Przeczytaj także
Przed Koroną Kielce najważniejszy mecz sezonu. W piątek na wypełnionej Exbud Arenie zagra z Widzewem Łódź. – Dla nas to finał. Musimy dać z siebie nie sto, ale dwieście procent – przekonuje Nono, kapitan kieleckiego zespołu.
Korona notuje słabą wiosnę. Przez brak regularnych zwycięstw, dalej bije się o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, chociaż większą część sezonu spędziła w okolicach środka tabeli. W piątek podopieczni Jacka Zielińskiego zagrają z Widzewem, który ostatnio wydostał się z czerwonej strefy. Obie drużyny mają po 39 punktów. Zwycięzca nadchodzącego pojedynku zyska niemal stuprocentową pewność swojego bytu w elicie. – Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Jesteśmy pewni siebie, skupieni na naszym zadaniu. W szatni mamy dobrą energię. Dla nas to finał. Musimy dać z siebie sto procent. Jedną z najważniejszych rzeczy będzie zostawienie presji poza boiskiem – mówi Nono.
W tym sezonie Hiszpan musi pogodzić się z rolą rezerwowego. W ostatnich spotkaniach dawał jednak dobre zmiany, wnosząc na boisko sporo energii. Trener Jacek Zieliński przyznał, że jest on gotowy do gry od pierwszej minuty. – W moim nastawieniu nic się nie zmienia, trenuję na sto procent. Zawsze staram się pokazywać najlepszą wersję siebie. Dostosuje się do każdej decyzji trenera. Jestem gotowy, aby grać od początku. Jestem kapitanem tego zespołu i jeśli wyjdę, to zostawię swoje serce na boisku – wyjaśnia doświadczony pomocnik.
Korona nie wygrała od sześciu spotkań. W tym czasie zanotowała tylko trzy remisy. Po raz ostatni wygrała dwa miesiące temu. Teraz doszła do takiego momentu rozgrywek, w którym nie ma miejsca na pomyłki. – Druga część sezonu nie jest dobra w naszym wykonaniu. Zdajemy sobie z tego sprawę. W piątek zagramy przed naszą publicznością, na wypełnionym stadionie. To jest nasz moment i zrobimy wszystko, aby zapunktować za trzy – tłumaczy Nono, który ma doświadczenie w walce o utrzymanie.
– Dla mnie nie jest to nowa sytuacja. Dwa razy z Koroną walczyłem o utrzymanie do ostatniego meczu. Musimy odłożyć nerwy na bok. Musimy dać z siebie dwieście procent, bo sto może okazać się zbyt mało. Gramy u siebie. Kibice będą z nami. Wszystko mamy w swoich rękach – wyjaśnia.
Nono gra w Kielcach od trzech i pół roku. Dopiero w tym sezonie został rezerwowym, chociaż pełni bardzo ważną rolę w szatni.
– Każdy chce grać. Ja również. Mam dużo doświadczenia. Przez karierę nauczyłem się bardzo dużo. Zawsze daje z siebie sto procent. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie twój moment, kiedy będziesz potrzebny. Muszę być na niego gotowym. Trener ma do dyspozycji wielu zawodników. Wybór jedenastki nie jest prosty. Nie zawsze jestem na boisku, ale muszę to akceptować i dalej robić swoje – kwituje.
Piątkowy mecz Korona – Widzew na Exbud Arenie rozpocznie się o godz. 20.30.








