Przeczytaj także
Fot. Świętokrzyski Urząd Wojewódzki
Na nagraniu, które zostało udostępnione m.in. przez radnego Marcina Stępniewskiego z PiS, widzimy sprzeczkę osoby siedzącej z przodu auta z taksówkarzem. Mimo, że kobieta siedząca z tyłu próbowała kilkukrotnie załagodzić sytuację, to Piotr Matan zdążył zagrozić taksówkarzowi konsekwencjami, powiedzieć „”Kim jestem? Pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła” , stwierdzić „Posłuchaj mnie, jesteś w moim kraju, przyjechałeś zarabiać pieniądze w moim kraju” oraz „Jesteś w moim kraju. Masz gwarancję, że ku**a stracisz tę licencję”.
Swoje oświadczenie wystosowała w sprawie Koalicja Obywatelska Świętokrzyskie
– W związku z publikacją filmu z udziałem członka Koalicji Obywatelskiej Piotra Matana, którego zachowanie godzi w dobre imię partii, informujemy, że jeszcze dziś zawiesił on swoje członkostwo w Koalicji Obywatelskiej. Jutro zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie. Zgodnie z § 10 Statutu Koalicji Obywatelskiej zawieszenie członkostwa skutkuje wygaśnięciem pełnienia wszystkich funkcji w strukturach partii – czytamy w mediach społecznościowych.
Radny tłumaczy, że jedna z trzech kobiet w aucie była w ciąży i były one traktowane „w bardzo zły sposób”…
Skontaktowaliśmy się z radnym. Ten na wstępie zapytał naszego redaktora, „czy na filmiku słychać, że jedna z kobiet jest w ciąży?”.
– Miałem bardzo nieprzyjemną sytuację z osobą z Ukrainy, ze słynnym kieleckim patostreamerem. Ta osoba, pomimo informacji, którą uzyskał od nas, że jest kobieta w ciąży, jedna z dziewczyn, bo byłem wtedy z trzema, po prostu nieładnie się zachowywał w stosunku do mnie. Prowokował mnie słowami, „co tam Piotruś?”. Ja faktycznie również wtedy się uniosłem i zdenerwowałem, ale to była odpowiedź na zaczepki tego pana – mówi nam Piotr Matan.
Zapytaliśmy się jednak, czy – niezależnie od okoliczności – radny powinien skupiać się w krytyce na rzeczach dotyczących narodowości.
– Nie jestem osobą, która ma coś do ludzi innej narodowości. Nie pamiętam dokładnie słów, które wtedy tam padły (radny twierdzi, że sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu – dop. red.). Aczkolwiek powtarzam raz jeszcze. Ja wszystkie osoby, uczciwie pracujące w polskim kraju bardzo poważam. A osoby, które zajmują się patostreamingiem, wykorzystują Polaków, prowokują oraz próbują zbić na tym kapitał medialny, robiąc coś pod „kontent” nie szanuję. Uważam, że takie osoby powinny zastanowić się nad swoim zachowaniem – dodał.
Zwróciliśmy jednak uwagę, że Piotr Matan pełni ważne funkcje publiczne i czy biorąc to pod uwagę powinien się tak się zachowywać? Najpierw radny zapytał dziennikarza, czy ktoś ma dowody, że chciał on – po zdarzeniu – odebrać komuś licencję? Gdy zwróciliśmy uwagę, że nie o to pytaliśmy, odpowiedział, że „mam wrażenie, że jest pan mocno tendencyjny”.
– To była zima, kilkanaście stopni na minusie, a jedna z kobiet była w ciąży, o czym był informowany kierowca taksówki. Jeżeli na panu to nie robi wrażenia i uważa pan, że w takiej sytuacji, kiedy ktoś prowokuje, wyprasza z taksówki, (uważa pan – dop. red.), że wina jest po mojej stronie, to widzę, że po prostu pan jest tendencyjny, bo powtórzę raz jeszcze. Ja osoby z Ukrainy bardzo szanuję – przekazał.
Gdy przeczytaliśmy słowa, które radny wypowiedział, ten dopytywał się, czy taksówkarz też przeklinał. Po kolejnym zwróceniu uwagi, że Piotr Matan pełni funkcję pełnomocnika wojewody, ten dopytał „Jak ktoś pana wyzywa, to rozumiem, że trzeba to po prostu przyjmować wszystko zawsze na chłodno i po prostu mieć to w nosie że dziewczyna jest w ciąży, że ktoś się zwraca do kogoś np. per Piotrusiu?„.
Na koniec stwierdził, że gdyby nie był z kobietą w ciąży, to po prostu by wysiadł. Stwierdził, że kobiety, które z nim wsiadły do samochodu, były „w bardzo zły sposób potraktowane”.
