Sąd Rejonowy w Kielcach skazał dwoje aktywistów na kary po sześć miesięcy ograniczenia wolności za zniszczenie mienia podczas ubiegłorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Oskarżeni mają też solidarnie naprawić szkodę w wysokości 6 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa dotyczy incydentu z września 2025 r. na stoisku izraelskiej firmy zbrojeniowej Elbit Systems. Według aktu oskarżenia oskarżeni mieli oblać stoisko kwasem masłowym oraz czerwoną cieczą.
W poniedziałek kielecki sąd rejonowy uznał Radomira Majewskiego (zgodził się na publikację danych) i Aleksandrę S. (nie była obecna podczas ogłoszenia wyroku) za winnych zniszczenia wykładziny podłogowej na szkodę spółki Targi Kielce S.A.
Według sądu oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu, ewentualnie z udziałem co najmniej jednej innej nieustalonej osoby. Wykładzinę zniszczono, wylewając na nią kwas masłowy oraz ciecz o czerwonej barwie.
Sąd wymierzył obojgu kary po sześć miesięcy ograniczenia wolności. Każde z oskarżonych ma wykonywać miesięcznie 25 godzin nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Ponadto sąd nakazał im solidarnie zapłacić 6 tys. zł tytułem naprawienia szkody oraz pokryć koszty sądowe.
Wobec Majewskiego sąd uchylił dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Utrzymał natomiast poręczenie majątkowe.
Uzasadniając wyrok, sędzia Anna Jordan-Chajczyk wskazała, że na zabezpieczonej odzieży Majewskiego i jego plecaku nie stwierdzono obecności kwasu masłowego. Substancji nie wykryto również na przedmiotach znajdujących się w plecaku. Sąd uznał jednak, że incydent był zaplanowanym działaniem co najmniej dwóch lub trzech osób.
Według przyjętej przez sąd wersji kwas masłowy wylali oskarżeni albo co najmniej jedna inna nieustalona osoba. Majewski i Aleksandra S. uczestniczyli również w pozostałych działaniach, m.in. rozlaniu czerwonego barwnika na stoisku i wykładzinie ośrodka wystawienniczego.
Sędzia podkreśliła, że oskarżeni mieli prawo manifestować sprzeciw wobec obecności izraelskich firm zbrojeniowych i działań Izraela. Zaznaczyła jednak, że wolność wyrażania poglądów nie usprawiedliwia niszczenia cudzej własności. Oceniła również, że wymierzona kara nie jest surowa.
Podczas ogłoszenia wyroku obecny był jedynie Radomir Majewski, który zgodził się na publikację swoich danych osobowych. Po rozprawie oświadczył, że manifestacja miała charakter pokojowy i nikt nie doznał podczas niej krzywdy. – Nie żałuję tego, co zrobiłem – powiedział Majewski.
Zaznaczył, że sam nie używał kwasu masłowego. Dodał, że rozważa wniesienie apelacji. – Jest szansa, że będziemy się odwoływać i po prostu dalej walczyć – poinformował.
Sprawa dotyczy protestu na stoisku izraelskiej firmy Elbit Systems podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach we wrześniu 2025 r. Oskarżeni od początku nie przyznawali się do oblania stoiska kwasem masłowym. Wyjaśniali, że użyli jedynie wody zmieszanej z barwnikiem spożywczym. W ten sposób chcieli wyrazić sprzeciw wobec działań militarnych Izraela w Strefie Gazy.
Straty izraelskiego wystawcy oszacowano na 22,5 tys. zł, jednak firma nie złożyła wniosku o ściganie. W rezultacie proces dotyczył wyłącznie uszkodzenia mienia należącego do Targów Kielce S.A.
Przedstawiciele organizatora targów podkreślali przed sądem, że zależy im na naprawieniu szkody. Zaznaczali też, że protest polityczny nie może usprawiedliwiać niszczenia cudzej własności.








