Dujszebajew: Będę pamiętał tylko o najlepszych chwilach. Nigdy o tym, co mogło być lepiej, albo było gorsze - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Dujszebajew: Będę pamiętał tylko o najlepszych chwilach. Nigdy o tym, co mogło być lepiej, albo było gorsze

Przeczytaj także

Wypełniona po brzegi Hala Legionów pożegnała Tałanta Dujszebajewa, który po 12 latach przestał być trenerem Industrii Kielce. – To klub, w którym spędziłem najwięcej lat. Nie ma wątpliwości, że Kielce są, były i będą moim domem. Jestem wdzięczny za to miasto mi dało. Będę pamiętał tylko o najlepszych chwilach.  Nigdy o tym, co mogło być lepiej albo było gorsze – mówi 58-letni szkoleniowiec.

Kirgiz rozstał się z kieleckim klubem kilka dni temu. Kibice zmobilizowali się jednak na jego pożegnanie i wypełnili halę podczas ligowego spotkania z Rebud KPR-em Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Stworzyli dla niego kapitalną oprawę. Po końcowym gwizdku odbyła się wzruszająca uroczystość, która domknęła jeden z najważniejszych okresów w historii 20-krotnego mistrza Polski. Mimo wszystko, Tałantowi Dujszebajewowi nie poleciała żadna łezka. – Jak mogę płakać, kiedy zobaczyłem, jaką atmosferę zrobili kibice, na co pozwolił klub. Jestem wdzięczny. Jeśli jesteś pożegnany w takim stylu, to wyjeżdżasz z ogromem pozytywnej energii na przyszłość – tłumaczy Tałant Dujszebajew.

Kirgiz zapisał się złotymi zgłoskami w historii kieleckiego klubu. W 2016 roku doprowadził go do zwycięstwa w Lidze Mistrzów. W finale tych rozgrywek zagrał jeszcze dwa razy. Do tego wywalczył 10 mistrzostw i osiem Pucharów Polski. – Z tego okresu zapamiętam dwanaście lat i cztery miesiące. Wszystko było niesamowite. Były trudne i super momenty. Szczęście, że jestem w tym klubie towarzyszyło mi od pierwszego do ostatniego dnia – wyjaśnia.

Pod dachem Hali Legionów zawisła koszulka Tałanta Dujszebajewa z numerem 12. Kirgiz znalazł się w zaszczytnym gronie, obok Bertusa Servaasa i Karola Bieleckiego. – Jest niedosyt, bo gdybym wytrzymał jeszcze dziesięć lat, to byłbym przed panem prezesem. Żartuję. Mówmy prawdę, życie idzie dalej. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich. Za ten okres chce być tylko wdzięczny – tłumaczy 58-latek.

Tałant Dujszebajew pojedzie teraz na zgrupowanie reprezentacji Francji, przed którą dwumecz z Czechami w ramach eliminacji mistrzostw świata. Później podejmie decyzję o swojej przyszłości. Jak mówi, nie narzeka na brak zainteresowania.

– Teraz muszę trochę odpocząć i zastanowić się, czego chcę. Na pewno do końca maja, może na początku czerwca, będę wiedział, co będę robił w przyszłym sezonie. Teraz muszę skupić się na zgrupowaniu reprezentacji Francji. Na pewno będę pracował dalej w jakimś klubie – wyjaśnia szkoleniowiec, który przyznał, że z chęcią będzie odwiedzał stolicę Świętokrzyskiego.

– Zawsze odwiedzam miejsca, w których byłem w przeszłość. W Kielcach też mam dużo przyjaciół. Na pewno będę tutaj regularnie wpadał – kwituje.

Przeczytaj także