Industria Kielce zamyka pierwszą część Ligi Mistrzów - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce zamyka pierwszą część Ligi Mistrzów

Przeczytaj także

Piłkarze ręczni Industrii Kielce na zakończenie pierwszą fazy Ligi Mistrzów zmierzą się w środę we własnej hali z norweskim Kolstad Handball. Trener Krzysztof Lijewski zapowiedział, że mimo zapewnionego już awansu jego zespół zagra na sto procent i nie zamierza lekceważyć ostatniej drużyny grupy F.

Wygrana w ubiegłym tygodniu nad HC Kriens-Luzern (36:29) zapewniła kieleckim szczypiornistom udział w drugiej fazie grupowej LM. Środowy rywal pozostaje najsłabszą drużyną grupy F bez zdobytego punktu. Lijewski podkreślił jednak, że zespół nie zamierza lekceważyć przeciwnika ani stosować taryfy ulgowej. – Jesteśmy drużyną, która posiada w swoim składzie dużo młodych zawodników. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby odpuszczać jakikolwiek mecz. Jesteśmy to winni sobie i przede wszystkim kibicom. Dlatego wyjdziemy na pewno bardzo skoncentrowani i w najsilniejszym możliwym składzie – zapowiedział trener mistrza Polski.

Jednocześnie Kielczanie wrócą do własnego obiektu po serii meczów wyjazdowych w Mielcu, Magdeburgu, Lucernie i Głogowie.

W pierwszym pojedynku obu ekip w Norwegii szczypiorniści Industrii zwyciężyli 36:29. Lijewski i rozgrywający Aleks Vlah zwrócili jednak uwagę, że ten zespół potrafi być niebezpieczny. Największym zagrożeniem w szeregach rywali jest szwedzki rozgrywający Simon Jeppsson, wspierany przez doświadczonych Magnusa Gulleruda i Vetle Ecka Agę. – Skandynawowie grają swoją piłkę ręczną niezależnie od wyniku. Nie mają nic do stracenia, dlatego cała presja spoczywa na nas – dodał słoweński rozgrywający.

Największym zmartwieniem kieleckiego sztabu szkoleniowego pozostaje długa lista urazów. W środę nie zagrają Arkadiusz Moryto, Szymon Sićko, Luka Klarica oraz Dylan Nahi. Klarica przechodzi leczenie pleców i ma wznowić treningi z drużyną po przerwie reprezentacyjnej.

Promykiem nadziei jest możliwy debiut Milorada Bakicia. Młody rozgrywający z Czarnogóry opuścił początek sezonu z powodu złamania dwóch kości śródręcza. Jeśli badania tomografem potwierdzą odpowiedni zrost kości, zawodnik otrzyma szansę na występ w środowym meczu.

Kluczową postacią zespołu pozostaje Vlah. Zawodnik nie ukrywa świetnego samopoczucia i wskazuje, że wysoką dyspozycję zawdzięcza m.in. diecie.

– W tym sezonie zacząłem pracować z dietetykiem. Od trzech lat pracuję też z osobistym trenerem przygotowania fizycznego. Możliwe, że jestem w życiowej formie – przyznał Słoweniec.

Rozgrywający Industrii podkreślił również świetną atmosferę w Kielcach oraz fakt, że graczy z Bałkanów cechuje podobna mentalność, co ułatwia im adaptację w Polsce.

Po środowym spotkaniu zawodników czeka przerwa na mecze reprezentacyjne. Vlah uda się na zgrupowanie kadry Słowenii, która zmierzy się w eliminacjach mistrzostw Europy z Bośnią i Hercegowiną oraz Izraelem.

Środowe spotkanie Industrii z Kolstad Handball rozpocznie się w Kielcach o godz. 20.45.

Przeczytaj także