Przeczytaj także
Cztery zespoły piłkarzy ręcznych powalczą w weekend o drugie w tym sezonie trofeum – Puchar Polski. Już w półfinale zmierzą się dwie najlepsze polskie ekipy, Orlen Wisła Płock i Industria Kielce. W drugim meczu MKS Kalisz zagra z Wybrzeżem Gdańsk. Zwycięzcy sobotnich pojedynków walczyć będą w niedzielę o trofeum.
W ostatnich latach w Final Four Pucharu Polski, z udziałem najlepszych drużyn rozgrywek ligowych, Orlen Wisła i Industria były w półfinale rozstawione. W tym sezonie odbyło się losowanie, po którym okazało się, że to właśnie dwie najlepsze polskie drużyny zmierzą się już pierwszego dnia turnieju.
Półfinały Pucharu Polski wyznaczone zostały na sobotę, a jeszcze w piątek nie było wiadomo, w jakim składzie wybiegną drużyny na spotkanie. Trener Talant Dujszebajew, co prawda bez szczegółów, ale zdradził, że jego zespół nie wystąpi w najsilniejszym ustawieniu. Powodem zdziesiątkowania ekipy jest bliżej nieokreślone zatrucie.
W swoim stylu o składzie drużyny na ten ważny mecz mówi Xavi Sabate, choć słowo „mówi” nie jest najlepszym określeniem. Przemilcza. Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że płocki zespół dotknęła plaga kontuzji. Ale który zawodnik na co się uskarża, okaże się chwilę przed meczem.
Plan Orlen Wisły jest prosty. Pokonać Industrię, a potem, w niedzielę, zwycięzcę spotkania MKS Kalisz – Wybrzeże Gdańsk.
Płocczanie tuż przed rozpoczęciem sezonu, 30 sierpnia 2025 roku, przegrali pierwsze trofeum. W Atlas Arenie w Łodzi, po rzutach karnych, ulegli Industrii.
Orlen Wisła na koncie ma 13 Pucharów Polski, ale to nie oni będą obrońcami trofeum. W 2025 roku, drużyna Industrii cieszyła się z wygranej w Kaliszu
Mirko Alilović, bramkarz Orlen Wisły, jest przekonany, że po rozczarowaniu na europejskich parkietach, drużyna jedzie do Kalisza po Puchar Polski. –To bardzo ważny tytuł, który straciliśmy w zeszłym roku. Będzie bardzo ciężko, bo wszyscy dobrze wiedzą, z kim gramy i że czeka nas kolejna „Święta Wojna” – zapowiada.
Piłkarz Orlen Wisły podkreśla, że obie drużyny znają się doskonale, praktycznie na wylot. – Nie ma potrzeby mówić o naszych przeciwnikach. Myślę, że o wyniku tej rywalizacji zadecyduje, która z drużyn lepiej podniesie się psychicznie po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Postaramy się wyjść z podniesionymi głowami, odzyskać naszą pewność siebie i pojechać do Kalisza z nastawieniem zwycięzców, bo przecież jesteśmy mistrzami Polski – skomentował Mirko Alilović.
Podobnie motywuje kolegów z drużyny rozgrywający Miha Zarabec. – Czeka nas kolejny niesamowity mecz z Kielcami. Moim zdaniem są to obecnie najlepsze derby w Europie. Obie drużyny odpadły w play-off Ligi Mistrzów, więc od teraz są skupione wyłącznie na rywalizacji w polskiej lidze oraz Pucharze Polski.
I dodaje, że nie ma zbyt wielu tajemnic pomiędzy tymi dwoma klubami. – O wyniku spotkania zadecydują drobne szczegóły. Jedziemy tam, aby wygrać ten pojedynek, ale potrzebujemy, aby wszyscy zagrali na wysokim poziomie. Jestem przekonany, że kibice będą czerpać przyjemność z tego starcia. Obiecuję, że damy z siebie wszystko, aby pokonać Kielce – zapowiedział Zarabec.
Półfinałowy, zapowiadający się jako najważniejszy pojedynek Pucharu Polski, został zaplanowany na 18 kwietnia. Początek meczu o godz. 15.30. Drugi półfinał rozpocznie się o godz. 18.00. Mecze zostaną rozegrane na parkiecie Areny Kalisz.







