
Przeczytaj także
Już niedługo odbędą się warsztaty poświęcone analizie ruchu drogowego na ulicy Paderewskiego. Te mają dać odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest bezpieczne otwarcie tej drogi na skrzyżowaniu z ulicą Sienkiewicza. Temat ul. Paderewskiego został poruszony na sesji Rady Miasta, jednak zaproponowana przez PiS uchwała kierunkowa nie została wprowadzona do porządku obrad.
Inicjatorem rozmów i całego procesu jest radny Maciej Bursztein, który już kilka tygodni temu zgłosił się z tą propozycją do prezydentki miasta. Jak podkreśla, mocno wierzy w ten pomysł, podobnie jak jego klub radnych Perspektywy – nie tylko ze względu na poprawę komunikacji, ale też szansę na realne ożywienie centrum Kielc.
– Od początku mówiłem jasno: chcę otwarcia Paderewskiego, a być może także Czarnowskiej. To nie tylko ułatwienie dla kierowców, ale i sposób, by przywrócić życie w śródmieściu – podkreśla Bursztein, prezes klubu Perspektywy – Zgłosiłem ten temat do pani prezydent, odbyliśmy rozmowę i uruchomiliśmy pierwszy etap – przygotowanie analiz i konsultacje z ekspertami. Nie chodzi o szybkie decyzje, ale o mądre działania.
Radny nie ukrywa, że rozumie też ostrożność ze strony władz miasta.
– Zarząd miasta ma świadomość, że po otwarciu Paderewskiego trudno będzie się z tej decyzji wycofać. Jeśli okaże się, że np. komunikacja miejska się korkuje, może być problem. Ludzie nie lubią, kiedy im się coś odbiera – nawet jeśli od wielu lat tego nie używali. Dlatego potrzebujemy rzetelnych danych, żeby nie popełnić kosztownego błędu. Ale intencje są jasne: chcemy otwarcia.
Podano, że warsztaty odbędą się w najbliższych dniach, jednak nie padła jeszcze konkretna data. Podczas warsztatów ma również pojawić się wątek ulicy Czarnowskiej.
Radni PiS wyszli z uchwałą kierunkową. Bursztein: „Jest zbędna”
Jeszcze w czwartek 3 kwietnia klub PiS zaproponował, aby do porządku trwających tego dnia obrad Rady Miasta weszła uchwała kierunkowa dotycząca „ustalenia kierunków działań dla Prezydenta Miasta Kielce w sprawie otworzenia ruchu samochodowego ul. Ignacego Paderewskiego na skrzyżowaniu z ul. Henryka Sienkiewicza”.
– Uchwała jest pokłosiem dyskusji publicznej, jaka wywiązała się w ostatnich dniach z inicjatywy radnego Macieja Burszteina, który zaproponował konkretne rozwiązanie. Natomiast dyskusja w zakresie otworzenia ulicy Paderewskiego i jej pełnego otworzenia dla ruchu samochodowego toczy się w mieście od wielu lat – powiedział Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS.
W treści uchwały wskazano, że otworzenie przyczyni się do poprawy przepustowości komunikacyjnej w ścisłym centrum Kielc. – Należy podjąć działania sprawdzające w tym zakresie na rok czasu, aby zweryfikować, jakie skutki przyniesie ono dla układu drogowego w Kielcach – wskazano.
Uchwała nie weszła jednak do porządku obrad, bo „za” opowiedziało się 11 osób, a przeciw 12. Jedną z osób, które nie poparły tej uchwały był Maciej Bursztein. – Uważam, że jest zbędna – mówi wprost. – Proces już się rozpoczął. Odbyłem rozmowę z prezydentką, jesteśmy na etapie organizacji analiz i rozmów z ekspertami. Po co więc uchwała? Ona niczego nie wnosi, jest tylko politycznym gestem. Marcin o tym wie – informowałem go o wszystkim, a mimo to postanowił zbić na tym swój kapitał.
Tak dla dyskusji na sesji, ale po analizie
Bursztein zauważa też, że pojawiają się próby manipulacji jego stanowiskiem. – To absurdalne, gdy ktoś sugeruje, że skoro nie głosowałem za uchwałą Stępniewskiego, to sam sobie zaprzeczam. To nie ja się zmieniłem – to on próbuje przykleić się do pomysłu, który sam zignorował, gdy tylko zaczął żyć realnym życiem.
