Ambitna pierwsza połowa, a później masa błędów. Polacy przegrali z Islandią - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Ambitna pierwsza połowa, a później masa błędów. Polacy przegrali z Islandią

Przeczytaj także

Polscy szczypiorniści do minimum ograniczyli szansę na wyjście z grupy mistrzostw Europy. W swoim drugim meczu przegrali w Kristianstad z Islandią 23:31. Odpadną, jeśli Węgry zdobędą choćby punkt z Włochami. 

Polacy rozpoczęli spotkanie od wysokiej obrony z wysuniętym Michałem Olejniczakiem. Szybko dwie interwencje na swoim koncie zapisał Miłosz Wałach. W siódmej minucie było 4:3 dla „biało-czerwonych”.

Obie drużyny narzuciły mocne tempo. Obie popełniały też sporo błędów lub oddawały niecelne rzuty. Kibice nie oglądali zbyt wielu bramek. Jota Gonzalez szybko zdecydował się na rotacje. Po zmianach „biało-czerwoni” mieli więcej problemów w ofensywie. Po kwadransie Islandia prowadziła 7:5.

Polacy przeszli na płaskie ustawienie w obronie. Skandynawowie dalej nie mogli dochodzić do czystych sytuacji. W 20. minucie kontrę wykorzystał Marek Marciniak i zrobiło się 8:8. Trener rywali poprosił o czas.

Po nim Islandczycy postawili mocniejsze warunki w obronie. W ataku dobrą zmianę dał Haukur Thrastarson. Były rozgrywający Industrii Kielce zdobył dwa gole z rzędu i zrobiło się 11:8. Odpowiedział Michał Olejniczak. „Biało-czerwoni” gubili się w rozegraniu. Na przerwę schodzili przegrywając 10:13. Mogli tracić cztery gole, ale w ostatniej akcji cudowną interwencją błysnął Miłosz Wałach.

Tuż po przerwie były golkiper Industrii Kielce zaliczył siódmą interwencję w meczu, a dystans zmniejszył Arkadiusz Moryto. Podopieczni Joty Gonzaleza nie wystrzegali się jednak prostych błędów. Grając w przewadze, zaliczyli dwa faule ofensywne, a rywale wyszli na sześciobramkowe prowadzenie. W 36. minucie było już 18:12. Trener z Hiszpanii poprosił o czas.

Po nim Polacy zaczęli, po raz kolejny na tym turnieju, grać siedem na sześć w ataku. Islandczycy odskoczyli na 22:13.

Bardzo dobrą partię rozgrywał Haukur Thrastarson. W 47. minucie po jego trafieniu było już 25:15, a reszta meczu była formalnością. Na wyróżnienie zasłużyli Miłosz Wałach, który zanotował 10 obron oraz Piotr Jarosiewicz. Lewoskrzydłowy Industrii Kielce wykorzystał wszystkie cztery rzuty karne.

Polska straciła szansę na wyjście z grupy. We wtorek na pożegnanie z turniejem zagrają z Włochami (godz. 18).

STATYSTYKI ZAWODNIKÓW INDUSTIRI KIELCE: 

Piotr Jarosiewicz – 4/4

Michał Olejniczak – 5/8

Piotr Jędraszczyk – 0/1

Arkadiusz Moryto – 2/3

fot. Norbert Barczyk/PressFocus

Przeczytaj także