Zieliński: Cel był jeden – przełamanie tej paskudnej passy - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Zieliński: Cel był jeden – przełamanie tej paskudnej passy

Przeczytaj także

Korona Kielce przełamała serię bez wygranej u siebie, pokonując Raków Częstochowa 3:2 w 9. kolejce ekstraklasy. Trener gości Tomasz Kaczmarek przyznał, że jego zespół nie zasłużył na punkty, a opiekun kielczan Jacek Zieliński cieszył się z przełamania „paskudnej passy”.

Dwie bramki dla kielczan z rzutów karnych zdobył Mariusz Stępiński (20. i 62. min), ma on na koncie już sześć trafień w rozgrywkach. Trzeciego gola dołożył Camilo Mena (33. min), zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Korony. Dla gości trafili Lamine Diaby-Fadiga (58. min) oraz Bogdan Mircetić (82. min).

Dzięki wygranej Korona do czasu zakończenia pozostałych meczów tej kolejki awansowała na 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Raków z zaledwie 3 punktami pozostaje na ostatniej pozycji.

Szkoleniowiec zespołu z Częstochowy ocenił występ swoich podopiecznych z dużą samokrytyką. – Gratulacje dla Korony. Zasłużyliśmy dzisiaj na to, aby nie zdobyć punktów, ze względu na brak stabilności w naszej grze. Jest po prostu bardzo duża różnica między naszymi najlepszymi fazami w meczu, a tymi najgorszymi – powiedział Kaczmarek.

Zwrócił uwagę na defensywne mankamenty, które doprowadziły do wysokiego wskaźnika oczekiwanych goli rywali (blisko 3,5 xG).

– Zespołowo za słabo bronimy, za łatwo z nami jest wykreować szansę. Całkowicie zatraciliśmy DNA Rakowa, czyli to, żeby być zespołem, z którym prawie jest niemożliwe wykreowanie tylu szans. Konsekwencją tego, że źle bronimy, że popełniamy proste błędy, (…) jest później mentalne zmęczenie tym wszystkim – diagnozował.

Opiekun „Medalików” liczy na nadchodzącą trzytygodniową przerwę reprezentacyjną. – Najlepsza rzecz, która teraz nam może się wydarzyć, to jest właśnie ta przerwa na reprezentację. Musimy przez kilka dni odpocząć, zresetować głowę i możemy znowu wrócić do pracy – zaznaczył Kaczmarek.

Trener Korony nie krył zadowolenia ze zrealizowanego celu i przełamania domowej niemożności. – W dniu dzisiejszym cel był jeden, zwycięstwo, przełamanie tej niechlubnej, paskudnej passy i zapewnienie sobie odrobiny spokoju na trzy tygodnie na kadrę. Cel zrealizowany, chociaż sami sobie sprokurowaliśmy nerwówkę, ale zwycięzców się nie sądzi. Cieszymy się bardzo i możemy spokojnie przygotowywać się do następnych meczów – podsumował Zieliński.

Kielczanie zdominowali ofensywę, oddając 23 strzały (w tym 11 celnych) i wykreowali wskaźnik 3,46 xG. – Mecz rzeczywiście fragmentami naprawdę dobry w naszym wykonaniu. Przeprowadziliśmy dużo akcji oskrzydlających, które wreszcie przyniosły efekt. Dużo wejść w pole karne, cieszę się, że wyciągnęliśmy wnioski z przegranego meczu z Górnikiem Zabrze – zaznaczył Zieliński.

Szkoleniowiec przestrzegał jednak przed popadaniem w „samozachwyt”, wskazując na błędy przy straconych bramkach po stratach w fazach przejściowych. Czas przerwy reprezentacyjnej przeznaczy na pracę przed wyjazdowymi starciami z Pogonią Szczecin i Lechem Poznań. 3 października Korona rozegra także sparing z Legią Warszawa w Książenicach.

W następnej kolejce (9 października) Raków Częstochowa podejmie GKS Katowice, a Korona zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin.

Przeczytaj także