Wiele osób uczestniczyło w orszaku Trzech Króli, który we wtorek przeszedł ulicami stolicy regionu świętokrzyskiego. W rolę monarchów wcielili się przedsiębiorca oraz przedstawiciele oświaty i stowarzyszenia katolickiego.
Barwny orszak wyruszył sprzed budynku Zakładu Doskonalenia Zawodowego, przeszedł ulicami Paderewskiego, Sienkiewicza, Dużą do Bazyliki Katedralnej. W rolę jednego z monarchów – Baltazara – wcielił się były świętokrzyski kurator oświaty Kazimierz Mądzik.
– W swoim życiu pełniłem wiele funkcji społecznych i publicznych, ale nie byłem jeszcze królem. To dla mnie olbrzymia satysfakcja, że mogę też pokazać swoją przynależność do wiary chrześcijańskiej. Cieszę się, że biorę udział w tej pięknej tradycji i ważnym wydarzeniu – powiedział Mądzik.
Jednym z monarchów był już po raz drugi Zenon Człeczyński z Izby Rzemieślników i Przedsiębiorców w Kielcach. – Po raz pierwszy Melchiorem byłem dwa lata temu. Wtedy byłem bardzo zdenerwowany, w tym roku stres jest trochę mniejszy. Ale przede wszystkim jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Mamy przecież wiele osób, które zasłużyły na to, aby być na moim miejscu. Dlatego bardzo się cieszę, że ksiądz biskup wybrał akurat mnie – podkreślił kielecki przedsiębiorca.
Zdenerwowania nie ukrywał kolejny z królów – Kacper. – Ale ta początkowa trema ustępuje miejsca ogromnej radości oraz satysfakcji z możliwości uczestnictwa w tym symbolicznym wydarzeniu. Bardzo się cieszę, że tak dużo osób bierze w nim udział – zaznaczył Waldemar Słupik, komandor Rycerzy Świętego Jana Pawła II diecezji kieleckiej.
Po tym jak orszak dotarł do bazyliki katedralnej, rozpoczęła się uroczysta msza św. Nabożeństwu przewodniczył biskup pomocniczy diecezji kieleckiej Marian Florczyk.
W homilii duchowny przeprowadził analizę religijną i symboliczną darów złożonych przez Mędrców ze Wschodu, rzucając światło na ich prorocze znaczenie w kontekście życia Chrystusa. Wyjaśnił, że złoto czci Jezusa jako wiecznego króla miłości, kadzidło symbolizuje modlitwę oraz zapowiedź Jego kapłańskiej ofiary, natomiast mirra wskazuje na przyszłe cierpienie i człowieczeństwo Zbawiciela.
Biskup Florczyk wezwał współczesnych wiernych, „aby wzorem królów złożyli w ofierze własne, autentyczne serca, budując wspólnotę opartą na pokoju i wzajemnym zrozumieniu”.
Uroczystość zakończyła się wspólnym śpiewaniem kolęd na Placu Jana Pawła II.
































