Mecz niespełnionych nadziei. Trzy punkty uciekły w doliczonym czasie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Mecz niespełnionych nadziei. Trzy punkty uciekły w doliczonym czasie

Przeczytaj także

W sobotnim meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Kraków 1:1. W 24. minucie cudownym uderzeniem z dystansu popisał się Ondrej Lingr. Goście wyrównali w doliczonym czasie po trafieniu Alana Urygi. 

Jacek Zieliński przeprowadził dwie zmiany w składzie w porównaniu z poprzednim meczem ligowym. Z powodu drobnego urazu kolana wypadł Marcel Pięczek. Zastąpił go Konrad Ciszek. Na prawym skrzydle zaczął Ondrej Lingr.

Korona stworzyła zagrożenie już w siódmej minucie. Po rzucie rożnym Wiktora Długosza do strzału doszedł Slobodan Rubezić. Po jego główce i odbiciu od jednego z rywali, piłka trafiła w poprzeczkę.

Wisła odpowiedziała akcją prawą stroną. Po dośrodkowaniu przed szansą stanął Jakub Krzyżanowski, ale na posterunku był Xavier Dziekoński.

Zgodnie z przewidywaniami, obie drużyny chciały grać ofensywnie. Wisła częściej utrzymywała się przy piłce. Korona bazowała na fazach przejściowych i kontrach. W 21. minucie goście ładnie rozegrali akcję, a do strzału znów doszedł Jakub Krzyżanowski. Piłkę zmierzającą do bramki wybił Slobodan Rubezić.

Kolejną akcję gospodarzy świetnie napędził Kamil Jakubczyk. Rozprowadził ją na prawą stronę. Wiktor Długosz przytomnie wycofał piłkę przed pole karne do osamotnionego Martine Remacle’a. Belg uderzył technicznie, ale na wysokości zadania stanął Marcel Łubik.

W 24. minucie atak dobrze otwarł Slobodan Rubezić, który długim podaniem obsłużył wybiegającego Morgana Fassbendera. Ten szybko zgrał do Mariusza Stępińskiego. Napastnik oddał sprytny strzał. Piłka odbiła się od słupka, a kiedy zmierzała do siatki wybił ją Marcel Łubik. Przed polem karnym zgarnął ją Onrej Lingr. Czech nie zwlekał, tylko przymierzył z lewej nogi, a futbolówka wpadła w samo okienko.

Korona szybko mogła podwyższyć wynik. Najpierw okazję, ale nie stuprocentową miał Morgan Fassbender. Następnie Wiktor Długosz zagrał świetną piłkę do Mariusza Stępińskiego. Ten uderzył z najbliższej odległości, ale instynktownie zatrzymał go golkiper Wisły.

W 37. minucie Wisła wypracowała dobrą pozycję strzelecką Jamesowi Igbekeme. Pomocnik uderzył z 15 metra, ale niecelnie.

Za kilka chwil kielczanie mieli jeszcze więcej szczęścia. Marko Bozić dośrodkował na długi słupek. Tam Elie Jouan wygrał pojedynek z Konradem Ciszkiem. Francuz uderzył z główki w boczną siatkę.

Tuż przed zejściem do szatni swoich sił z dystansu spróbował Julus Ertlthaler. Uderzył nieprzyjemnie, piłka podbiła się jeszcze przed Xavierem Dziekońskim, ale golkiper zdołał ją wybić na rzut rożny.

W drugiej części obie strony nie mogły złapać rytmu. Gra była często przerywana. W 54. minucie z dystansu uderzył Kacper Duda. Piłka sprawiła dużo problemów Xavierowi Dziekońskiemu. Ten odbił ją do boku, prosto pod nogi Jakuba Krzyżanowskiego. Lewy obrońca uderzył bardzo mocno, ale obok bramki.

Po zmianie stron inicjatywa należała do gości. Kielczanie nie mieli zbyt wiele szans na kontry. Dalej sędzia bardzo często musiał używać gwizdka.

Korona w końcu odepchnęła Wisłę. Kielczanie zaczęli utrzymywać się przy piłce, ale nie mogła wypracować sobie klarownej sytuacji.

Kiedy wydawało się, że Korona wybroni zwycięstwo, dała się zaskoczyć w doliczonym czasie. Jordi Sanchez  zgrał piłkę wzdłuż bramki, a do wyrównania doprowadził Alan Uryga.

W przyszłą sobotę Korona zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław.

Korona Kielce – Wisła Kraków 1:1 (1:0)

Bramki: Lingr 24’ – Uryga 90′

Korona: Dziekoński – Długosz, Rubezić, Mosór, Ciszek (58’ Matuszewski) – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (84′ Nono) – Lingr (67’ Barczak), Stępiński (67’ Bąk), Fassbender (58’ Ameyaw)

Wisła: Łubik – Giger, Uryga, Grujcić, Krzyżanowski – Youan (62’ Kuziemka), Igbekeme (46’ Rodado), Duda (78’ Meseguer), Ertlthaler (62’ Carbo), Bozić (73’ Mikulec) – Sanchez

Żółte kartki: Długosz, Uryga – Igbekeme, Ertlthaler, Sanchez, Meseguer

fot. Mateusz Kaleta

Przeczytaj także