W środę wczesnym rankiem szczypiorniści Industrii Kielce wyruszą do węgierskiej Tatabanyi, gdzie dzień później rozpoczną zmagania w towarzyskim Fresh Corner Cup. W półfinale imprezy pod patronatem MOL-a zmierzą się z Celje Pivovarną Lasko. – To dobry test, aby sprawdzić, w którym miejscu znajduje się drużyna – mówi Krzysztof Lijewski, trener Industrii Kielce.
Za „żółto-biało-niebieskimi” ponad dwa tygodnie letnich przygotowań, podczas których skupiali się przede wszystkim na pracy motorycznej. Nie zabrakło również elementów taktycznych – szczególnie, że w drużynie znajduje się siedmiu nowych graczy. – Zespół pracuje bardzo dobrze. Nowi szybko złapali wspólny język ze „starszyzną„. Jest dużo elementów, nad którymi pracowaliśmy od początku przygotowań. Chcieliśmy jak najszybciej wdrożyć nowych w taktykę w ataku, timing, wprowadzić nowe zagrywki, a także sposób poruszania się w obronie. Jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonali dotychczas chłopaki, ale wraz ze sztabem systematycznie podnosimy poprzeczkę. Naszym celem jest podniesienie umiejętności indywidualnych u każdego z zawodników, aby rywalizacja o miejsce w składzie była jeszcze większa – wyjaśnia Krzysztof Lijewski.
Industria Kielce weźmie udział w turnieju organizowanym przez firmę MOL, z którą współpracuje od poprzedniego sezonu. – To będą nasze pierwsze mecze. Jak to w okresie przygotowawczym, nie zawsze patrzy się na wynik, ale bardziej na grę i możliwości wprowadzenia nowych zawodników, zagrywek. Tak traktujemy te zmagania, ale jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy jechać na Węgry, korzystając z zaproszenia od jednego z naszych najważniejszych partnerów, a więc firmy MOL. Zmierzymy się z innymi drużynami, które są wspierane przez tę markę. Do zmagań podchodzimy szkoleniowo, ale też szalenie ważny jest aspekt wizerunkowy – przyznaje Paweł Papaj, p.o. prezesa KS Iskry Kielce.
Krzysztof Lijewski nie będzie mógł skorzystać z wracających do pełni sprawności po zabiegach Arkadiusza Moryty i Michała Olejniczaka. Pod znakiem zapytania stoi występ Szymona Sićki, który ostatnio trenował indywidualnie. Sztab szkoleniowy będzie chciał dać równy czas gry wszystkim zawodnikom. – Jeśli chodzi o czas na boisku to tak, jest to moment, w którym każdy musi dostać swój czas, aby mógł pokazać swoje atuty, dlatego wraz ze sztabem będziemy na bieżąco dokonywać odpowiednich zmian – wyjaśnia Krzysztof Lijewski.
W półfinale turnieju „żółto-biało-niebiescy” zagrają z mistrzem Słowenii – Celje Pivovarną Lasko. Piątkowy mecz rozpocznie się o godz. 20 i będzie można zobaczyć go w serwisie TVPSPORT.PL.
– Celje to młoda drużyna, która lubi szybko biegać do przodu, mają kreatywnych zawodników, którzy posiadają duże umiejętności indywidualne. Potrafią grać jeden na jeden, jak i rzucać z 10 metra, w obronie mają centymetry, są silni i mobilni, dlatego ten mecz będzie dla nas bardzo wymagającym sprawdzianem – mówi trener 21-krotnego mistrza Polski.
W drugiej parze gospodarze turnieju – MOL Tatabanya zmierzy się z mistrzem Chorwacji – RK Zagrzeb. W piątek odbędą się spotkania o miejsca: o 17 o 3. lokatę, a o 19 finał.








