Na początku sezonu Industria Kielce musi radzić sobie z okrojoną kadrą. W środę zainauguruje nowy sezon Ligi Mistrzów od domowego spotkania z HC Kriens-Lucerna. – To bardzo ważny mecz w kontekście całych rozgrywek – mówi Piotr Jędraszczyk, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Reprezentant Polski również rozpoczął sezon z problemami i poobijanymi mięśniami międzyżebrowymi. – Jest coraz lepiej. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby w pełni dojść do siebie, ale z każdym dniem jest coraz lepiej – przyznaje Piotr Jędraszczyk.
Na start nowego sezonu, w zmienionej Lidze Mistrzów, Industria Kielce zagra z najlepszą drużyną Szwajcarii. W nowym formacie drużyny rywalizują w sześciu czterozespołowych grupach. Dalej awansują po dwie najlepsze ekipy. Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego zagrają jeszcze z Kolstad i Magdeburgiem. – Ten mecz będzie bardzo ważny w kontekście całej Ligi Mistrzów. Musimy być skupieni na sobie, na tym jak się zaprezentujemy. Nie możemy lekceważyć rywali. Lucerna może być groźna. Nie mamy z nimi bezpośredniego doświadczenia. Na pewno sztab szkoleniowy przygotuje nas do tego starcia bardzo dobrze – przekonuje Piotr Jędraszczyk.
Kriens-Lucerna debiutuje w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Latem przejął ją były wybitny rozgrywający, znany z występów w Rhein-Neckar Loewen – Andy Schmid. W swoich szeregach ma kilku doświadczonych graczy, na czele z Mykolą Bilykiem, Lucasem Herburgerem i Marinem Sipiciem.
– Andy Schmid był świetnym środkowym rozgrywającym. Trenerem również jest bardzo dobrym. Sprawdza się w tej roli. Na pewno przygotuje odpowiednio swój zespół. Musimy patrzeć na siebie. Chociaż jest nas mniej, mamy sporo kontuzji, to w pierwszej kolejności musimy wykonać swoją robotę – tłumaczy rozgrywający kieleckiego klubu.
W środowym meczu duży ciężar odpowiedzialności będzie spoczywał właśnie na Piotrze Jędraszczyku i Aleksie Vlahu. W odmienionej drugiej linii, to oni mają najwięcej doświadczenia w kieleckiej taktyce.
– Na pewno ten ciężar jest większy niż w poprzednim sezonie, kiedy to ja byłem nowym zawodnikiem, a po bokach miałem bardziej doświadczonych chłopaków. Mam nadzieję, że razem z Aleksem wywiążemy się z naszego zadania. Chcemy poprowadzić drużynę do wygranej – przyznaje reprezentant Polski.
Pozostali zawodnicy na rozegraniach dalej szukają optymalnego wkomponowania się w drużynę. – To proces, który może trwać mniej lub krócej, wszystko zależy od konkretnego zawodnika. To kwestia indywidualna – mówi Piotr Jędraszczyk, który przyznaje również, że utrudnieniem w tym procesie jest trenowanie w okrojonym składzie.
– Na niektórych treningach nie mieliśmy nawet 12 zdrowych zawodników. Nie chcę szukać wymówek, ale ciężko jest wszystko przetrenować. Przez to w meczu nie zawsze do końca funkcjonuję. Z każdym dniem, tygodniem, miesiącem będziemy coraz lepsi. Mimo problemów, musimy zacząć Ligę Mistrzów z wysokiego C – kwituje.
Środowy mecz w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.45.







