Przeczytaj także
Industrię Kielce miedzy pojedynkami z Magdeburgiem czeka bliski wyjazd do Mielca. Spotkanie z Handball Stalą znów będzie miało przyjacielski charakter na trybunach.
W środę podopieczni Krzysztofa Lijewskiego stoczyli pierwszy z dwóch pojedynków z Magdeburgiem. W Hali Legionów przegrali 30:35. W spotkanie włożyli bardzo dużo sił.
W sobotę jadą na najkrótszy wyjazd w sezonie. Handball Stal przegrała pięć pierwszych spotkań. – Stal gra bardzo dobre pierwsze połowy, na dużej intensywności. Trzymają się przeciwnika na krótki dystans bramkowy. Czasami potrafią prowadzić do przerwy. Później coś się zacina. Nie wiem, czy to pokłosie zmęczenia, czy braków kadrowych. Mają kilka kontuzji. Do końca sezonu wypadł m.in. Rotem Segal, więc zostali z jednym prawym rozgrywającym. Każdy trener ma swoje problemy. Musimy skupić się na sobie i nie zacząć grać dopiero w drugiej połowie – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiej drużyny.
Industria Kielce ma prosty plan na spotkanie. – Chcemy wejść na boisko i w pierwszych minutach pokazać, kto dominuje i wypracować przewagę, która pozwoli nam na spokojną grę. Stal nie ma nic do stracenia. Kiedy przyjeżdża taki zespół jak nasz, chcą pokazać jak najlepszą grę. Spodziewamy się mocnego początku z ich strony – tłumaczy Piotr Jarosiewicz, lewoskrzydłowy kieleckiej drużyny.
Tradycyjnie, zorganizowany wyjazd do Mielca organizują kibice mistrza Polski. Sobotnie spotkanie w Mielcu rozpocznie się o godz. 15.








