– To był trudny, wariacki sezon. Końcowe rozstrzygnięcia pokazują, że był zaskakujący. Jesteśmy już po i teraz zobaczymy, co będzie dalej – powiedział Jacek Zieliński, trener Korony Kielce po meczu w Krakowie.
W ostatnim spotkaniu sezonu „żółto-czerwoni” zremisowali z Cracovią 1:1. Prowadzili od drugiej minuty po ładnym uderzeniu z dystansu Tamara Svetlina. Szybko wyrównał Kahveh Zahiroleslam. Później kibice na stadionie przy ulicy Kałuży obejrzeli nudne spotkanie, bez większych szans bramkowych. – Podopieczni Jacka Zielińskiego zakończyli zmagania na 11. miejscu, powtarzając wynik sprzed roku. – To był bardzo specyficzny mecz. Fajnie się ułożyło. Pierwsza akcja i gol. Nie potrafiliśmy się tego uszanować. Później ten mecz był wybitnie zamknięty. Nie było dozy ryzyka. Jestem w stanie zrozumieć Cracovię, bo remis dawał jej utrzymanie. My jesteśmy wkurzeni. Chcieliśmy wygrać, ale nie mieliśmy armat. Mówiłem, ze nam lepiej wychodzą mecze pod presją. Tutaj to uleciało i było widoczne – wyjaśniał szkoleniowiec kieleckiego klubu.
Korona zakończyła sezon na 11. miejscu, powtarzając wynik z poprzedniego roku. – To był trudny, wariacki sezon. Końcowe rozstrzygnięcia pokazują, że był zaskakujący. Jesteśmy już po i teraz zobaczymy, co będzie dalej. Większa ulga była po meczu z Widzewem. Dzisiaj mamy większy niedosyt. Jak to się mówi: lepiej, że jest dwóch rannych niż jeden zabity – tłumaczył Jacek Zieliński.
– Ten sezon jest różnie oceniany przez media i opinię publiczną dookoła Korony. Myślę, że kiedy kurz opadnie, to spojrzy się na niego inaczej. Słyszę głosy, że w tej sytuacji Korona powinna bić się o puchary. Jeśli ktoś tak myśli, powinien napić się zimnej wody albo znaleźć dobrego lekarza. Znamy swoje miejsce w szeregu. W ostatnich trzech latach ten zespół trzymał się brzytwy w walce o utrzymanie. Taka drużyna nie zrobi przeskoku. Doceniam to, co zrobiliśmy. Mieliśmy wyższe ambicje. Nie udało się. Nie dam pomiatać chłopakami, wytykać im braku zaangażowania i wypychać ich na stos. Nie zasłużyli na to – podkreślał trener Korony.
– Żałujemy, że nie osiągnęliśmy czegoś więcej. Było dużo meczów, gdzie mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Tak mogą mówić też inne drużyny. Musimy szanować utrzymanie. My jako zawodnicy i wszyscy w klubie chcemy więcej. Postaramy się o tym w kolejnym sezonie – powiedział Tamar Svetlin, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Spotkanie jeszcze w pierwszej połowie zakończyli Dawid Błanik i Marcel Pięczek. – Dawid od dłuższego czasu był stawiany na nogi. Jeszcze przed meczem z Widzewem. Teraz łydka mocno dała o sobie znać. Marcel ma problem z mięśniem czworogłowym. Początkowo go mocno . Pau Resta miał problem z kręgosłupem. Wrócił do treningów, ale czuł dyskomfort. Nie było sensu go dożynać – zakończył trener „żółto-czerwonych”.
Mistrzem Polski został Lech Poznań. Podium uzupełnili Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok. Skład pucharowiczów uzupełnili Raków Częstochowa i GKS Katowice. Z ligą pożegnali się Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Arka Gdynia i Lechia Gdańsk.
fot. Mateusz Kaleta




![[GALERIA] Piąta edycja Geofestiwalu już wystartowała!](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20260523_122756-750x563.jpg)

![[GALERIA] Piąta edycja Geofestiwalu już wystartowała!](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20260523_122756-360x180.jpg)
