Przeczytaj także
PGZ zaprezentowała w Kielcach nowy ciężki bojowy wóz piechoty – jest 12 ton cięższy niż Borsuk, ale zachowuje wysoką mobilność, stawia na ochronę załogi i jest gotowy na dowolną wieżę i kaliber. Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk podkreślił, że wóz jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych.
Podczas tegorocznej, XXXIV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego spółki PGZ prezentują ok. 340 produktów. Centralnym punktem ekspozycji Grupy była premiera wyczekiwanego ciężkiego bojowego wozu piechoty.
Pierwszy wiceprezes zarządu PGZ powiedział dziennikarzom, że ciężki BWP jest tym, czego brakowało w polskich siłach zbrojnych. Pojazd nastawiony jest przede wszystkim na ochronę siły żywej, żołnierza. Jest w nim miejsce dla trzech członków załogi i ośmiu żołnierzy desantu.
Jednocześnie – zaznaczył Bąk – CBWP jest zdecydowanie bardziej odporny niż wszystkie inne pojazdy jego klasy. Jest 12 ton cięższy niż Borsuk, ma większą odporność minową i większą odporność balistyczną na burtach, zachowując przy tym wysoką stabilność.
Bąk podkreślił, że CBWP w dużej mierze korzysta z rozwiązań wypracowanych przy Borsuku – systemy elektroniczne, klimatyzacji czy bezpieczeństwa żołnierza w środku zostały zapożyczone z doświadczeń tego programu. Jak zaznaczył, przy pracach z doświadczeń tych korzystały nie tylko Stalowa Wola, będąca głównym producentem, ale i Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) oraz inne spółki zaangażowane w projekt Borsuka. Dzięki temu czas przygotowania wozu skrócił się do roku. Co istotne, żołnierz wyszkolony do jazdy i operowania Borsukiem może w dowolnym momencie przesiąść się do CBWP i również nim operować – bez potrzeby dodatkowych szkoleń.
Choć prezentowana w Kielcach wersja posiada zainstalowaną wieżę ZSSW-30, znaną m.in. z Rosomaka czy Borsuka, PGZ nazywa pojazd „wieżoagnostycznym”. Oznacza to – wyjaśnił Bąk – że pojazd jest przygotowany tak, by można było zamontować dowolną wieżę – 30 czy 40 mm – a w przyszłości nawet te większego kalibru.
To również istotne z punktu widzenia eksportu. Z nowego CBWP i Borsuka – mówił Bąk – PGZ chce stworzyć swoistą rodzinę wozów wieżoagnostycznych, po to, by siły zbrojne dowolnego kraju mogły dostosować podwozia pojazdów do swoich systemów kierowania ogniem.
Kolejną cechą CBWP mają być jego zdolności produkcyjne. Wiceprezes PGZ zauważył, że dotychczas w przypadku polskiej produkcji zbrojeniowej krytykowano długi czas dostaw i ograniczoną roczną wydolność produkcyjną.
Nowy wóz projektowany jest nie tylko z myślą o produkcji w Stalowej Woli, ale również w Poznaniu, a komponenty mają powstawać w Gliwicach – łącznie przy produkcji ma pracować kilkaset firm w wielu miejscach w Polsce. Dzięki temu, jak zapowiedział Bąk, rocznie możliwe będzie dostarczenie sił zbrojnym „grubo ponad stu takich wozów”. Plan PGZ zakłada, że od 2029 roku takie wozy będą seryjnie trafiać do wojska – i to znacznie szybciej niż miało to miejsce w przypadku Borsuka, na którego seryjną produkcję czekano wiele lat.
W 2027 r. mają powstać dwa prototypy wozu przeznaczone do badań, a gotowość do produkcji seryjnej i podpisania umowy z wojskiem PGZ planuje na 2029 r.
XXXIV edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego potrwa od 8 do 11 września. W wydarzeniu bierze udział ponad 1200 wystawców z 43 państw, w tym 503 firmy z Polski. Krajem wiodącym tegorocznej edycji jest Kanada.








