Fot. Urząd Marszałkowski
– Wstrzymanie planowych przyjęć pacjentów na Oddziale Alergologii w szpitalu na Czerwonej Górze to skutek błędnej polityki finansowej i drastycznego niedoszacowania kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia – tłumaczy marszałek Renata Janik. Jak dodaje, 1 mln zł przewidziany w kontrakcie z NFZ na działalność oddziału został wykorzystany w całości w pierwszym półroczu 2026.
Jak podkreśla Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskie, sytuacja jest dramatyczna.
– Obecnie ponad 670 osób, pacjentów oddziału, jest w trakcie wieloletniej terapii odczulającej na jad owadów. To osoby, które potrzebują ciągłości leczenia w warunkach szpitalnych, by nie dopuścić do wystąpienia groźnego dla zdrowia i życia wstrząsu anafilaktycznego. Pacjenci nie mogą czekać, tymczasem sztywne limity NFZ odcięły ich od finansowania opieki zdrowotnej. Szpital jest zmuszony z własnych środków finansować terapie, ratujące życie chorych – podkreśla marszałek Janik.
Dodaje przy tym, że województwo nie pozostawi bez opieki pacjentów odczulanych i znajdujących się w sytuacji zagrażającej życiu. – Musimy jednak walczyć o właściwe, godne traktowanie chorych, szacunek dla kadry medycznej, o poważne traktowanie dyrekcji szpitala – zaznacza Renata Janik.
Podczas konferencji prasowej zaznaczono, że Narodowy Fundusz Zdrowia wciąż nie rozliczył i do dziś nie oddał lecznicy w Czerwonej Górze kolejnych 2 milionów 350 tysięcy złotych za nadwykonania na Oddziale Alergologii z ubiegłego roku.
– Do tego dochodzi brak płatności za procedury bieżące. Nie wykorzystujemy w pełni potencjału naszych lekarzy, posiadanego sprzętu medycznego czy infrastruktury. Kierowane prośby do NFZ o zwrot poniesionych kosztów spotykają się z brakiem odpowiedzi. Cierpią pacjenci, bo na opiekę mogą liczyć tylko osoby znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu życia, w stanach ostrych – tłumaczy dyrektor szpitala Youssef Sleiman.
Informuje, że przypadki tzw. stabilne są kierowane do kolejek osób oczekujących, podobnie sytuacja ma wyglądać w kwestii ewentualnych przyjęć planowych. – To są miesiące niepotrzebnego oczekiwania na pomoc medyczną, której moglibyśmy udzielić – mówi dyrektor szpitala.

Jak tłumaczy dyrektor szpitala Youssef Sleiman, podnoszone przez NFZ kwestie wzrostu ogólnego kontraktu o 26 mln zł wynikają z inflacji, ustawowej podwyżki wynagrodzeń kadry medycznej, a nie dotyczą dodatkowych środków na leczenie pacjentów.
– Jako marszałek województwa świętokrzyskiego apeluję do Narodowego Funduszu Zdrowia o natychmiastowe zwiększenie limitów finansowych na oddziały szpitala. Tego oczekują pacjenci i tego oczekują władze samorządowe – mówi marszałek Renata Janik.
Jak tłumaczy marszałek Renata Janik, Samorząd Województwa Świętokrzyskiego z pełnym zaangażowaniem podchodzi do potrzeb pacjentów szpitala, starając się znajdować źródła finansowania zakupów sprzętu medycznego, rozbudowy, remontów i prac modernizacyjnych pomieszczeń placówki.
– Przeznaczono blisko 66 mln zł z budżetu województwa na inwestycje, finansując m.in. nowoczesny rezonans magnetyczny, system robotyczny do operacji chirurgicznych, Ośrodek Kompleksowej Diagnostyki Raka Płuca oraz modernizację oddziałów i infrastruktury. W jednostce pracuje doskonała, stale kształcąca się kadra medyczna – informuje Urząd Marszałkowski.