Wojewoda natychmiast odwołał Matana ze stanowiska
– W związku z nieakceptowalnym zachowaniem, wojewoda Józef Bryk z dniem 1 lipca br. odwołał Piotra Matana z funkcji pełnomocnika ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych – czytamy w opublikowanym w środę 1 lipca komunikacie Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Jest również oficjalne oświadczenie
Krótko po rozmowie z redakcją, na profilu Piotra Matana pojawiło się oświadczenie. Udostępniamy je poniżej w całości:
„Drodzy Państwo. Chciałbym odnieść się do sytuacji, która miała miejsce w taksówce w lutym 2026 roku ponieważ nienawidzę manipulacji.
Czekałem, stojąc na mrozie wraz z trzema dziewczynami na kurs kilkadziesiąt minut. Warto zaznaczyć, że jedna z dziewczyn była w ciąży o czym kierowca został poinformowany. Tymczasem gdy kierowca przyjechał na miejsce odmówił nam kursu, bo moja dziewczyna miała kebaba którego chciała schować do torebki.
Jak Państwo wiedzą w porze nocnej nie łatwo złapać taksówkę, a kurs został już wcześniej opłacony. Czy byłem zdenerwowany sytuacją? Oczywiście. A kto by nie był?
Podczas rozmowy nie użyłem w stosunku do kierowcy epitetów, nie poszarpałem go ani nie uderzyłem. Czy powoływałem się na moją pozycję społeczną? Tak. Ponieważ liczyłem na to, że kierowca wykona kurs, a my bezpiecznie wrócimy do domu. Tylko i wyłącznie na tym mi zależało.”
„Zarówno ja, jak i dziewczyny byliśmy w 100% trzeźwi”
„Czy wyjąłem kluczyk ze stacyjki? Tak. I zrobiłem to po to aby dziewczyny mogły bezpiecznie wysiąść. Kluczyk od razu zostawiłem na siedzeniu na którym siedziałem.
Podkreślam. Zarówno ja jak i dziewczyny byliśmy w 100% trzeźwi.
Pomimo nieprzyjemnej sytuacji nie wystawiliśmy temu Panu negatywnej oceny w aplikacji, a ja nie podejmowałem żadnych kroków aby go gdziekolwiek zgłosić i wygasić mu licencję.
Tak wyglądała CAŁA SYTUACJA z mojej oraz trzech dziewczyn perspektywa. Jednak uważam, że należy napisać jeszcze kilka słów na ten temat.
Szanowałem i nadal szanuję ciężko pracujące osoby z Ukrainy. Nie mam co do nich żadnych uprzedzeń na co dowodem jest między innymi to, że od prawie dwóch lat wynajmuje swoje mieszkanie rodzinie z Ukrainy. Mam również wśród Ukraińców przyjaciół oraz znajomych. Nigdy nie wypowiadałem się na ich temat źle. Współczuje im sytuacji w kraju oraz obarczam winą za konflikt tylko i wyłącznie Putina.
Jednak należy odróżnić uczciwych Ukraińców od osób, które przyjechały do Polski robić karierę na patostreamingu.
Osoba, która mnie nagrywała prowokuje Polaków, wdaje się z nimi w dyskusje, a następnie wrzuca filmy (tworząc cały kontent) w media społecznościowe próbując się na nich „wybić”.
Dodam również, że nikt z nas nie został poinformowany, że jest nagrywany.
Warto również zaznaczyć, że owy patostreamer czekał z publikacją materiału kilka miesięcy. Dlaczego? Ponieważ wiedział, że im bardziej zaogni się konflikt na lini Polacy-Ukraińcy tym większą będzie miał klikalność.
Każdy kto oglądał materiał o którym mowa widział, że kierowca z Ukrainy przeklina oraz prowokuje mnie pod kontent zwracając się do mnie chwilę : „co tam Piotrusiu?”.
Pomimo iż materiał został pocięty to dokładnie widać, że kierowca nie obawiał się mnie ponieważ jeszcze przez dłuższy czas po tym jak wysiedliśmy z taksówki nie odjechał. Zamiast tego otwierał drzwi, prowokował mnie i zbierał materiał do filmu.”
„Czy zachowałem się źle w tej sytuacji? Ocenę zostawiam Wam”
„Reasumując. Czy zachowałem się źle w tej sytuacji? Ocenę zostawiam Wam. Ja uważam, że zachowałem się jak facet który był zdenerwowany i walczył o dobro swojej kobiety oraz jej przyjaciółek. Szczególnie, że jedna z nich była w ciąży.
Tym oświadczeniem chciałbym zakończyć sprawę pomimo iż jestem namawiany, aby sytuację nielegalnego nagrywania oraz wykorzystywania mojego wizerunku zgłosić na policję.
Apeluje również do wszystkich. Zawsze trafi się „czarna owca”, która będzie nas prowokować lub nam ubliżać. Nie wolno jednak dać się wyprowadzić z równowagi i nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka. Starajmy się nie zaogniać sytuacji.
Materiału o którym mowa nie udostępniam ponieważ nie chce robić reklamy patostreamerowi.
Do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszam swoje członkostwo w partii.
Miłego dnia.”







