Radni PiS zapowiedzieli, że nie pojawią się na sesji nadzwyczajnej, która dotyczyć będzie zaciągnięcia kredytu konsolidacyjnego. – Jasno i stanowczo oświadczamy, że nie będziemy brali udziały w przedstawieniu Agaty Wojdy – przekazał Marcin Stępniewski, szef klubu. Na obradach nie pojawi się również Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta. We swoim wpisie wskazał, że piątek to jedyny możliwy termin zwołania sesji i zaznaczył, że w tym dniu nie może być obecny.
Przypomnijmy, że ratusz już trzy raz proponował radnym zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego. Rada z kolei trzy razy ten pomysł odrzuciła (ostatnim razem głosy rozłożyły się po równo – 12:12).
Już w rozmowie z naszym portalem Agata Wojda, prezydent Kielc, zapowiadała powrót tematu po raz czwarty. – Jestem zdeterminowana, żeby dać Kielcom szansę, żebyśmy nie zostawali w ogonie. Są pieniądze po które ustawiają się samorządy i także miasto Kielce musi być w tym dążeniu. Szczególnie, że jeśli chodzi o Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności to złożyliśmy wnioski jako pierwsi w kraju. Naprawdę mamy dużą determinację, aby starać się o zewnętrzne środki. Radni muszą nam dać na to szansę – przekazała Agata Wojda.
Podkreśliła, że obecne warunki kredytu są korzystniejsze niż te proponowane w ubiegłym roku. – Jest część osób, którzy nie mówili „nie” dla samego „nie” tylko mieli pewne wątpliwości. Prosili oni o dodatkowe dane. Zgłaszali chęć bardziej szczegółowego zapoznania się z tematem. To jest duża operacja finansowa, do której szykowaliśmy się bardzo rzetelnie i bardzo solidnie. Konsorcjum trzech banków. Będziemy chcieli jak najlepiej to radnym wyjaśnić. Mówiąc zarówno o konsekwencjach, jak i szansach. Myślę, że potrzeba nam w tej sprawie zgody i przede wszystkim determinacji – przekazała naszej redakcji prezydent Kielc.
Będzie sesja nadzwyczajna
Jeszcze w piątek prezydent Kielc poinformowała, że złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Negatywnie ten pomysł ocenił między innymi przewodniczący Rady Miasta, Maciej Jakubczyk.
– Radni od miesięcy znają harmonogram pracy Rady i na tej podstawie planują urlopy uwzględniając życie prywatne, zawodowe, jak i działania samorządowe. Dlatego zwoływanie nadzwyczajnej sesji zaraz po sesji planowej, w środku sezonu urlopowego, budzi uzasadnione pytania. Trudno nie odnieść wrażenia, że celem jest wykorzystanie chwilowej większości – ocenia przewodniczący Jakubczyk.
Jak informuje, zdecydował się zwołać sesję. Ta odbędzie się w piątek 31 lipca. – Mimo, że w mojej interpretacji prawa procedowana uchwała ma taki sam kształt jak ta na ostatniej sesji. A działanie takie, kiedy przegłosowana uchwała ma zasadniczo niezmieniony kształt, nie powinno mieć miejsca. Wg opinii prawników Urzędu Miasta zmiany kosmetyczne w uchwale to też zmiany… dura lex, sed lex – przekazał.
– Przy opisywaniu sesji nadzwyczajnej dla MPK mówiłem, że szanuję urlopy pracowników UM, zarządu, radnych, ale i osób które są zainteresowane tematem. Dlatego też nie zwoływałem jej w czasie sezonu urlopowego (a rozmawialiśmy o niej już w czerwcu). Nawet poza czasem wakacyjnym często takie sesje mają niepełny skład rady i jest ogromne ryzyko braku kworum (13 radnych). Brak kworum na sesji skutkuje tym, że po prostu sesja się nie odbywa – uzupełnił.
Piątkowe obrady poprowadzi wiceprzewodniczący RM, Jarosław Machnicki z klubu Koalicji Obywatelskiej. Maciej Jakubczyk zaznaczył, że 31 lipca nie może uczestniczyć w sesji i podkreśla, że zarząd miasta o tym wiedział.
Klub PiS również nie pojawi się na sesji
Radny Marcin Stępniewski poinformował w mediach społecznościowych, że klub PiS również nie pojawi się na sesji nadzwyczajnej.
– Agata Wojda pomimo trzykrotnego odrzucenia przez Radę Miasta uchwały o pożyczce konsolidacyjnej próbuje przepchnąć ją kolanem. Zawnioskowała u zwołanie sesji nadzwyczajnej licząc na to, że część radnych może przebywać na urlopach, a to będzie skutkowało przyjęciem jej propozycji. W pełni świadomie jako klub podjęliśmy decyzję o nieuczestniczeniu w tej farsie. Nasza nieobecność może przyczynić się do braku kworum, a co za tym idzie braku możliwości podjęcia uchwały o dalszym zadłużaniu Kielczan – podkreślił przewodniczący klubu PiS.
Jego zdaniem działania prezydent Kielc nie mają nic wspólnego z troską o Kielce. Zarzucił Agacie Wojdzie, że jej plan ma umożliwić komfortowe zarządzanie miastem, ale tylko w trakcie jej kadencji.
– Twierdzenia Pani prezydenta o tym, że pożyczka konsolidacyjna ma jakikolwiek związek z dodatkowymi inwestycjami jest po prostu kłamstwem. W WPF nie wpisano jakichkolwiek dodatkowych inwestycji w wyniku przeprowadzenia tej operacji finansowej. Planowane zadania, o których mówi Pani prezydent będą realizowane z preferencyjnej pożyczki Banku Gospodarstwa Krajowego, którą można zaciągnąć niezależnie od przeprowadzenia konsolidacji. Nieprawdą jest, że brak konsolidacji uniemożliwi pozyskanie środków na wskazane inwestycje – poinformował.
Michał Piasecki: Czy w kieleckiej Radzie Miasta powstała Koalicja Leni?
Do stanowiska Macieja Jakubczyka i Marcina Stępniewskiego odniósł się (również w mediach społecznościowych) przewodniczący klubu KO Michał Piasecki.
– M. Stępniewski mówi wprost, że woli iść na grilla (w piątek jest grill Morawieckiego) niż uczestniczyć w sesji. To zwykła polityczna dezercja w celu zablokowania rozwoju miasta. Bo im gorzej dla Kielc, tym lepiej dla opozycji. Skrajnie nieodpowiedzialne działanie, destrukcyjne dla Kielc. Mieszkańcy wybierają radnych, aby Ci podejmowali decyzje a nie uciekali od odpowiedzialności i grillowali w trakcie sesji. Jak nie macie za grosz troski o nasze miasto to złóżcie mandaty, oddajcie diety i przyznajcie, że się do pracy radnego nie nadajecie. Obowiązkiem radnych jest uczestnictwo w sesjach i głosowanie uchwał – napisał.
Zarzuca opozycji, że ci chcą zablokować konkretne inwestycje, na przykład budowę łącznika ulic Orkana i Witosa. – Wartą ponad 47,7 miliona zł budowa trzech miejsc doraźnego schronienia przy ulicach Solnej, Grunwaldzkiej oraz Kamińskiego. Obiekty te powstaną w formule dual-use – w czasie pokoju będą pełniły niezwykle potrzebną funkcję parkingów wielopoziomowych na około 1100 pojazdów, natomiast w razie zagrożenia zapewnią bezpieczne schronienie dla blisko 2300 mieszkańców – stwierdził Michał Piasecki.







