Przeczytaj także
Prawdopodobnie już w następnym tygodniu odbędzie się sesja nadzwyczajna, związana z kredytem konsolidacyjnym. Wniosek w tej sprawie trafił już do przewodniczącego Rady Miasta. Prezydent Kielc zaznacza, że projekt uchwały został lekko skorygowany, aby uwzględnić sugestie radnych. Obrady zapowiedziano na środę 21 października, na godzinę 16:30.
Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta Kielce, poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Okazuje się, że jednak można negocjować. Wcześniej mówiliśmy o spłacie na poziomie około 500 tys. zł rocznie przez pierwsze 5 lat, a teraz pojawia się wariant, w którym ma to być łącznie około 60 mln zł. Radnej Monice Kowalczyk gratuluję doprowadzenia do negocjacji i zmiany warunków. To pokazuje, że rozmowa może przynieść konkretne efekty – napisał Maciej Jakubczyk.
Dodał, że swojego stanowiska w sprawie konsolidacji nie zmienia i po raz kolejny nie poprze projektu uchwały.
– Cieszę się jednak, że radni mogli usiąść do stołu, negocjować i szukać innych warunków. Właśnie tak powinny działać demokracja i dialog – nie przez zamykanie się na rozmowę, ale przez szukanie rozwiązań, nawet jeśli ostatecznie nie wszyscy się z nimi zgadzają – poinformował.
Prezydent Agata Wojda: Złożyliśmy projekt, który jest lekko skorygowany, zgodnie z sugestiami radnych
W rozmowie z naszym portalem prezydent Kielc, Agata Wojda podkreśliła, że pod głosowanie ma trafić projekt uwzględniający sugestie radnych.
– Nie pierwszy raz korygujemy zapisy dokumentu ze względu na opinie Rady Miasta. Tym razem sugestie dotyczyły zwiększenia kwot spłat, których będzie dotyczył sam kredyt konsolidacyjny i zagęszczenie ich na pierwsze lata jego spłacania. Robiliśmy różnego rodzaju symulacje i przedstawiliśmy projekt, który o kilkadziesiąt milionów zwiększa ten 10-letni pierwszy okres spłaty – podkreśliła.
Zaznaczyła, że Urząd Miasta nadal jest otwarty, żeby przedstawiać radnym szczegóły związane z kredytem konsolidacyjnym. Dodała przy tym, że ma nadzieję, że tym razem nie dojdzie na przykład do zerwania kworum, jak to miało miejsce przy poprzedniej próbie głosowania nad propozycją Urzędu Miasta.
– Czas na podjęcie decyzji jest teraz. Za chwilę wejdziemy w decydującą fazę przyszykowania projektu budżetu na 2027 rok. Niedługo musimy podjąć decyzję, czy chcemy skorzystać z środków z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności w takim zakresie, na jaki złożyliśmy wnioski, czy po prostu nie będzie nas na to stać – przekazała Agata Wojda.
Przypomnijmy, że to piąte podejście do przyjęcia kredytu konsolidacyjnego. Obecnie mowa o operacji na kwotę 354,5 mln zł. Według Agaty Wojdy jego przyjęcie otworzyłoby miastu drogę do pozyskania 180 mln zł preferencyjnego finansowania na inwestycje w bezpieczeństwo i infrastrukturę. Chodzi m.in. o parkingi wielopoziomowe z funkcją miejsca tymczasowego schronienia przy dwóch największych kieleckich szpitalach oraz kompleksową modernizację ulicy Tarnowskiej.
Zgłoszenie do prokuratury i brak kworum
31 lipca, tylko 12 radnych stawiło się na sesję nadzwyczajną, gdzie miał pojawić się omawiany projekt uchwały. Brak kworum, a więc przynajmniej 13 osób, doprowadził do tego, że obrady nie mogły się odbyć. A kilka dni wcześniej, bo 23 lipca propozycja ratusza nie uzyskała odpowiedniej liczby głosów. Za kredytem opowiedziało się 12 osób, ale tyle samo było przeciwnych.
Ponadto w październiku prezydent Kielc Agata Wojda zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz skargi do wojewody w sprawie przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka. Powodem jest odmowa wprowadzenia do porządku czwartkowych obrad (z dnia 15 października) projektu uchwały dotyczącego konsolidacji miejskiego zadłużenia. Jakubczyk bronił swojej decyzji i zarzucał prezydent próbę zastraszania radnych. CZYTAJ WIĘCEJ








