Bogdan Wjunnyk nie zostanie jednak piłkarzem Korony Kielce. Chociaż „żółto-czerwoni” ustalili warunki transferu z Lechią Gdańsk, a także wynegocjowali kontrakt z samym zawodnikiem… ten postanowił odmówić im przez media.
Kielczanie pracują nad wzmocnieniem ofensywy. Kielczanie chcieli sięgnąć po Bogdana Wjunnyka, który może grać w ataku, ale również na skrzydle. Kwota transferu miała oscylować w granicach 500-700 tysięcy euro, dodatkowo zawierać bonusy.
Chociaż Korona osiągnęła porozumienie z Lechią. Dłużej rozmawiała jednak z samym zawodnikiem, który miał mocno wygórowane oczekiwania kontraktowe. Te miały zostać zmniejszone i wydawało się, że Ukrainiec jest o krok od podpisania kontraktu. Na finiszu negocjacji, zwlekał z podjęciem finalnej decyzji.
W czwartek wieczorem zabrał głos w tej sprawie na łamach portalu „Meczyki”. – Odmówiłem Koronie. Szanuję klub z Kielc i ofertę, jaką mi złożył. To bardzo dobrzy ludzie, ale prawda jest taka, że chcę trafić tylko do Legii Warszawa. Legia to Legia. W dodatku chce mnie tam Marek Papszun. Mam nadzieję, że kluby zdołają się dogadać – powiedział Bogdan Wjunnyk.
Przeprowadzenie takiego transferu przez mającą mocno ograniczone finanse na transfery Legię Warszawa wydaje się mało prawdopodobne.





