Przeczytaj także
Korona Handball Kielce ciągle jest niepokonana w rozgrywkach Ligi Centralnej. W środowym meczu 4. kolejki pokonała na wyjeździe Handball AZS AWF Warszawa 35:26.
Spotkanie było wyrównane tylko przez pierwsze dziewięć minut. Wtedy gospodynie miały ostatni bezpośredni kontakt – 4:5. Od tego momentu Kielczanki rzuciły aż sześć goli z rzędu i po kwadransie wygrywały 11:4. Do przerwy zespół Szymona Żaby-Żabińskiego miał siedmiobramkową przewagę.
W drugiej części „Koroneczki” utrzymywały dobry rytm. Zdobyła najwięcej goli w tym sezonie. Najskuteczniejsze, z sześcioma trafieniami na koncie były Julia Grzesista i Gabriela Miśkiewicz.
– W pierwszych piętnastu minutach odskoczyliśmy rywalkom, staraliśmy się kontrolować wynik. Na początku drugiej połowy wkradło się trochę chaosu w poczynaniach obydwu ekip. Koniec końców uspokoiliśmy grę. Wszystkie dziewczyny zasługują na pochwałę, bo uważam, że to jest trudny teren, a mecz nie należał do łatwych. Trzeba było cały czas być pod grą i pokazać w pewnych momentach, dlaczego to my jesteśmy na czele ligi. I uważam, że to pokazaliśmy i udowodniliśmy, że jesteśmy dobrą drużyną. A jak dobrą, to dopiero zobaczymy na koniec sezonu – powiedział Szymon Żaba-Żabiński, trener Korony Handball dla Radia Kielce.
Korona Handball po tej wygranej prowadzi w lidze z kompletem 12 punktów. Ma trzy punkty więcej od MTS-u Żory i ENEA Piłki Ręcznej Poznań, ale też rozegrany jeden mecz więcej.
Kielczanki w następnej kolejce w niedzielę, 11 października w hali przy ul. Krakowskiej podejmą czwarty zespół rozgrywek – ENERGA Sambor Tczew. Początek spotkania o godz. 18.30.







