Przeczytaj także
Trener piłkarzy Korony Jacek Zieliński przed niedzielnym meczem ekstraklasy z Lechem w Poznaniu zapowiedział, że jego podopiecznym nie zabraknie odwagi. – Do tego musi dojść jeszcze chłodna głowa i dobra gra w defensywie – dodał szkoleniowiec Kielczan.
W obecnym sezonie kielecki zespół lepiej spisuje się na boiskach rywali, gdzie odniósł już trzy zwycięstwa. O kolejne będzie jednak bardzo trudno. Choć „Kolejorz” w czwartek uległ w Lidze Europy niemieckiemu Bayerowi Leverkusen 0:4, to w starciu z Koroną będzie zdecydowanym faworytem.
Sytuacja kadrowa złocisto-krwistych jest stabilna. Poza Hubertem Zwoźnym, który boryka się z urazem kolana po naciągnięciu więzadła rzepki, wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry.
Zieliński przed wyjazdem do stolicy Wielkopolski podkreślił, że po przerwie reprezentacyjnej drużynie przywrócono „świeżość i właściwy mikrocykl treningowy”.
Doświadczony szkoleniowiec w analizie ostatniej porażki z Pogonią Szczecin (0:2) zwrócił uwagę na brak dostatecznej odwagi w ofensywie oraz błędy w strefie obronnej. Przed konfrontacją w Poznaniu zaznaczył, że zespół nie zamierza poprzestać wyłącznie na głębokiej defensywie.
– Na pewno odwagi z naszej strony nie zabraknie, natomiast do tego musi dojść jeszcze chłodna głowa i dobra gra w defensywie. Musimy się ustrzec tych błędów, które popełniliśmy w Szczecinie – powiedział Zieliński.
Trener Kielczan zaznaczył, że sztab nie wyciąga wniosków z wysokiej przegranej Lecha w europejskich pucharach, uznając to za zupełnie inną rywalizację. Przestrzegł jednocześnie przed siłą rażenia mistrza Polski.
– Grać z Lechem bazując tylko na dobrej obronie? Myślę, że nie o to chodzi. Nie będzie to prowadziło do żadnych dobrych skutków. Lecha trzeba zaatakować, z Lechem trzeba zagrać odważnie, szukać jego słabych punktów i to może być klucz do sukcesu – dodał.
Odniósł się również do oczekiwań kibiców i procesu budowy nowego zespołu po letnich transferach, apelując o cierpliwość. Zapewnił także, że drużyna jest gotowa w razie potrzeby na grę dwójką napastników.
W podobnym tonie przed wyjazdem na Bułgarską wypowiadał się pomocnik Korony Wiktor Długosz. Jak przyznał, Lech jest „wymagającym i przewidywalnym w swej wysokiej jakości rywalem”, lecz kielecki zespół ma potencjał, by z nim rywalizować.
– Te cele, które są przed nami stawiane, determinują automatycznie, że w każdym meczu musimy grać o trzy punkty. Takie samo nastawienie towarzyszyć nam będzie na Bułgarskiej, choć wiemy, że to ciężki teren – powiedział 26-letni piłkarz.
Obrońca zwrócił uwagę, że w poprzednich meczach zespołowi brakowało pazerności w polu karnym rywala i skutecznego wykończenia akcji. Podkreślił jednak, że zmiana ustawienia pchnęła zespół w kierunku bardziej ofensywnej gry.
– Lech to na pewno przeciwnik, z którym Korona może grać jak równy z równym. Nie czujemy się gorsi, jesteśmy w stanie wywieźć stamtąd trzy punkty – podsumował Długosz.
Niedzielne spotkanie Lecha z Koroną rozpocznie się w Poznaniu o godz. 17.30.
fot. Mateusz Bartkiewicz








