Wizualizacje: Tera Group
Przy ulicy Mielczarskiego może powstać budynek wielorodzinny, złożony z dwóch segmentów o wysokości 14 i 17 kondygnacji. Zaplanowano 214 mieszkań i 334 miejsca dla samochodów. Ponadto, jeśli inwestycja uzyska zgodę Rady Miasta na realizację, powstać ma też park leśny pomiędzy ulicami Piekoszowską i Księcia Mieszka I.
Konsultacje społeczne, na temat inwestycji już się rozpoczęły i potrwają do 9 kwietnia. Wnioskodawcą jest firma Trakt Invest. – Planowana inwestycja mieszkaniowa polegać ma na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego z lokalami usługowymi w parterze (w tym handel o powierzchni sprzedaży do 900 m2) – czytamy we wniosku inwestora.
Obiekt ma się składać z dwóch segmentów, które będą połączone na wysokości drugiej kondygnacji. – Na kondygnacjach do 25,0 m mieszkania wyposażone są w balkony, natomiast powyżej stosuje się loggie i tarasy. Na dwóch kondygnacjach podziemnych planowany jest garaż na samochody osobowe, komórki lokatorskie, rowerownie i pomieszczenia techniczne – wskazano w dokumentach.
Maksymalnie ma powstać 214 mieszkań o łącznej powierzchni użytkowej 12 tysięcy metrów kwadratowych. Inwestycja swoją wysokością oraz formą ma wpisać się w planowaną przestrzeń, zwaną „Nowym Miastem” (to przedsięwzięcie planowane przez kieleckie ratusz i dotyczące rewitalizacji terenów pokolejowych i przydworcowych).
Przewidziano również powstanie 334 miejsc postojowych dla samochodów. Te znajdą się zarówno we wspomnianych garażach podziemnych, jak i w parkingu na parterze budynku oraz na gruncie terenu inwestycji. Będzie też 181 miejsc postojowych dla rowerów.
– Teren (na którym ma powstać inwestycja – dop. red.) jest niezabudowany oraz nie posiada określonej struktury funkcjonalnej. Zagospodarowanie terenu stanowi zieleń nieurządzoną oraz pozostałości po wcześniejszych zabudowaniach – czytamy w koncepcji urbanistyczno – architektonicznej.
Wskazano również, że w celu realizacji przedsięwzięcia konieczna będzie wycinka drzew i krzewów. – Projekt przewiduje nowe nasadzenia. Docelowym układem zieleni będą typowe rozwiązania ogrodowe w postaci trawnika i roślin ozdobnych – wskazano w dokumentach.
Park leśny inwestycją towarzyszącą
Jeśli „lex deweloper” uzyska zgodę Rady Miasta Kielce, to inwestor zobowiązuje się również do realizacji „ogólnodostępnego, nieogrodzonego, urządzonego terenu wypoczynku i rekreacji lub sportu”. Park leśny zlokalizowany będzie pomiędzy ulicą Piekoszowską i Księcia Mieszka I w Kielcach.
Zaplanowano m.in. ciągi piesze o nawierzchni żwirowej. – Centralnym punktem przestrzeni ma być teren rekreacyjny zlokalizowany w północnej części obszaru przedsięwzięcia, przy głównym ciągu komunikacji pieszej. Będzie on służył rekreacji różnych grup wiekowych – poinformowano na stronie Idea Kielce.
Zapowiedziano „jak najmniejszą ingerencję w istniejący drzewostan i siedliska zwierząt”. – Zakłada się, że ciągom pieszym będą towarzyszyły takie elementy, jak ławki, kosze na śmieci oraz projektowane latarnie, co ma skutkować stworzeniem przestrzeni o wysokich walorach użytkowych, jak również poprawić bezpieczeństwo i umożliwić użytkowanie terenu po zmroku. Zostanie wykonana sieć wizyjna wraz z montażem kamer – przekazano.
Przypomnijmy, że o stworzenie takiego obszaru zabiegał Wiktor Pytlak, radny Koalicji Obywatelskiej. – Mieszkańcy od wielu lat wskazywali, jeszcze gdy prezydentem był Wojciech Lubawski, że w tym miejscu powinien powstać zagospodarowany teren zielony w postaci parku – powiedział jeszcze w grudniu.
Zaznaczył, że pomysł dotyczący parku nie należy do niego, jednak jest pierwszym radnym, który nadał mu tory urzędowe, starając się zrealizować ideę mieszkańców. Podkreśla, że zarówno stowarzyszenia, jak i działacze lokalni na Czarnowie od lat zabiegali o to, aby powstał park z prawdziwego zdarzenia.
– Dzięki temu, że nie ingerowaliśmy w omawiany teren, przez lata powstał tutaj specyficzny ekosystem. Zabudowanie tego obszaru byłoby ogromną stratą dla miasta. Gdybyśmy chcieli przywrócić teren do stanu w którym znalazł się on pierwotnie, to by kosztowało kilka milionów złotych i wiele lat, żeby roślinność wyrosła – zaznaczył na grudniowej sesji.















