MPK rozpoczyna protest. "Od kilku lat lekceważono postulaty załogi" - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

MPK rozpoczyna protest. „Od kilku lat lekceważono postulaty załogi”

Przeczytaj także

Fot. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach rozpoczyna akcję protestacyjną. Jak czytamy we wpisie w mediach społecznościowych, powodem ma być m.in. lekceważenie postulatów załogi i łamanie zapisów porozumienia z 2007 roku. Budynek MPK został już oflagowany. – Nie wykluczamy drobnych utrudnień, mających symboliczny charakter, zaznaczających problemy z którymi się mierzymy – powiedział Bogdan Latosiński, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej MPK i szef związku zawodowego w MPK. 

O rozpoczęciu protestu Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach poinformowało we wtorek 16 czerwca. We wpisie w mediach społecznościowych czytamy, że taki krok został podjęty ze względu na dobro spółki i jej pracowników.

– W związku z dotychczasowym brakiem reakcji władz miasta i ZTM na nasze wielokrotne pisma, jak również kontynuowanie działań szkodzących spółce, mając na względzie dobro przedsiębiorstwa MPK Kielce, a tym samym ochronę 600 miejsc pracy, Zarząd Związku Zawodowego Pracowników Transportu Publicznego w Kielcach – skupiający 80 procent ZAŁOGI MPK – jednogłośnie podjął decyzję ogłoszeniu akcji protestacyjnej – czytamy na Facebooku.

Podkreślono, że w ramach protestu zakład MPK został odpowiednio oflagowany i oznaczony. – Będą podejmowane inne działania zmierzające do obrony spółki, w tym niedopuszczenia do jej upadłości – wskazano we wpisie.

Nasza redakcja skontaktowała się z Bogdanem Latosińskim, aby dowiedzieć się, czy mieszkańcy Kielc powinni spodziewać się utrudnień? – Nie wykluczamy drobnych zakłóceń, mało uciążliwych dla mieszkańców Kielc. Będą one miały symboliczny charakter, zaznaczający problemy z którymi się mierzymy – powiedział wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej MPK i szef związku zawodowego w MPK.

Dodał, że nie może jeszcze przekazać dokładnych informacji w tej kwestii. – Na pewno informacje pojawią się na naszych portalach, aby uniknąć dezinformacji. Wcześniej wysyłaliśmy różnego rodzaju oświadczenia do telewizji, do radia. Robiliśmy to od kilku lat. Oświadczenia nie były publikowane, a z drugiej strony wywoływały wręcz możliwości kolejnych nagonek na spółkę. Dlatego zdecydowaliśmy, że tylko na naszych stronach będziemy publikować informacje na temat protestu. Tak będziemy uprzedzać o wszystkim pasażerów – przekazał.

Są postulaty

MPK informuje również o swoich postulatach, w których mowa m.in. o „bezwzględnym przestrzeganiu podpisanego w 2007 roku porozumienia ze spółką” i „zrekompensowaniu MPK strat opiewających na kwotę 6 milionów złotych z tytułu przenoszenia setek tysięcy wozokilometrów z kontraktu inwestycyjnego MPK do kontraktu obsługiwanego od 3 lat przez firmę BP Tour Regio za znacznie wyższą stawkę”. Wśród żądań jest też o „powołaniu specjalnego zespołu z złożonego z przedstawicieli wszystkich klubów w Radzie Miasta, który przeprowadzi kompleksową finansową kontrolę w MPK, KASP i ZTM”.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji wychodzi z szeregiem żądań do władz Kielc. Jeszcze w połowie kwietnia 2026 roku do prezydent Agaty Wojdy skierowano pismo, gdzie domagano się m.in. wstrzymania decyzji o budowie nowej bazy autobusowej.  „Przynajmniej do czasu wypracowania optymalnego rozwiązania, mając na względzie podpisane porozumienie, jak również to, że przez najbliższych 6 lat nie będą mogły parkować na tej bazie 24 autobusy elektryczne, zakupione ze środków, które według założeń powinny trafić do MPK, co będzie generowało dodatkowe koszty dla miasta”. Teraz ten wątek również się pojawia.

Jest również o odstąpieniu od naliczania kar za średni wiek taboru, czy też o „zaprzestaniu politycznego blokowania scalenia działek przy ulicy Jagiellońskiej, z których zyski ze sprzedaży spółka planowała przeznaczyć na inwestycje”.

– Jeśli miasto lekceważy i notorycznie łamie podpisane porozumienia, uzgodnienia i umowy, a także nie zamierza zaprzestać wykorzystywania środków publicznych do celów szkodzących finansom MPK Kielce, żądamy wykupienia udziałów w spółce i wzięcia za nią odpowiedzialności. Nie ma naszej zgody na to, aby udziałowiec, jakim jest miasto, wykorzystywał środki publiczne do szkodzenia spółce, łamał podpisane umowy i porozumienia, korzystając z uprzywilejowanej pozycji organizatora transportu. Bieżąca polityka nie może doprowadzić do upadku przedsiębiorstwa z 75-letnimi tradycjami oraz zniszczyć dorobek, który załoga własnym wysiłkiem i wyrzeczeniami wypracowuje od niemal 20 lat – podkreślono.

Przypomnijmy, że w połowie kwietnia nasza redakcja skontaktowała się z prezydent Agatą Wojdą, w sprawie przytoczonego już pisma od związku zawodowego w MPK. Tłumaczyła ona wtedy, że miasto nie planuje rezygnacji z projektu budowy bazy autobusowej, na realizację którego pozyskało środki unijne i jest w trakcie realizacji tej inwestycji. – Miasto nie planuje także odkupienia udziałów od KASP, ta operacja nie doprowadzi do sytuacji, w której MPK stanie się spółką komunalną, co dawałoby możliwość zlecania usług transportowych bez procedury przetargowej – czytamy w mailu dostarczonym wtedy do naszej redakcji.

Tłumaczyła również wtedy, że większość postulatów (zawartych w kwietniowym piśmie) dotyczy spraw niemożliwych do spełnienia ze względu na przepisy prawa, zasadność wydatkowania środków publicznych czy zawansowany etap realizacji projektów i inwestycji.

Przeczytaj także