Możliwe, że 2026 rok rozpocznie się od dużej zmiany w kieleckiej Radzie Miasta. Prawo i Sprawiedliwość planuje odwołanie Karola Wilczyńskiego, pełniącego funkcję przewodniczącego Rady. Według informacji portalu wKielcach.info jego następcą może być Maciej Jakubczyk, radny niezrzeszony.
Prezydent Agata Wojda wciąż musi się martwić czy większość radnych poprze projekt budżetu Kielc na ten rok, a teraz dochodzi jej kolejny problem. Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odwołanie Karola Wilczyńskiego z Koalicji Obywatelskiej. Głosowanie odbędzie się już na najbliższej sesji Rady Miasta, 15 stycznia. PiS złożył już wniosek w tej sprawie, pod którym podpisali się wszyscy radni tego klubu oraz dwójka radnych niezrzeszonych: Monika Kowalczyk i Maciej Jakubczyk.
– Ostatnie miesiące braku chęci dialogu ze strony pani prezydent z Radą Miasta, częste stawianie radnych przed faktami dokonanymi, przekazywanie nam uchwał i informacji o fundamentalnych dla Kielczan sprawach na ostatnią chwilę i jednocześnie pewna bierność w tym zakresie ze strony przewodniczącego Rady Miasta jest przyczyną tego, że konieczna jest zmiana na tej funkcji.
Nie jest to absolutnie działanie polityczne, tylko jest to spowodowane dobrem Miasta Kielce. Tak żebyśmy mieli więcej czasu na dyskusję na temat najistotniejszych spraw dla miasta, żeby ten dialog był znacznie bardziej rozbudowany niż dotychczas. Podstawowym zadaniem Rady Miasta jest nadzorowanie prezydenta. Zwyczajnie trudno o taki nadzór i o jego kontrolę, jeśli przewodniczącym Rady Miasta jest bliski kolega ze środowiska politycznego Agaty Wojdy. Właśnie dlatego składamy taki wniosek licząc na jego szerokie poparcie – tłumaczy Marcin Stępniewski, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Odwołanie przewodniczącego oraz powołanie nowego musi odbyć się przy bezwzględnej większości głosów. W przypadku kieleckiej Rady Miasta jest to 13 radnych. 9 radnych jest w klubie PiS, więc ich wniosek musieliby poprzeć radni klubu Perspektywy lub radni niezrzeszeni. Według naszych nieoficjalnych informacji kandydatem, który obecnie ma największe szanse na zastąpienie Karola Wilczyńskiego jest Maciej Jakubczyk, obecnie radny niezrzeszony.
– Nie wiem czy poprzemy tę kandydaturę. Na pewno najpierw przedyskutujemy to wewnątrz klubu Perspektywy. Do sesji został tydzień, a to jeszcze sporo czasu do przemyśleń. Doceniam pracę przewodniczącego Karola Wilczyńskiego. Natomiast faktem jest, że Pani Prezydent od pewnego czasu nie ma większości w Radzie Miasta, a w związku z tym należy się głęboko zastanowić czy w obecnej sytuacji Radą Miasta powinien przewodniczyć przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej. Być może niezależny przewodniczący, niezwiązany z żadnym z klubów politycznych jest teraz lepszym wyborem. Rada Miasta ma za zadanie również kontrolę działań Pani Prezydent, a funkcja przewodniczącego jest pod tym kątem bardzo istotna. Szczególnie, gdy mamy tak dużo wątpliwości związanych z projektem budżetu na 2026 rok. Jedną z nich jest chociażby „rezerwa celowa prezydenta na zadania inwestycyjne” w wysokości aż 35 milionów złotych. Kwestia tych pieniędzy jest niejasna. Na pewno będziemy o tym rozmawiać – wyjaśnia Maciej Bursztein, szef klubu radnych Perspektywy.
Marcin Stępniewski podkreśla, że klub PiS „jest otwarty na szeroki kompromis”. – O osobie, która pojawi się jako kandydat, będziemy rozmawiali ostatecznie wtedy, jeśli ten wniosek uzyska poparcie. Natomiast jesteśmy otwarci na szeroki kompromis w Radzie Miasta. Jest to niezbędne, żeby w końcu dialog powrócił do naszego miasta i tak, aby w końcu skupić się na przyszłości Kielc i merytorycznych kwestiach, a nie tylko na pięknych opowieściach Pani prezydent o rzeczywistości, która nie zawsze ma zbieżność z realnymi problemami Kielczan. Idealnym przykładem jest braku dialogu jest kwestia projektu budżetu. Inny przewodniczący mógłby bardziej intensywnie zabiegać o ten dialog. Pani Prezydent, mimo deklaracji publicznej, do dzisiaj nie spotkała się z naszym klubem i nie odpowiedziała na nasze propozycje w zakresie terminu, w którym moglibyśmy na ten temat porozmawiać – mówi Stępniewski.
Maciej Jakubczyk twierdzi, że podjąłby się funkcji przewodniczącego. – Myślę, że dla wielu radnych funkcja przewodniczącego Rady Miasta jest naturalnym wyzwaniem i dużą odpowiedzialnością. Jeśli pojawi się taka możliwość, byłbym gotów ją podjąć, przy pełnej świadomości wagi tej roli. Na dziś czekamy na rozwój sytuacji i ewentualne decyzje dotyczące obecnego przewodniczącego. Od początku kadencji podkreślam, że podstawą mojej pracy w samorządzie jest dialog – także wtedy, gdy sceptycznie oceniam część decyzji pani prezydent. Nie oznacza to ani bezrefleksyjnej zgody, ani zamykania się na rozmowę. Rolą przewodniczącego jest wspieranie radnych w kontaktach z prezydentem miasta i szukanie złotego środka, bo choć różnie możemy rozumieć drogi dojścia, dobro Kielc pozostaje wspólnym celem – twierdzi.
Michał Piasecki, przewodniczący klubu KO w Radzie Miasta, jest zaskoczony, że radni „będą się bić o polityczne stołki”, kiedy najważniejszą sprawą w styczniu jest uchwalenie Budżetu Kielc.
– To świadczy o tym, że w ogóle nie zależy im na rozwoju Kielc, tylko na politycznej awanturze. Dla nich najważniejsze są stanowiska. Karol Wilczyński jest bardzo sprawnym przewodniczącym i dlatego dziwi mnie, że taka próba została podjęta. Mam nadzieję, że klub Perspektywy nie będzie uczestniczył w tym politycznym spektaklu. Szef Perspektyw, Maciej Bursztein, zwykle próbował się od tego politycznego spektaklu odcinać. Mam nadzieję, że i tym razem ważniejsze rzeczy, czyli uchwalenie budżetu, będzie priorytetem na najbliższej sesji – mówi.
Najbliższa sesja Rady Miasta odbędzie się 15 stycznia. Na niej podjęta zostanie również druga próba uchwalenia projektu budżetu Kielc na 2026 rok.








