Dariusz Gacek pozostaje radnym. Zabrakło kworum, aby wnieść skargę na decyzję wojewody - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Dariusz Gacek pozostaje radnym. Zabrakło kworum, aby wnieść skargę na decyzję wojewody

Przeczytaj także

Radzie Miasta nie udało się zdecydować w sprawie możliwości wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Powodem była zbyt mała liczba radnych, która pojawiła się na sesji nadzwyczajnej. Skarga miała dotyczyć decyzji wojewody, który jeszcze we wrześniu unieważnił uchwałę wygaszającą mandat radnego Dariusza Gacka.

Jak 25 września powiedziała Angelina Kosiek, rzecznik prasowy wojewody świętokrzyskiego, Rada Miasta musi podjąć decyzję w sprawie skargi w ciągu 30 dni od daty doręczenia decyzji. Termin ten mija jednak 23 października.

– Na 14 października była przewidziana sprawa sądowa, która została zdjęta z wokandy. Gdyby się odbyła, zapewne nie potrzebowalibyśmy dzisiejszego wniosku. W dniu 15 października niezwłocznie wpłynął wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, co też zrobiliśmy. Dziękuję tym, którzy się pojawili i którzy wiedzą, że są sprawy ważne. Jest mi bardzo przykro, że Koalicja Obywatelska po raz kolejny pokazała w jakim miejscu znajdują się pod względem demokracji – powiedział Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta, przed zamknięciem obrad z powodu braku kworum.

Powiedział, że radny Dariusz Gacek został obroniony przez Koalicję Obywatelską właśnie poprzez złamanie kworum. Podkreślił przy tym, że również Dariusz Gacek nie pojawił się na sesji nadzwyczajnej. – Nie daliśmy szansy sądom i polskiemu prawu wypowiedzieć się na ten temat. Sprawa (możliwego wygaszenia mandatu przez radnych – dop. red.) dzisiaj zostanie zamknięta. Radny Dariusz Gacek będzie piastował mandat do końca kadencji. Zapewne nie będzie niepokojony przez radnych, mieszkańców, sądy. Zarząd miasta również się dzisiaj nie stawił – przekazał.

Inaczej sytuację widzi Michał Piasecki, przewodniczący klubu KO, który już we wtorek umieścił w sprawie sesji nadzwyczajnej wpis w mediach społecznościowych.

– Przewodniczący Rady Miasta zwołał dziś kolejną sesją nadzwyczajną, dzień po jutrzejszej sesji nadzwyczajnej, informując o tej sesji ponownie niezgodnie ze Statutem. Statut mówi, że radni muszą być powiadomieni na 5 dni przed terminem. Po raz kolejny Maciej Jakubczyk ma gdzieś przepisy prawa. Traktuje swoją funkcje jak prywatny folwark. Jedynym punktem sesji ma być uchwała o odwołaniu od decyzji Wojewody na uchylenie uchwały o wygaśnięciu mandatu radnego. Taka uchwała mogła się pojawić na sesji 15 października. Czemu nie pojawiła się na planowym posiedzeniu? Po co odwoływać się od decyzji Wojewody przy sprawie gdzie opinia prawna nie zostawiła żadnej wątpliwości, że wygaśnięcie mandatu nie ma żadnych podstaw? Te działania kompromitują Przewodniczącego i Radę, którą reprezentuje – napisał we wtorek.

Za wygaszeniem mandatu Dariusza Gacka głosowało 11 osób, 9 było przeciwnych

Przypomnijmy, że głosowanie radnych, dotyczące wygaszenia mandatu, odbyło się w sierpniu. Kieleccy radni podjęli decyzję o wygaszeniu mandatu. Dariusz Gacek ocenił wtedy decyzję innych radnych jako „pewne kuriozum”. Wskazał, że projekt uchwały miał negatywną opinię miejskich prawników. Według radnego z opinii tej wynikało wysokie ryzyko uchylenia uchwały przez wojewodę albo sąd.

Radny oświadczył, że w związku ze swoim zatrudnieniem nie złamał prawa. Decyzję o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu określił jako „czysto polityczną” i dopatrywał się w działaniach przewodniczącego rady Macieja Jakubczyka osobistej zemsty.

Za uchwałą głosowało 11 radnych z klubu PiS oraz niezrzeszeni Maciej Jakubczyk i Maciej Bursztein. Przeciw było 9 radnych KO. W głosowaniu udziału nie wzięli Jarosław Karyś, Anna Mazur-Kałuża, Natalia Rajtar i Kamila Wojda-Misiuda. Głosu nie oddał również Gacek.

Zatrudnienie w PGO

Spór w kieleckiej Radzie Miasta ma związek z zatrudnieniem Dariusza Gacka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku. To spółka w 100 proc. należąca do miasta Kielce. Radny objął tam stanowisko specjalisty ds. edukacji ekologicznej i marketingu. Informacja o jego zatrudnieniu pojawiła się publicznie w marcu br.

Sytuacja wywołała skutki polityczne w kieleckim samorządzie. Przewodniczący klubu radnych „Perspektywy” Maciej Bursztein zdecydował o rozwiązaniu klubu, uznając łączenie mandatu z pracą w miejskiej spółce za budzące wątpliwości etyczne i podważające zaufanie mieszkańców do samorządu. Formalny wniosek o wygaszenie mandatu złożyła społeczniczka Agata Marjańska.

Maciej Jakubczyk krytykował sytuację i przypominał, że Gacek jako współtwórca profilu „Scyzoryk się otwiera” przez lata ostro oceniał zatrudnianie osób powiązanych z polityką w miejskich strukturach.

Dariusz Gacek odpierał zarzuty. Tłumaczył, że nie został zatrudniony w miejskiej spółce „po znajomości”, lecz w drodze otwartego konkursu. Podkreślał, że objął stanowisko merytoryczne, a nie kierownicze. Według niego wcześniejsza krytyka dotyczyła stanowisk dyrektorskich obsadzanych bez konkursów. Zapewniał też, że zatrudnienie w PGO nie jest elementem politycznego porozumienia i nie wpłynie na jego głosowania w radzie.

Przeczytaj także