[WIDEO] Mieszkańcy nie chcą likwidacji przedszkola. Spotkanie z wiceprezydentem w burzliwej atmosferze - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

[WIDEO] Mieszkańcy nie chcą likwidacji przedszkola. Spotkanie z wiceprezydentem w burzliwej atmosferze

Przeczytaj także

– Jest to decyzja bardzo krzywdząca, zarówno dla nas, naszych dzieci, jak i wspaniałej kadry pedagogicznej – mówi pani Paulina, jeden z rodziców. We wtorek 10 lutego w Przedszkolu Samorządowym nr 6 odbyło się spotkanie z wiceprezydentem Tomaszem Porębskim w sprawie planowanego zamknięcia obiektu. Zebrani zarzucali władzom Kielc m.in.,  że od dawna słyszało się plotki dotyczące zamknięcia przedszkola, co wpływało na liczbę przyjmowanych dzieci. Spotkanie zaczęło się o godzinie 16:30 i trwało prawie do 19, zebrani bardzo negatywnie podchodzili do działań ratusza. 

Podczas spotkania dopytywano, kiedy powstał pomysł likwidacji przedszkola. Wiceprezydent Tomasz Porębski odpowiedział, że decyzję podjęto w styczniu, a pomysł powstał w tym samym okresie. Wtedy jeden z rodziców przekazał, że „to bardzo ciekawe, ponieważ ja już od roku o tym słyszę”.

– Druga sprawa jest taka, że w momencie, gdy rozmawiałam ze znajomymi, którzy posiadają dzieci w wieku przedszkolnym, to oni twierdzili, że nie będą tutaj składać dokumentów, ponieważ podobno przedszkole ma być zamknięte. Myślę, że obawa rodziców przed tym, że to przedszkole zostanie zamknięte doprowadziła do tego, że albo nie składali tutaj dokumentów albo to przedszkole przestało być pierwszym wyborem. Myślę więc, że ta informacja, że to przedszkole ma być zamknięte już rok temu wyszła – powiedziała pani Sylwia.

Jeszcze inny rodzic wskazał, że jest on właśnie przykładem takiej osoby, która zastanawiała się, czy zapisać tutaj swoją córkę. – Gdy ustały pogłoski dotyczące zamknięcia przedszkola, przepisaliśmy tutaj naszą córkę – poinformował.

Miasto broni się przed krytyką

Zapytaliśmy dyrektora Wydziału Edukacji o obawy mieszkańców, którzy twierdzą, że już wcześniej miasto mogło planować zamknięcie obiektu i że ratusz mógł umyślnie doprowadzać do zmniejszania liczby przyjmowanych dzieci.

– Gdy mowa o rekrutacji w roku 2025 w placówce mieliśmy przygotowane 75 miejsc. Na to 75 miejsc mieliśmy 35 dzieci potwierdzonych z roku ubiegłego. Natomiast z pierwszego wyboru było tylko 6 dzieci. W związku z tym była do liczba pozwalająca na stworzenie maksymalnie dwóch oddziałów – powiedział Bartosz Prońko.

Tomasz Porębski, wiceprezydent Kielc, zapewniał na spotkaniu że biorąc pod uwagę sytuację demograficzną, władze podejmują krok rozsądny i odpowiedzialny. –

–  Wiem, że dla państwa jest on bardzo trudny, bo to państwo są rodzicami dzieci, które uczęszczają do tego przedszkola. Natomiast absolutnie nie podjęlibyśmy się takiej decyzji, gdybyśmy nie mieli wewnętrznego przekonania, że jesteśmy w stanie zapewnić dobre warunki nauki i opieki tym dzieciom, które jeszcze będą kontynuowały swoją przygodę z przedszkolem w innych placówkach, położonych nieopodal – powiedział wiceprezydent Tomasz Porębski.

Jak podkreślił Bartosz Prońko w czwartek 12 lutego Rada Miasta podejmie decyzję, czy działania dotyczące likwidacji Przedszkola Samorządowego będą dalej procedowane.

Przypomnijmy, że o planach miasta pisaliśmy W TYM ARTYKULE

Partia Razem zaangażowała się w sprawę, byli też radni PiS i radny niezrzeszony Jakubczyk

Kiedy ratusz poinformował o planach likwidacji przedszkola, co stało się 3 lutego, działacze partii Razem zaangażowali się w pomoc rodzicom i pracownikom. Odpowiadają między innymi za wsparcie w zbieraniu podpisów pod petycją przeciwko likwidacji obiektu, rozmawiają także z władzami Kielc.

– Nie ma naprawdę żadnego powodu w tym momencie poza kwestiami finansowymi, na które powołuje się pan prezydent, żeby tę liczbę oddziałów zmniejszać. Oczywiście demografia jest nieubłagana i tutaj nic się z tym nie da się zrobić. Jednak moglibyśmy zmniejszać rozmiary grup, tak aby dzieci dostawały lepszą opiekę – twierdzi Mariusz Sochacki z Razem Świętokrzyskie.

Negatywnie o działaniach ratusza wypowiadali się też radni PiS Piotr Kisiel i Anna Jaworska-Dąbrowska oraz radny niezrzeszony Maciej Jakubczyk. – Jak rodzice z okolic mają iść do pracy, wychować dziecko, ugotować obiad, a najlepiej jeszcze na koniec miasta odprowadzić pociechę i zapłacić za przedszkole? – powiedział Maciej Jakubczyk.

Obecni na miejscu radni powiedzieli, że zagłosują przeciw uchwale, która pojawi się w czwartek na sesji Rady Miasta.

ZACHĘCAMY DO OBEJRZENIA PEŁNEGO MATERIAŁU WIDEO PRZYGOTOWANEGO PRZEZ REDAKCJĘ WKIELCACH.INFO

Przeczytaj także