia stoper z Czarnogóry.
Trener Jacek Zieliński przyznał, że w ostatnim czasie drużyna mogła pracować na lepszych boiskach. Te po ciężkiej zimie potrzebowały więcej czasu na „odbicie”. Stadionowe murawy również pozostawiały wiele do życzenia. Teraz będzie tylko lepiej.
– Nie jestem z Manchesteru City. Nie mam prawa powiedzieć, że mamy dobre lub złe boisko do treningów. Kiedy chcesz pracować, to musisz umieć zrobić trening w gorszych warunkach. Nie lubię szukać wymówek. Zawsze staramy się pomagać trenerowi, aby niezależnie od tego, w jakim stanie jest boisko trenować perfekcyjnie. Nie mamy takiej możliwości, aby na trzy tygodnie lecieć do Hiszpanii, a później wrócić i grać mecz – kwituje Slobodan Rubezić.
Poniedziałkowy mecz w Gdańsku rozpocznie się o godz. 20.15.
fot. Paula Duda/Korona Kielce








