Przeczytaj także
Industria Kielce awansowała do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów. W środowym meczu 5. kolejki, pokonała na wyjeździe HC Kriens-Lucerna 32:30.
Industria Kielce w Szwajcarii musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego, który zmaga się z urazem oka. Bez niego spotkanie na pozycji numer dwa w obronie rozpoczął Michał Olejniczak, który zostawał również na lewym rozegraniu w ataku.
Od początku gospodarze grali swoje siedem na sześć. Szybko dwie obrony zaliczył Dejan Milosavljev. Kielczanom brakowało rytmu w ataku. Niemrawo wyglądał Aleks Vlah. Po pięciu minutach było 2:2.
Dobry rytm zaczął łapać Kristrian Pilipović. W ósmej minucie gospodarze odskoczyli na 5:3. Trzy gole na koncie miał Jerome Muller.
Kielczanie doprowadzili do remisu w 13. minucie. Po trzecim golu Juliena Bosa było 7:7. W tym fragmencie podopieczni Krzysztofa Lijewskiego dobrze pilnowali dwóch obrotowych i zmuszali gospodarzy do rzutów z drugiej linii. Z nimi radził sobie Dejan Milosavljev. Po kwadransie z obrotu trafił Arciom Karaliok i było 8:7.
Kielczanie łapali coraz lepszy rytm. W 20. minucie na 11:9 z koła trafił Theo Monar. Chwilę później, przy grze w przewadze, przechwyt zaliczył Michał Olejniczak i podwyższył na plus trzy. Kilka chwil później, przy wyniku 14:10, o czas poprosił Andy Schmid.
W pierwszej połowie kapitalnie wyglądał Julien Bos, który dobrze współpracował z Theo Monarem, popisując się efektywnymi podaniami. To na tym francuskim duecie opierał się kielecki atak. Mistrzowie Polski mieli też coraz większe problemy z upilnowaniem Marina Sipicia, który, jeśli nie rzucał, to potrafił wypracować rzuty karne.
Kielczanie wyciągnęli pomocną dłoń do gospodarzy w końcówce pierwszej części. W 28. minucie gola na bezpośredni kontakt po kontrze rzucił Nikola Bylik. Na 18:16 odpowiedział Julien Bos. Do końca pierwszej części obie drużyny zdobyły jeszcze po golu.
Kielczanie zepsuli dwie pierwsze ofensywne akcje w drugiej części. Impas dynamicznym wejściem przerwał Piotr Jędraszczyk. W 34. minucie po raz pierwszy pomylił się Julien Bos. Kilka chwil później gospodarze doprowadzili do remisu 21:21 po trafieniu Marina Sipicia. Krzysztof Lijewski wziął czas.
Po dłuższej przerwie na boisku pojawił się Aleks Vlah i szybko rzucił gola. W 40. minucie czerwoną kartką ukarany został Jerome Muller, który trafił w twarz Michała Olejniczaka. Po przerwie skuteczność stracił Julien Bos.
Do bramki w bardzo dobrym stylu wrócił Dejan Milosavljev, który zatrzymał rzut karny. W 43. minucie z siódemki po raz trzeci nie pomylił się Arciom Karaliok i Industria Kielce prowadziła 25:24. Bramkarz z Serbii w końcu znalazł też sposób na Marina Sipicia z koła. W ataku na swoim poziomie zaczął grać Aleks Vlah. Słoweniec świetnym zwodem oszukał obronę i podwyższył na plus dwa. Trener gospodarzy wziął przerwę.
Po niej przechwyt zaliczył Benoit Kounkoud, a do pustej bramki na 27:24 trafił Michał Olejniczak.
W trans wszedł Dejan Milosavljev, który bronił trudne rzuty. Kielczanie zepsuli jednak dwie kolejne akcje i ich przewaga nie urosła. Niemoc gospodarzy w końcu przełamał Jonas Schelker.
W 52. minucie Szwajcarzy złapali bezpośredni kontakt. Czystej sytuacji nie wykorzystał Faruk Yusuf, a do remisu 28:28 doprowadził Moritz Oertli. W imponującym stylu przełamał się rozgrywający z Nigerii.
Pięć minut przed końcem odbicie zaliczył Kristian Pilipović. Kielczanie wybronili akcję. Swoją bardzo doprowadzili na lewe skrzydło do Piotra Jarosiewicza, który nie zawiódł. Do tego udało się wykluczyć jednego z obrońców.
Gospodarze odpowiedzieli trafieniem z koła. W następnej akcji Krzysztof Lijewski zagrał 7 na 5. Znów udało się doprowadzić akcję do „Jaro”. Minutę przed końcem o czas poprosił Andy Schmid.
Jego podopieczni chcieli zagrać wrzutkę. Akcję dobrze rozczytał Aleks Vlah, a do tego trafił na 32:30.
Dzięki tej wygranej, Industria Kielce jest pewna awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Na zakończenie zmagań w grupie F podejmie Kolstad Handball.
HC Kriens-Lucerna – Industria Kielce 30:32 (17:19)
Kriens-Lucerna: Car, Pilipović – Zimmermann, Wolfisberg 2, Fuchs, Epp 2, Oertli 1, Schlumpf 1, Sipić 8, Bader, Schelker 3, Herburger 2, Jerome Muller 6, Justin Muller, Bilyk 5, Idrizi
Kielce: Milosavljev, Morawski, Kaleta – Jarosiewicz 3, Latosiński, Rabczyński, Olejniczak 2, Vlah 5, Jędraszczyk 1, Bos 5, Yusuf 2, Kounkoud, Karaliok 5, Monar 8







