Przeczytaj także
– Chcemy znów wygrać w Magdeburgu. Zwycięstwo w takiej hali, na niemieckiej ziemi, ma swój smak. W sporcie szybko pojawiają się kolejne szanse do rewanżu. Liczę, że pokażemy się bardzo fajnie, że wyciągniemy wnioski z ostatniego meczu i nie będziemy popełniać już tych samych błędów, co doprowadzi nas do zwycięstwa – mówi Michał Olejniczak, rozgrywający Industrii Kielce przed środowym spotkaniem w GETEC Arenie.
Podopieczni Krzysztofa Lijewskiego przed tygodniem musieli uznać wyższość mistrza Niemiec. Drużyna Benneta Wiegerta wygrała w Hali Legionów 35:30. Kapitalne spotkanie rozegrało trio Claar – Kristjansson – Magnusson. – To trio jest bardzo skuteczne. Nikomu nie trzeba przedstawiać tych zawodników. Wykazują się bardzo dużymi umiejętnościami. Wyrządzili nam bardzo dużą krzywdę. Myślę, że zdecydowanie szczelniejsza obrona pozwoli nam uniknąć tych penetracji jeden na jeden w centralnym sektorze. Musimy wszystko zacieśniać i zabierać im możliwość najbliższych podań. Ostatnio przegraliśmy za dużo pojedynków. To był nasz problem – wyjaśnia Michał Olejniczak.
Środkowy rozgrywający wrócił do gry po operacji kolana. Pauzował przez blisko dwa miesiące. W ostatnim ligowym pojedynku w Mielcu rozegrał już całą drugą połowę. – Trzy mecze w siedem dni były wyzwaniem. Po Mielcu czułem się całkiem nieźle. Tempo meczu nie było jednak zawrotne. Cieszę się, że kolano fajnie reagowało. Jestem gotowy do treningów i spotkań. Liczę, że z każdym kolejnym pojedynkiem forma będzie coraz lepsza – nie ukrywa reprezentant Polski.
Być może lekiem na problemy w środkowej strefie obrony będzie przesuniecie tam Michała Olejniczaka. 25-latek świetnie odnajduje się przy dynamicznych rozgrywających. – Jestem gotowy, chociaż nie wiem jeszcze w jakim wymiarze czasu. Jeśli będę miał tylko siły i tlen, będę do dyspozycji trenera. Gdzie mnie nie postawi, tam będę pokazywał, że potrafię grać. Zgłaszam swoją dyspozycję i gotowość do walki na każdej pozycji – podkreśla zawodnik Industrii Kielce.
Pokonanie Magdeburga w GETEC Arenie jest nie lada sztuką. Ostatni raz dokonała tego Barcelona w marcu tego roku. Później podopieczni Benneta Wiegerta wygrali 14 kolejnych meczów.
– Czujemy duży respekt. W środę odczuliśmy ich moc, ale czułem, że to był też mecz do wygrania z naszej strony. Wcześniej spodziewałem się innego spotkania. W tym dniu pokazaliśmy jednak, że potrafimy fajnie grać i rywalizować przeciwko takiemu zespołowi. Momentami nasza obrona wyglądała bardzo fajnie. W ataku też znajdowaliśmy swoje sytuację. Czuję, że jedziemy tam po zwycięstwo. Chcemy wygrać. Zależy nam na tym – kwituje Michał Olejniczak.
Środowy mecz w Magdeburgu rozpocznie się o godz. 18.45.







