Przeczytaj także
– W końcówce daleko było nam od strachu. Zgotowaliśmy sobie nerwy na własne życzenie – powiedział Arkadiusz Moryto, prawoskrzydłowy Industrii Kielce, po wygranym meczu w Zabrzu.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa rozegrali bardzo dobrą pierwszą połowę, po której prowadzili 18:13. W drugiej części, szczególnie w jej końcówce, obniżyli loty w obronie. Gospodarze doszli ich nawet na trzy bramki. Mistrzowie Polski wygrali 36:32.
– W końcówce daleko było nam od strachu. Zgotowaliśmy sobie nerwy na własne życzenie. Niepotrzebnie zaczęliśmy się denerwować rzeczami, które działy się na parkiecie. To przełożyło się na nasze zachowania w ataku, i w obronie. Na pewno inaczej planowaliśmy sobie końcówkę tego spotkania. To był ostatni sprawdzian przed startem Ligi Mistrzów. Te ostatnie minuty nie będą miały wpływu na naszą postawę w środę – wyjaśniał Arkadiusz Moryto, prawoskrzydłowy kielczan, w rozmowie z reporterką Polsatu Sport.
W środę Industria Kielce podejmie w swojej hali duński Aalborg (godz. 18.45)




![[WYWIAD] Smolarczyk: Przez to, co wydarzyło się przez ostatnie półtora roku, dojrzałość uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/01/batch_DSC02713-750x375.jpg)


![[WYWIAD] Smolarczyk: Przez to, co wydarzyło się przez ostatnie półtora roku, dojrzałość uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/01/batch_DSC02713-360x180.jpg)