Na koniec radny podkreśla, że nie chodzi o politykę, tylko o konkretną zmianę dla kielczan. – Nie potrzebujemy deklaracji dla kamer, tylko działań, które mają sens. Chcę, żeby Paderewskiego została otwarta – ale nie na pokaz, tylko po analizie, z przekonaniem, że to naprawdę pomoże miastu. A nie, że coś otworzymy, a potem będziemy żałować. To odpowiedzialność, nie wyścig do mediów. Podobnie zresztą jak w sprawie parkingu pod płytą Placu Wolności,.ale o tym innym razem bo mam nadzieję na garść pozytywnych przekazów.
Dodał, że dyskusja na temat ul. Paderewskiego może wrócić na sesję Rady Miasta, natomiast w tej chwili jest czas na pracę ekspertów. – Chcę, żeby oni potwierdzili, pracując na liczbach i symulacjach, które sprawdzają się naprawdę dobrze. Możemy wrócić do rozmowy, kiedy to wszystko się odbędzie – powiedział.
Poparła go radna Katarzyna Czech – Dominquez z klubu Koalicji Obywatelskiej. – Jeżeli dochodzi do jakichkolwiek zmian w gminie to powinno być to poprzedzone badaniami. Powinno to być poprzedzone ustaleniem w jaki sposób zmiana organizacji ruchu odbije się na przepustowości. Należy wziąć pod uwagę ruch transportu miejskiego. Dlatego nie można robić wszystkiego na „łapu capu” ani chaotycznie – powiedziała.
Zdaniem Marcina Stępniewskiego projekt uchwały miał charakter neutralny. – Państwo zagłosowali stricte politycznie. Tylko dlatego, że ten projekt uchwały został zgłoszony przez klub PiS. To przykre, że osoby, które regularnie mówią o tym, że na sali nie powinno być polityki, dokładnie tę politykę na sesję Rady Miasta wprowadzają – powiedział.
Agata Wojda: Byłoby nieuczciwe, gdybym dzisiaj „zerojedynkowo” wyrokowała o otwarciu ulicy Paderewskiego
Agata Wojda, prezydent Kielc, tłumaczy że miasto powinno funkcjonować w oparciu o merytoryczną wiedzę. – Byłoby nierozsądne lub nieuczciwe, gdybym ja dzisiaj „zerojedynkowo” wyrokowała o otwarciu ulicy Paderewskiego. W momencie, gdy umówiliśmy się z klubem Perspektywy, że przedstawimy i przeprowadzimy różnego rodzaju analizy i spotkania z ekspertami – tłumaczy włodarz Kielc.
Przypomina przy tym, że w ciągu doby w dwóch kierunkach ulicą Paderewskiego 500 razy przejeżdżają autobusy. – Wiem, czym może skutkować otwarcie tej drogi. Ulica Paderewskiego stanie, wraz z nią może stanąć ulica Ogrodowa, aleja IX Wieków Kielc. Staną autobusy, które mają być w naszym założeniu szybką ścieżką komunikacji dla mieszkańców i alternatywą transportową. Trzeba by zrobić sporo zmian, jeśli chodzi o organizację ruchu na nowo wyremontowanej ulicy Paderewskiego. Zarówno jeśli chodzi o miejsca parkingowe, które w pewien sposób trzeba będzie ograniczyć, czy też prawdopodobnie sygnalizację świetlną – dodaje Agata Wojda.
Podkreśla przy tym, że choć ma swoje przewidywania, to będzie się opierać na wiedzy ekspertów. – Razem z radnym Maciejem Burszteinem mamy jednocześnie plan zlecenia szerszego opracowania analizy parkingowej. Głównie ma to dotyczyć centralnej części naszego miasta, w kontekście SPP. Choć taka analiza była dokonana kilka lat temu, to w międzyczasie poszerzono strefę o obszar B i nastąpiły korekty dotyczące zmniejszenia pakietu bezpłatnych minut – twierdzi.
Na pytanie, czy warsztaty, które zapowiedział już przewodniczący klubu Perspektywy, będą dotyczyć tylko ul. Paderewskiego, odpowiada że „nie powinniśmy tych warsztatów robić punktowo”.
– Jeśli będziemy mieli szeroką analizę, to będziemy mogli porozmawiać w ogóle o mobilności w mieście, o przepustowości, o budowaniu pewnych alternatyw. Jesteśmy w przededniu składania wniosków o naprawdę duże środki na mobilność i ja myślę, że powinniśmy informacyjnie, edukacyjnie, mentalnościowo wrócić trochę do podstaw i zacząć od początku tłumaczyć, dlaczego sięgamy po pewne środki. Dlaczego konkretne inwestycje są nam potrzebne – powiedziała.