Eurotrip wiceprezydenta Bartłomieja Zapały. Do Grecji pojechał na 112. rocznicę wyzwolenia miasta Janina spod panowania osmańskiego - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Eurotrip wiceprezydenta Bartłomieja Zapały. Do Grecji pojechał na 112. rocznicę wyzwolenia miasta Janina spod panowania osmańskiego

Przeczytaj także

Radni PiS skrytykowali kolejny wyjazd wiceprezydenta Bartłomieja Zapały w który wyruszył on wraz z członkiem swojej rodziny. Mowa o delegacji do Grecji na 112. rocznicę wyzwolenia miasta Janina spod panowania osmańskiego. Zastępca Agaty Wojdy przeprosił zaś w sprawie wycieczki do Francji i poinformował o zwrocie 8 tysięcy złotych do MOPR.

Konferencja prasowa klubu PiS odbyła się w poniedziałek przed Prokuraturą Rejonową Kielce – Zachód. Konferencja ta dotyczyła uzupełnienia zawiadomienia do prokuratury, które to z kolei zostało złożone w sprawie wyjazdu wiceprezydenta Zapały do Francji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kolejna odsłona awantury o delegację wiceprezydenta Zapały i jego żony. Koszty wyjazdu jednak nie zostaną zwrócone?

– Władze miasta przyjęły narrację, że właściwie nie są niczemu winne, ponieważ to MOPR organizował wyjazd i próbują przerzucić odpowiedzialność za ten skandal na ówczesne władze Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Fakty mają się zupełnie inaczej, ponieważ to Bartłomiej Zapala osobiście zlecił ówczesnym władzom MOPR przygotowanie tego wyjazdu pomimo ostrzeżeń, że jednostka nie może płacić za takie rzeczy, a teraz próbuje obciążać osoby ówcześnie zarządzające MOPR-em – przekazał Marcin Stępniewski.

Dodał, że uzupełnienie dotyczy powołania na świadków ówczesnej dyrektor MOPR Pani Magdaleny Gościniewicz, zastępcy dyrektora, głównego księgowego, zastępcy głównego księgowego oraz kadrowej. – Niech osoby wplątane w tę sprawę same powiedzą prokuraturze jaki był przebieg organizacji tego wyjazdu i czy wiceprezydent miał zwracać lub rozliczać te wydatki wcześniej czy jednak nastąpiło to dopiero w momencie ujawnienia wyjazdu do Paryża – powiedział przewodniczący klubu PiS.

Nie tylko Paryż. Do Grecji z członkiem rodziny

Stępniewski zaznaczył również, że wyjazd do Paryża nie był jedynym kontrowersyjnym wyjazdem wiceprezydenta Zapały. – W dniach 19-23 lutego bieżącego roku pojechał on na kolejny wyjazd do Grecji samochodem prywatnym przejeżdżając łącznie niemalże 4 tysiące kilometrów. Należy w tym miejscu postawić pytanie czy załatwił tam jakieś ważne sprawy dla Kielc? Celem wyjazdu była „okrągła” 112. rocznica wyzwolenia miasta Janina spod panowania osmańskiego podkreślił.

Dodał, że oprócz wydarzenia w trakcie wyjazdu odbyła się wycieczka z przewodnikiem po historycznym centrum Janiny, wejście na teren zamku, zwiedzanie Synagogi, Miejskiego Muzeum Etnograficznego, Cytadeli, Katedry, Muzeum Srebrnictwa, wystawy fotograficznej czy udział w Koncercie Orkiestry Symfonicznej w Teatrze Królewskim.

– Wiceprezydent Bartłomiej Zapała jak wynika z dokumentów Urzędu Miasta pobrał na ten cel zaliczkę w postaci 4500 zł na kilometrówkę za korzystanie z samochodu prywatnego, a następnie rozliczył pozostałą część delegacji co łącznie daje kwotę ponad 6 tysięcy złotych plus wypłata zaliczki i rozliczenie delegacji pracownika Urzędu Miasta co daje łącznie 7 tysięcy złotych – powiedział.

Podkreśla również, że można było skorzystać z lotniska z odpowiednim połączeniem, które to znajduje się w samym mieście Janina, a koszt lotu w obie strony dla dwóch osób oscylować ma w okolicy 1300 złotych.

–  Powstaje zatem pytanie dlaczego wiceprezydent Bartłomiej Zapała jechał samochodem prywatnym skoro każdy inny wariant byłby tańszy z perspektywy miasta? Odpowiedzią jest przebieg trasy oraz faktyczny skład osób biorących udział w tym wyjeździe. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezydent Bartłomiej Zapała potwierdził, że w tym wyjeździe brał udział członek jego rodziny – podkreślił.

Podróż przez kilka krajów

Podczas wyjazdu ratusz miał się zdecydować na okrężną drogę, która – jak informuje PiS- przebiegała przez Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię, Grecję, Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, a później prawdopodobnie znów przez Węgry i Słowację.

