Rakieta ze Skarżyska-Kamiennej najlepsza na świecie. Rozmowa z Renatą Gruszczyńską, prezes MESKO S.A. - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Rakieta ze Skarżyska-Kamiennej najlepsza na świecie. Rozmowa z Renatą Gruszczyńską, prezes MESKO S.A.

Przeczytaj także

Rozmowa z Renatą Gruszczyńską, prezes zarządu MESKO S.A.

Pani Prezes, wszyscy pytają Panią o system rakietowy PIORUN, który stał się najbardziej „gorącym” towarem eksportowym spółki, oraz projekt budowy fabryki amunicji artyleryjskiej 155 mm nazywanej „bogiem wojny”. Obiecuję, że do tych tematów wrócimy, ale chciałbym zacząć naszą rozmowę od wątków lokalnych. Jak bardzo dynamiczny rozwój MESKO S.A. przekłada się na rozwój regionu świętokrzyskiego?

Zacznijmy od liczb. Spółka zatrudnia obecnie 2500 osób, z których większość pracuje w głównej siedzibie MESKO, czyli w Skarżysku-Kamiennej. Oczywiście trzon naszej kadry stanowią mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej, ale w gronie pracowników są również mieszkańcy Kielc oraz innych powiatów: kieleckiego, starachowickiego czy koneckiego. Jak wiadomo, znaczna część podatku dochodowego od wynagrodzeń zasila budżety lokalnych samorządów. W tym przypadku mówimy o milionach złotych. Podobnie jest z podatkiem CIT od firm. Tylko w zeszłym roku odprowadziliśmy do budżetu państwa – i samorządów – ponad 72 miliony złotych z tytułu podatku CIT. Do tej podatkowej masy należy doliczyć również podatki od nieruchomości, które liczone są w milionach złotych. Te środki samorządy przeznaczają na infrastrukturę drogową, edukację czy usługi lokalne. Dla regionu świętokrzyskiego oznacza to stabilne dochody, większe inwestycje i lepsze warunki życia.

Na tym nie koniec. MESKO potwierdza, iż przemysł obronny może być źródłem trwałego rozwoju gospodarczego. Tworzymy nie tylko bezpośrednie miejsca pracy u nas w produkcji, ale pośrednio także u licznych kooperantów, którzy na nasze zlecenie realizują na przykład prace budowlane, dostawy maszyn czy różnego rodzaju usługi niezbędne do codziennego funkcjonowania zakładu. Świetne wyniki finansowe, rosnąca kontrybucja podatkowa i dynamiczny rozwój sprawiają, że MESKO S.A. umacnia swoją pozycję strategicznego podmiotu w dziedzinie bezpieczeństwa państwa. Dostarczamy także coraz więcej „paliwa” do silnika napędowego krajowej i świętokrzyskiej gospodarki.

Gdy mówimy MESKO, myślimy: PIORUN. Produkowany przez spółkę naramienny zestaw rakietowy stał się międzynarodowym hitem sprzedażowym. To taki zbrojeniowy „must have” – wszystkie szanujące się państwa chcą pozyskać system dla swoich armii. Wiemy, że kolejka zainteresowanych jest bardzo długa. Jak spółka zamierza zaspokoić ten rakietowy głód?  

Przypomnę, że pierwsza partia przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego PIORUN opuściła linię produkcyjną w 2019 roku. Wówczas wolumen rocznej produkcji kształtował się na poziomie około 300 sztuk. W lutym bieżącego roku wyprodukowano 3000 Pioruna. Dlaczego o tym mówię? Żeby pokazać, iż skokowo zwiększyliśmy moce produkcyjne poprzez wdrażanie nowych technologii wytwórczych, optymalizację i automatyzację już istniejących rozwiązań w tym obszarze oraz rozbudowę bazy infrastrukturalnej. W ciągu kilku lat planujemy przynajmniej podwoić obecną produkcję PPZR PIORUN.

Przy czym – chcę to mocno podkreślić, bo to fakt wart odnotowania – MESKO S.A. jest dziś największym producentem tak zwanych MANPADS, czyli właśnie przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych bardzo krótkiego zasięgu, wśród państw NATO. W tej kategorii wyrobów wytwarzamy więcej pocisków niż wynosi na przykład w ujęciu rocznym łączna wartość produkcji przemysłu zbrojeniowego USA, gdzie wytwarzane są pociski Stinger, oraz Francji z pociskami Mistral. A przecież Stany Zjednoczone i Francja to światowe potęgi militarne! Dopiero na tym tle w pełni ujawnia się gigantyczny potencjał polskiej zbrojeniówki.

A jak przebiegają prace rozwojowe dotyczące PIORUNA 2?

MESKO S.A. intensywnie pracuje nad rozwojem systemu PIORUN we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Agencją Uzbrojenia. W zaawansowanej fazie badań poligonowych znajduje się nowa wersja zestawu rakietowego. W udoskonalonej odsłonie pocisk zyska dodatkowe funkcjonalności takie jak: jeszcze większa odporność na zakłócenia, ulepszona głowica bojowa, zdolność wykrywania celu na znacznie większych dystansach, zwiększona prędkość rakiety w trakcie wykonywania manewrów, co przełoży się na zwiększenie zasięgu i pułapu skutecznego działania – a wszystko to przy zachowaniu dotychczasowej masy wyrobu.

PIORUN będzie jeszcze szybszy i jeszcze dokładniejszy, co – patrząc na obecne parametry dotyczące skuteczności pocisku – wydaje się niemal niemożliwe. Ale wiemy, jak to zrobić. PIORUN utrzyma status najlepszego naramiennego systemu rakietowego na świecie w swojej kategorii.

Niedawno MESKO S.A. otrzymało blisko miliard złotych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych na rozbudowę fabryki w Kraśniku, gdzie już dziś powstają korpusy do amunicji artyleryjskiej 155 mm używanej w armatohaubicach. Na jakim etapie jest ta inwestycja?

Jesteśmy w fazie realizacji. Program rozbudowy naszych zdolności produkcyjnych obejmuje serię działań: zwiększenie powierzchni hali do około 9 tysięcy metrów kwadratowych oraz zakup nowych linii technologicznych i zaawansowanych urządzeń. Celem jest osiągnięcie zdolności do produkcji 100 tysięcy korpusów amunicji 155 mm rocznie w MESKO oraz zwiększenie wspólnego potencjału domeny amunicyjnej PGZ do rzędu 150–180 tys. sztuk rocznie. Produkcja pierwszych partii amunicji z nowych instalacji rozpocznie się już pod koniec 2027 roku.

Czy będzie to – jak się mówi w języku zbrojeniówki – produkcja suwerenna, niezależna?

To istota koncepcji budowy nowoczesnych fabryk amunicji wielkokalibrowej 155 mm. Naszą filozofię najlepiej określa hasło „od stalowego kęsa do gotowego wyrobu”. Surowce, obróbka mechaniczna, hartowanie, napawanie, kontrola jakości — wszystkie etapy procesu produkcyjnego będziemy realizować w Polsce w oparciu o krajowe zasoby. Dzięki temu zredukujemy zależność od importu i wzmocnimy odporność łańcucha dostaw na różnego rodzaju zakłócenia związane na przykład z blokadą pozyskiwania surowców od zagranicznych kooperantów. Powtórzę to, co powiedziałam niedawno: każda partia korpusów do amunicji 155 mm, która wyjdzie z fabryki MESKO w Kraśniku, będzie biało-czerwona. Projekt ma priorytetowe, strategiczne znaczenie dla spółki oraz bezpieczeństwa Polski.

Przeczytaj także