Trener Korony cierpliwie czeka na transfery. „Obracamy się w gronie nieprzypadkowych nazwisk” - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Trener Korony cierpliwie czeka na transfery. „Obracamy się w gronie nieprzypadkowych nazwisk”

Przeczytaj także

Letnie okienko transferowe zmierza ku końcowi. Korona ciągle pracuje nad wzmocnieniem ofensywy. – Mamy czas do 7 września. To jeszcze trochę czasu. Jak już mówiłem, to nie są łatwe sprawy. Cały czas coś się dzieje – przyznaje Jacek Zieliński, trener kieleckiej drużyny.

Korona chciałaby pozyskać jeszcze dwóch zawodników z większą jakością. Jeden miałby wzmocnić rywalizację na skrzydle, drugi w ataku. W najlepszym scenariuszu – aby jeden z tych graczy mógł obsadzić dwie z tych pozycji.

Jak już informowaliśmy, w tym tygodniu klub prowadził intensywne rozmowy z Bogdanem Wjunnykiem z Lechii Gdańsk. Korona jest w stanie spełnić wymagania spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy. Wydawało się, że ustaliła również warunki z samym zawodnikiem, ale ten zwleka jeszcze z podjęciem decyzji. Najprawdopodobniej ma jeszcze opcję zagraniczną.

„Żółto-czerwoni” prowadzą jeszcze kilka innych rozmów. Jacek Zieliński jest spokojny, że uda się wzmocnić rywalizację z przodu. – Jestem przekonany, że jeszcze wzmocnimy ten zespół. Kiedy, w jaki sposób i za ile – tego nie będę mówił. Obracamy się w kręgu nazwisk, które nie są przypadkowe. Chcemy ściągnąć konkretnych zawodników. Dajmy sobie jeszcze trochę czasu. Paweł Golański pracuje, nad tym wszystkim rękę trzyma też Łukasz Maciejczyk. Jestem pewny, że będziemy wzmocnieni – wyjaśnia szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Na starcie sezonu Koroma musi radzić sobie z kilkoma kontuzjami. Z gry wypadli Dawid Błanik i Simon Gustafson. Czy wobec braków z przodu, doświadczony szkoleniowiec nie rozważa dania szansy wyróżniającemu się zawodnikowi rezerw – Januszowi Nojszewskiemu? Ostatnio skrzydłowy popisał się pięknym golem w starciu z Hetmanem Zamość.

– Przyglądamy się bacznie Januszowi. Nieraz bywał dopraszany na treningi pierwszej drużyny. Do tej pory nie padła decyzja o jego dołączeniu, ale stale jest na naszych radarach. Bacznie przyglądam się rezerwom. Kiedy mogę, bywam na ich meczach. Myślę, że mam dobry ogląd na to, jak to wygląda. Na pewno nikt, kto się wyróżnia, kto daje dobre sygnały, nie zostanie pominięty – tłumaczy trener Korony.

W sobotę, w ramach 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy, „żółto-czerwoni” zagrają u siebie z Motorem Lublin (godz. 14.45).

Okienko trwa do 7 siódmego września. To jeszcze trochę czasu. Rozmowy trwają. Już mówiłem, że to nie są łatwe sprawy. Cały czas coś się dzieje.

Przeczytaj także