– Po co wiceprezydent jechał samochodem prywatnym oraz tak okrężna drogą? Niewykluczone, że przyczyną takiej decyzji było dodatkowe zwiedzanie innych Państw będące poza programem oficjalnej delegacji, a także dodatkowa obecność członka jego rodziny w trakcie tego wyjazdu. Według faktury za nocleg w hotelu w Sarajewie z 22 lutego na 23 lutego w wyjeździe brały udział nie dwie, a trzy osoby o czym świadczy opłata w postaci podatku turystycznego za trzy osoby – przekazał.

Stępniewski zaznaczył, że nieprawdą jest informacja, że miasto nie poniosło kosztów za członka rodziny wiceprezydenta Zapały. – Zadajemy Pani prezydent publicznie pytanie? Kto jechał z wiceprezydentem Bartłomiejem Zapałom i dlaczego płaci za to ponownie Miasto Kielce? Jaki był cel wizyty w Sarajewie? Dlaczego Pani prezydent wyraża zgodę na takie „wycieczki” zwane delegacjami? – podkreślił Stępniewski.

Na koniec dodał, że prezydent Agata Wojda bierze pełną odpowiedzialność za takie szastanie publicznymi pieniędzmi, ponieważ widnieje na wszystkich dokumentach świadczących o wyrażeniu zgody na wyjazd samochodem prywatnym, rozliczeniu kilometrówki.

– To ona wydała polecenie wyjazdu służbowego w tym zakresie, a dodatkowo kierowała podziękowania do ambasadora za organizację tego niezwykle ważnego wyjazdu z perspektywy miasta Kielce. W związku z tym zawiadomienie do prokuratury zostanie uzupełnione także o wyjazd wiceprezydenta Zapały do Grecji na co Pani prezydent Agata Wojda nie tylko wyraziła zgodę, ale także wydała polecenie wyjazdu służbowego w takiej formie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Awantura o wyjazd wiceprezydenta Bartłomieja Zapały podczas Rady Miasta. „Nie miałem świadomości tego, że pracownik MOPR wziął zaliczkę”

Wiceprezydent Bartłomiej Zapała przeprasza w sprawie delegacji do Francji

Dwie godziny przed konferencją Prawa i Sprawiedliwości odbyła się konferencja wiceprezydenta Bartłomieja Zapały. Stwierdził on, że dokonał zwrotu 8 tysięcy złotych do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (z czego 6 tysięcy dotyczy wyjazdu jego żony, a 2 tysiące to zwrot diety otrzymanej jeszcze przed wyjazdem, wraz z odsetkami).

– Nie było nigdy moją intencją przerzucanie kosztów wyjazdu członka mojej rodziny na miejską instytucję. Zapłaciłem całą należną kwotę pierwszego dnia, kiedy otrzymałem z MOPR dokument w tej sprawie. Wiem jednak, że nie nastąpiło to natychmiast. Formalne procedury to jedno, ale oczekiwanie wysokiego standardu w publicznym działaniu to coś zupełnie innego. Dlatego wszystkich chciałem bardzo serdecznie przeprosić – powiedział wiceprezydent Zapała.

Dodał, że zdaje sobie sprawę, że cała sytuacja związana z wycieczką do Francji jest szeroko komentowana przez opinię publiczną, ale ma nadzieję, że to „nie przesłoni całkowicie pracy, którą się podjąłem na rzecz miasta”.

– Kielecka Rada Miasta poprosiła komisję rewizyjną o zbadanie wszystkich zagranicznych delegacji w których uczestniczyłem w ramach wypełniania swoich obowiązków. Dokumenty z tym związane mają jeszcze dzisiaj zostać przekazane do komisji. W tej sprawie także nie mam niczego do ukrycia przed opinią publiczną – powiedział wiceprezydent Zapała.

Wiceprezydent przyznał, że wątpliwości wzbudził sposób i zasadność wypłacenia diety związanej z pobytem na konferencji we Francji. – Bez konsultacji ze mną i bez mojej aprobaty dokonano również wyboru najdroższego biletu lotniczego. Jak się okazało, biuro podróży przedstawiło cztery propozycje dotarcia na lotnisko do Paryża w bardzo podobnym standardzie i w podobnych terminach. Nie znam więc powodów dlaczego dokonano takiego wyboru. Jest to przedmiotem wewnętrznego postępowania kontrolnego, które w sposób całkowicie niezależny ode mnie ma wyjaśnić tę sprawę – przekazał.

Przyznał także, że od objęcia funkcji zastępcy prezydenta Kielc uczestniczył w sześciu zagranicznych wyjazdach. – Poza pierwszym wyjazdem do Francji, jeszcze dwukrotnie, bo w lipcu ubiegłego roku do Nuoro we Włoszech i w lutym tego roku do Janiny w Grecji, towarzyszył mi członek rodziny. Chciałem wyraźnie zaznaczyć, że miasto nie poniosło w związku z tym żadnego dodatkowego kosztu. Podobnego rodzaju wyjazdy odbywały się w kieleckim i nie tylko w kieleckim samorządzie, także w poprzednich kadencjach. Bardzo liczę, że komisja rewizyjna w swoim raporcie odpowiednio to wykaże – przekazał w trakcie konferencji.

Przeczytaj także