Industria Kielce wypełniła formalności. Momentami musiała się namęczyć - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce wypełniła formalności. Momentami musiała się namęczyć

W sobotnim meczu 25. serii Orlen Superligi, Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z Zepterem KPR-em Legionowo 38:28. 

Tałant Dujszebajew dał odpocząć Aleksowi Vlahowi i Klemenowi Ferlinowi. Tego drugiego w kadrze zastąpił Bekir Cordalija. Mecz w bramce zaczął  Adam Morawski, który szybko zaliczył cztery interwencje – w tym, w efektownym stylu rzut karny Szymona Wiadernego. Po trzech minutach było 3:1.

Kielczanie często szukali gry z kołem. Nie mogli znaleźć jednak rytmu w obronie. Atakiem przyjezdnych dobrze zarządzał Mateusz Chabior. Wynik oscylował w granicach remisu. W 13. minucie było 9:9. Po kwadransie gospodarze prowadzili 12:10. Pięć skutecznych karnych na koncie miał już Piotr Jarosiewicz. Tomasz Strząbała poprosił o czas.

W 20. minucie mocne niezadowolenie z pracy sędziów wyraził Tałant Dujszebajew. Szkoleniowiec odkopał krzesło, kłócił się z delegatem. Został utemperowany dwiema minutami.

Zepter KPR nieźle bronił. W 22. minucie było 14:14. Kolejne sześć bramek padło łupem miejscowych, którzy w pełni wykorzystali grę w przewadze. Prym w ofensywie wiódł Arciom Karaliok. Szkoleniowiec gości poprosił o kolejną przerwę. Industria Kielce prowadziła do przerwy 22:15.

Po zmianie stron przyjezdni nie zamierzali złożyć broni. W ciągu siedmiu minut po wznowieniu zmniejszyli dystans do czterech trafień (25:21).

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa wrócili na plus siedem, ale goście cały czas redukowali straty. W bramce z piłką zderzyć nie mógł się Bekir Cordalija. W 48. minucie gospodarze prowadzili 31:25. Niebawem przyszło im grać w podwójnym osłabieniu. Po nim mieli pięć bramek przewagi – 32:27.

Następnie, powtórzył się scenariusz z pierwszej części. Kielczanie podkręcili tempo w obronie. Wygarnęli kilka piłek i wyprowadzili kontrataki. Rzucili pięć goli z rzędu. W 56. minucie osiągnęli pierwsze dwucyfrowe prowadzenie tego popołudnia – 37:27 i finisz był formalnością. W samej końcówce bezpośrednią czerwoną kartkę za faul otrzymał Arciom Karaliok.

W środę, w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, Industria Kielce zagra u siebie z OTP Bank-Pickiem Szeged. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa muszą odrobić trzybramkową stratę, jeśli chcą awansować do najlepszej ósemki.

Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 38:28 (22:15)

Kielce: Morawski, Cordalija – Jarosiewicz 7, Latosiński 1, Nahi, Sićko 1, D. Dujszebajew 2, Olejniczak 2, Jędraszczyk 4, Maqueda 2, Moryto 3, Kounkoud 2, Karaliok 5, Monar 6, Rogulski 2