Przeczytaj także
Środowym meczem z Łotwą reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych rozpocznie eliminacje do mistrzostw Europy w 2028 roku. Rozgrywający biało-czerwonych Michał Olejniczak uważa, że plusem jest inauguracja walki o awans przed własną publicznością, w Opolu.
Cztery dni po meczu w Stegu Arenie Polacy na wyjeździe rozegrają kolejne spotkanie eliminacyjne. W tym przypadku rywalem będzie Rumunia. Poza tymi drużynami w grupie 6. będą rywalizować z Francją, której trenerem jest dobrze znany w Polsce Tałant Dujszebajewej.
W kadrze na listopadowe mecze nastąpiła jedna zmiana. W miejsce powołanego, ale wciąż nie w pełni dysponowanego Tomasza Gębali powołany został rozgrywający CSM Bukareszt – Damian Przytuła.
– Priorytetem są nadchodzące mistrzostwa świata, dlatego wspólnie podjęliśmy decyzję o odpuszczeniu obecnego zgrupowania, abym mógł w pełni wyleczyć uraz kolana i być w stu procentach gotowy na główny turniej – powiedział cytowany przez stronę związkową Gębala.
Zdaniem Olejniczka losowanie było dla biało-czerwonym „w porządku”. – Zdajemy jednak sobie sprawę, że mecze w Rumunami i Francuzami będą trudne. Oczywiście nie możemy też lekceważyć Łotyszy. Z pełnym szacunkiem musimy podejść do spotkań z nimi – powiedział.
Dodał, że dla rozwoju polskiej drużyny narodowej bardzo istotne jest, aby awansować za każdym razem do ważnych, międzynarodowych zawodów. W ten sposób można częściej w meczach o dużą stawkę mierzyć się z najlepszymi zespołami.
– Każdy rywal może mieć słabszy dzień. My liczymy, że taki będzie mieć drużyna narodowa Francji, gdy w tych eliminacjach będzie grać przeciwko nam — zaznaczył.
Zdaniem rozgrywającego nie ma znaczenia, w jakiej kolejności Polska zagra z poszczególnymi drużynami.
– Tak czy inaczej z rywalami, których mamy w grupie będziemy musieli zagrać. Może tylko, powtórzę, plusem jest, iż eliminacje rozpoczynamy w domu – dodał.
Zawodnik Industrii Kielce liczy, że komplet publiczności, który ma zasiąść na trybunach w środę w Stegu Arenie będzie gorąco dopingować (według poniedziałkowych informacji Związku Piłki Ręcznej w Polsce wszystkie bilety zostały sprzedane).
– Zawsze, gdy przyjeżdżam do Opola na mecz ligowy, to ta hala żyje. Kibice pokazują, że piłka ręczna ma tu swoje bogate tradycje. Liczę, że przy okazji meczu drużyny narodowej tego dopingu nie zabraknie — podsumował.
Łotwa to rywal dobrze znany polskiej drużynie – w marcu oba zespoły zmierzyły się w eliminacjach mistrzostw świata. Wówczas biało-czerwoni zwyciężyli 33:24 na wyjeździe i 33:25 przed własną publicznością. Rumunia z kolei była rywalem Polaków w eliminacjach EHF EURO 2024. Wtedy Polacy wygrali dwa razy najmniejszą możliwą różnicą: 28:27 na wyjeździe i 30:29 w Gorzowie Wielkopolskim.
Spotkania z Francją zaplanowano na marzec. Biało-czerwoni eliminacje zakończą na początku maja rywalizacją na Łotwie oraz u siebie z Rumunią.
Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach 13-30 styczna 2028 roku w Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii. W turnieju wystąpią łącznie 24 drużyny. Gospodarze imprezy, a także broniąca tytułu Dania, zostali zwolnieni z rywalizacji w eliminacjach.
O pozostałe 20 miejsc będą walczyć 32 ekipy w ośmiu czterozespołowych grupach. Awans uzyskają dwie najlepsze drużyny z każdej z nich oraz cztery najlepsze spośród tych, które zakończą zmagania eliminacyjne na trzecim miejscu w swojej grupie.








