Dujszebajew: Nie wytrzymaliśmy mentalnie. Mogę napisać książkę o tym, co mogłem, a czego nie mogłem zrobić - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Dujszebajew: Nie wytrzymaliśmy mentalnie. Mogę napisać książkę o tym, co mogłem, a czego nie mogłem zrobić

Przeczytaj także

Nie wytrzymaliśmy mentalnie, psychicznie – powiedział Tałant Dujszebajew, trener Industrii Kielce po odpadnięciu z rozgrywek Ligi Mistrzów.

W środowy wieczór „żółto-biało-niebiescy” zremisowali w Hali Legionów z OTP Bank-Pickiem Szeged 32:32. W pierwszym starciu przegrali 23:26. W rewanżu długo wydarzenia nie układały się po ich myśli. Zaczęli od stanu 0:4. Później to goście mieli dwie, trzy bramki przewagi. W drugiej części gospodarze mocno walczyli w obronie. Odrobili straty i wyszli na prowadzenie. W końcówce mieli już cztery trafienia przewagi. Zmarnowali szanse na plus pięć, kiedy Alex Dujszebajew zdecydował się na ekwilibrystyczny rzut między nogami. W finalnych akcjach kielczanie popełnili kolejne błędy i dali się dojść. – Wszystko mieliśmy w naszych rękach. Mieliśmy plus cztery i piłkę w naszych rękach. Nie wiem, co powiedzieć. Jestem winny. Nie wziąłem czasu, nie zrobiłem zmian. W końcówce mogliśmy wygrać golem albo dwoma, ale byliśmy już poza Ligą Mistrzów. Nie wytrzymaliśmy mentalnie, psychicznie – tłumaczył Tałant Dujszebajew.

Wpływ na końcowy rezultat miał pierwszy mecz, w którym kielczanie zmarnowali sporo sytuacji jeden na jeden. – Wszyscy widzieliśmy, co stało się w ostatnich minutach. Przegraliśmy. W Segedynie rzuciliśmy tylko 23 bramki. To za mało. Nie ułatwiliśmy sobie życia. Nie mam pretensji za walkę, za zostawione serce – podkreślał szkoleniowiec kieleckiego zespołu.

W drugiej połowie na boisku nie pojawił się Aleks Vlah. Kielczanie rotowali ośmioma zawodnikami z pola. – Mogę napisać książkę o tym, co mogłem, a czego nie mogłem zrobić. Aleks Vlah nie zagrał z Legionowem, bo miał problem z kolanem. Nie był na tym poziomie, którego oczekiwałem na kilka akcji. Dlatego nie wszedł. Sami przegraliśmy. Widzieliśmy akcje Alexa Dujszebajewa, Szymona Sićko i Michała Olejniczaka. To te małe detale zdecydowały – wyjaśniał Tałant Dujszebajew.

Industria Kielce drugi sezon z rzędu kończy na etapie 1/8 finału. – Mamy trzy dni, aby popłakać. W niedzielę mamy wyjazd do Mielca, a w sobotę walczymy w półfinale Pucharu Polski – zakończył.

Pick Szeged w walce o Final4 zagra z Magdeburgiem.

Przeczytaj także