Przeczytaj także
Świętokrzyski Urząd Wojewódzki poinformował, że wojewoda Józef Bryk wyda we wtorek zezwolenie na realizację inwestycji drogowej dla S74 przez Kielce. Trasa zostanie częściowo poprowadzona w tunelu, co ma na celu upłynnienie ruchu między wschodnią i zachodnią częścią miasta. – Sądzę, że potrzeba około miesiąca, po wydaniu ZRID, aby prace się rozpoczęły – powiedział tydzień temu Józef Bryk.
Kielecki odcinek S74 ma przebiegać w śladzie istniejącej drogi krajowej nr 74. Inwestycja zakłada budowę około 5 km drogi ekspresowej, która połączy węzeł Kielce-Zachód na trasie S7 z węzłem Bocianek.
Jak oceniają drogowcy, po zakończeniu budowy czas przejazdu przez Kielce skróci się z 30 do około 3 minut. Inwestycja o wartości ponad 713 mln zł ma także całkowicie oddzielić ruch tranzytowy od lokalnego. Wzdłuż głównej trasy powstaną drogi serwisowe i ulice dojazdowe.
Nowy odcinek S74 ma być istotnym fragmentem trasy łączącej województwa łódzkie, świętokrzyskie i podkarpackie. – Na wykonanie tego zadania ma 19 miesięcy plus zimowe przerwy technologiczne. Tak więc realny czas oddania inwestycji użytku to pierwsza połowa 2028 roku – przekazywał jeszcze w październiku 2025 roku wicewojewoda świętokrzyski, Michał Skotnicki.
Prace mają być prowadzone etapowo, aby zminimalizować utrudnienia dla mieszkańców.
Czy jest się czego obawiać?
Temat S74 przez Kielce był poruszany na sejmowej Komisji Infrastruktury, która w marcu została zorganizowana w mieście. – Nie ma się czego obawiać. Wnioski, które różne środowiska przedstawiały w trakcie procedowania, czy na etapie związanym z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, czy w Urzędzie Wojewódzkim, zostały, w miarę możliwości, uwzględnione – powiedział wojewoda Józef Bryk w naszym materiale wideo.
Jak zaznaczył Rafał Kasprzyk, poseł z klubu parlamentarnego Centrum, zatrzymanie tej inwestycji i próby wyrzucenia poza miasto Kielce oraz zrobienia nowej obwodnicy, to m.in. około kilkanaście lat czekania. – Myślę, że Kielce nie zasługują, aby przez kolejne lata męczyć się z ruchem, który teraz przechodzi przez miasto i opóźniać omawianą inwestycję – powiedział Rafał Kasprzyk.
Jeszcze w październiku wicewojewoda Michał Skotnicki podkreślał, że przedsięwzięcie ma na celu usprawnienie komunikacji w Kielcach, a projekt uwzględnia liczne rozwiązania minimalizujące uciążliwości dla mieszkańców, takie jak tunele w newralgicznych miejscach, ekrany akustyczne i utrzymanie wszystkich ciągów komunikacyjnych.
Protestów nie brakowało
Rozpoczęcie inwestycji było już kilka razy przekładane z uwagi na trwające procedury, były też petycje i protesty mieszkańców. W Kielcach odbyło się kilka protestów w 2025 roku (informowaliśmy o nich m.in. TUTAJ i TUTAJ). – To katastrofa dla Kielc, poprowadzenie tej drogi praktycznie przez centrum miasta. Jakość życia gwałtownie się pogorszy, to będzie degradacja tkanki miejskiej – przekazywali protestujący. W sprawie realizacji S74 interweniowały też władze Kielc, domagając się zmian w projekcie.
Protestujący pojawili się również na Komisji Infrastruktury.







