Przeczytaj także
Zdjęcia: Partia Razem, Okręg Świętokrzyski
Mieszkańcy i mieszkanki obszaru Pakosz-Cegielnia ze wsparciem działaczy Partii Razem składają petycję w sprawie infrastruktury drogowej na obszarze Pakosza-Cegielni, czyli ulic Zagrodowej, Zagonowej, Zaścianek oraz Okólnik. Podkreślono, że pomimo niedalekiej odległości od Rynku, infrastruktura w tej części Kielc jest niedoinwestowana.
Mieszkańcy i działacze Razem wskazują, że w obszarze Pakosza-Cegielni brakuje porządnej drogi, nie ma chodników, w niektórych miejscach stoją stare lampy, ale w innych nocą jest całkowicie ciemno.
Pierwsza petycja z prośbą o remont infrastruktury składana była już w 1990 roku, czyli 36 lat temu, a zdaniem mieszkańców część jej postulatów dalej jest aktualna. O problemie wielokrotnie pisała lokalna prasa, w której przeczytać można było na przykład tytuł „Tu czas się zatrzymał”. Mieszkańcy nie poddają się i zapowiadają walkę do skutku.
Zbiórkę podpisów koordynował Mariusz Sochacki, członek zarządu okręgu świętokrzyskiego Partii Razem i proces opisuje następująco – „Zebraliśmy od mieszkańców i mieszkanek postulaty. Wszystkie osoby zwracały uwagę na praktycznie te same problemy – zniszczone drogi, brak chodników, stare i słabe oświetlenie, oraz brak dostępu do komunikacji publicznej. To wszystko znalazło się w treści petycji”. Przystanek „Krakowska/Stokowa” znajduje się bardzo blisko ulicy Zagrodowej, jednak oddzielają go tory kolejowe. Mieszkańcy domagają się zbudowania kładki, przywrócenia przejścia zasypanym obecnie tunelem lub budowy schodów na ulicę Krakowską, co pozwoliłoby na szybki dostęp do przystanku.
Sochacki odniósł się także do konfliktu w Radzie Miasta – „Mieszkają tutaj ludzie, którzy od wielu lat domagają się inwestycji i to nie jest kwestia tych władz, poprzednich władz, czy jeszcze wcześniejszych. Wszyscy pamiętają kilka obozów rządzących, z których żaden nie zainteresował się ich problemem. Widzimy to też, teraz gdy Rada Miasta jest ze sobą skłócona. Ci ludzie, którzy podejmują decyzje, nie podejmują tych decyzji, które są najważniejsze, czyli inwestycji w mieszkańców i w obszar, w którym żyją”.
Podczas konferencji prasowej obecna była część mieszkańców tego regionu, a sami mieszkańcy skomentowali, że byłoby ich znacznie więcej i że poparcie dla petycji jest bardzo duże, ale większość osób była w tamtym momencie w pracy.
Jedną z osób, która od lat domaga się interwencji ze strony władz miasta, jest Mirosława Niebudek, mieszkanka tego obszaru. „Tu jest dziura na dziurze, dziurą pogania. Nie wszyscy mają kanalizację, niektórzy nie mają gazu” – podkreśla Pani Mirosława – „Staramy się o remont od 1990 roku, składamy petycje, pisma, interweniujemy w urzędach, Miejskim Zarządzie Dróg, u prezydentów, u radnych. Zawsze nas odpychają. Płacimy podatki, mieszkamy tu tyle lat, więc chcielibyśmy mieć infrastrukturę jak inni ludzie”.
Niektórzy mieszkańcy dalszej części ulicy Zagrodowej mówili także, że ze względu na brak drogi zimą przez kilka miesięcy nie były nawet odbierane odpady.
Źródło informacji: Partia Razem Okręg Świętokrzyski


















